Jak palić?

Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 635 Strona 61 z 64
Rejestracja: 2010
  • 35 / / 0


Ulubiona forma palenia - lufka.
Jak nie chcę mocno się upalić, palę spokojnie z kimś lub w kilka osób, ale wiadomo, dobrego wiadra z przepięknie skondensowanym mleczkiem nic nie zastąpi ^_^ ;) Sporadycznie bongo, skręty jeśli wszyscy palący są za, to miło zapalić w doborowym gronie, puszczając w kółko jointa. Jeżeli skręcać, to bardzo lubię smakowe owijki czyli blunty.
Rejestracja: 2011
  • 1004 / 48 / 0


Uwielbiam grube blanty. Ewentualnie bongo jak palę samemu. :)

Natomiast jeśli trzeba zapalić w plenerze ze znajomymi, a nie mamy akurat bletek, montujemy wiaderko. Chociaż za bardzo nie trzeba montować, wystarczy podejść na miejscówkę ;-)

W Warszawie wszyscy biorą dopalacze. Ale często myślą, że to koks

Tu był. Tu ćpał. Tu pił. Jaś Kapela o tym, jak się bawił (i jak zgonował) po dopalaczach.

Przechwycono gigantyczny transport kokainy. Zmierzał do Europy

Amerykańskie władze udaremniły gigantyczny przemyt kokainy. W ręce celników wpadło 1,6 tony białego proszku. To największa udaremniona próba przemytu od niemal 25 lat.
Rejestracja: 2010
  • 1 / / 0


Dla mnie najlepsze blanty, za ten klimat ,rytuał . Siedzisz skręcasz jointa, odpalasz, palisz przez jakiś czas, a on stopniowo się kończy.
Zresztą lufki, bongo, wiaderko ze wszystkiego jest fajnie zapalić od czasu do czasu :cheesy:
Rejestracja: 2012
  • 8 / / 0


Kiedys to tylko lufy i wiadra, ale od kiedy nauczyłem sie zajebiste balnty kręcic (nie, serio. naprawde sa kozackie :P) to innej formy nie preferuje. Ba, krecenie stalo sie nawet dla mnie swego rodzaju rytułałem ;]
Rejestracja: 2010
  • 70 / / 0


zazwyczaj pale z wiadra ale od święta waporyzuje zielsko przy pomocy żarówki
Rejestracja: 2013
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 7 / / 0


Ja tam pale z drewnianej fajki własnej roboty, idealny sposób na większe ilości . Kiedyś z kumplami podczas praktyk na stolarni paliliśmy z przewierconej nogi od stołu.
Rejestracja: 2010
  • 418 / / 0


Palić tak, aby sie ujebać. Amen.
Rejestracja: 2012
  • 8 / / 0


policjant420 pisze:
Ja tam pale z drewnianej fajki własnej roboty, idealny sposób na większe ilości . Kiedyś z kumplami podczas praktyk na stolarni paliliśmy z przewierconej nogi od stołu.
Mi ze znajomymi kiedys wyladowalismy na jakims zadupiu gdzie ani blet ani lufy nie szło kupic, wiec znajomy wpadł na pomysl by palic z jabłka. Da sie! XD
A fajke małą taką akurat do palenia mialem kiedys, ale sie na pewnej imprezie zagubiła :-( .
Mam tylko nadzieje ze ten kto ją znalazł dobrze sie z nią obchodzi.
Rejestracja: 2011
  • 81 / / 0


Nie ma to jak bonio man, uskuteczniam aż nie mam oka. Od czas do czasu wiadereczko, jak tematu mało a chęć na upierdolenie się najdzie. Sporadycznie jointy - takiego bardzo lubię sobie popalać np. podczas oglądania filmu. Lufki za czasów początków palenia, choć na ostatnim sylwestrze mały powrót do tych praktyk nastąpił.
No ale jednak bongo. Porządna tuba, takiż cybuch, świeży lód, świeża woda, dobre palonko - i nic, tylko się rozkoszować.
Rejestracja: 2013
Użytkownik nieaktywny
  • 8 / / 0


Lufa jedna miłość, wiadomo. Wiadro raz na jakiś czas, bo ten stan po nim jest naprawde dobry. A jointy, zapale ale to kilka buszków dla chillu.
Posty: 635 Strona 61 z 64
Wróć do „Sposoby konsumpcji”
Na czacie siedzi 36 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości