...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 263 • Strona 27 z 27
  • 128 / 52 / 0
W kwietniu organizowałem dla takiej pani z Kanady wyjazd do Meksyku, właśnie na kurację z ibogainą. Od tego czasu pozostaje trzeźwa, więc tak pokrótce opiszę sytuację - może komuś się przyda.

Pacjentka
Pani w średnim wieku, poniżej czterdziestki. "Ofiara" epidemii opioidów, najpierw były na ból po kontuzji, ale przez dekadę się rozkręciło i ostatnie trzy lata uzależnienia to głównie fentanyl. Mężatka, z zawodu przedszkolanka, dobrze funkcjonująca narkomanka pracująca z dziećmi. Sama bezdzietna. Próbowała rzucić wielokrotnie na różnych etapach uzależnienia. Kilka lat terapii, miała też psychiatrę, oprócz fentanylu była też na benzo (doraźnie, nie częściej niż raz w tygodniu w "stresujące dni").

Przygotowanie do podróży
Z tego co zrozumiałem to przez ostatni okres uzależnienia przyjmowała fentanyl w formie transdermalnej - w plastrach na skórę. Z tego powodu, 2 tygodnie przed samą podróżą musiała je odstawić i "zaleczać" głód krótko działającym opioidem (a raczej w krótko działającej formie). To wszystko było konsultowane z lekarzem prowadzącym ośrodek w Meksyku. Wielokrotnie wysyłała mu też wyniki badań krwi. Generalnie, od strony medycznej to on wszystko ogarniał, ja skupiałem się na tym żeby nie stchórzyła, nie wycofała się i nie zrobiła czegoś głupiego przez te dwa tygodnie.

Podróż
Ostatni kontakt miałem z nią jak była na lotnisku w Meksyku. Po przybyciu do ośrodka nie miała kontaktu ze światem zewnętrznym. Opisała mi wszystko po powrocie do Kanady. Trochę tego było, ale takie najważniejsze kwestie:
  • Na samym początku miała zrobione wszystkie badania, musiała też przedstawić wszystkie oryginały z badań z Kanady, wszystko weryfikowali ze szpitalem w Kanadzie.
  • 24h na dobę była pod opieką pielęgniarek, było tylko kilka pacjentów i nigdy nie musiała czekać dłużej niż kilka minut na przyjście personelu.
  • W ośrodku zawsze obecny był przynajmniej jeden lekarz.
  • Przed podaniem ibogainy dostawała cały ranek kroplówki wzmacniające, poza tym nic nie jadła.
  • ibogainę otrzymała dożylnie (chyba w kroplówce?).
Sama podróż trwała bardzo długo, intensywnie było przez 30 godzin. W jej trakcie wiele razy wymiotowała. Na szczęście nie odczuwała lęku, z pewnością pomogło jej to, że klimat był bardzo szpitalny i wszyscy byli ekstremalnie wyrozumiali. Nie było szamana ani żadnego wsparcia duchowego, ale miała kontrolę nad playlistą (głównie bębny i Icaros), oświetleniem i klimatyzacją. O samej tematyce zbyt wiele nie napisała (też nie chciałem zbytnio wypytywać), ale "wypłakała ocean łez".

DMT
Trzeciego dnia po przyjęciu ibogainy zaoferowano jej 5-MeO-DMT w wersji palonej. Skorzystała kilka razy i osiągnęła "breakthrough". Miałem wrażenie, że o tych doświadczeniach wypowiadała się znacznie cieplej. Z pewnością utwierdziło to ją w przekonaniu, że "istnieje Bóg, który darzy ją miłosierdziem".

Wyjazd
Cały pobyt w ośrodku trwał 9 dni z których większość spędziła na rozmowach z personelem, głównie opisując i zapisując swoje doznania. Wyjechała podekscytowana, wciąż odczuwając afterglow doświadczeń z DMT i ibogainą.

Powrót do świata
Jej pierwszy kontakt ze mną po powrocie do Kanady trochę mnie zaniepokoił. Wydawało mi się, że rozmawiam z zupełnie inną osobą. Tak jak wcześniej ton jej wypowiedzi zdradzał jakieś "skrzywienia neurotyczne", chaos i zrezygnowanie - tak teraz było zupełnie odwrotnie. Nawet w formie pisanej, jej zdania były poukładane, poprawne gramatycznie, łatwe do zrozumienia. Trochę tak, jakby była po weekendowym kursie ze stoicyzmu. Byłem pod wielkim wrażeniem tej przemiany. Mówiła, że osoby w jej otoczeniu mają podobne spostrzeżenia (z nikim nie podzieliła się informacją o swojej podróży). Trochę pogadaliśmy o jej planach, o tym jak się czuje, a potem życzyłem jej powodzenia i nie mieliśmy kontaktu do początku września.

Wrzesień
Na początku września dostałem od niej wiadomość, która mnie bardzo ucieszyła. Wciąż jest trzeźwa, głód opioidowy pojawił się jej kilka razy tego lata, ale na bardzo krótko i się mu nie poddała. Wróciła do dawnego hobby - jazdy konno - czego w życiu się nie spodziewała, bo to właśnie z tego powodu miała kontuzję i weszła w bagno opioidów. Generalnie odzyskała swoje życie i "chociaż zdaje sobie sprawę, że nie ma nad nim kontroli, to przynajmniej wie, że odebrała kontrolę fentanylowi".

Moim zdaniem - super sprawa.
Piszę z pamięci, jak będzie zainteresowanie to sobie wydrukuję całą dokumentację jaką mam i napiszę o tym pełen artykuł. W razie pytań - walcie śmiało (tylko pamiętajcie, że normalnie się tym nie zajmuję, to był jedyny raz jak takie coś organizowałem).
█ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █
███ Moja strona o etnobotanice i konopiach:
██ »»»–––––––––► https://herbsman.pl ◄–––––––––«««
█ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █
  • 559 / 28 / 0
Szukam sprawdzonego miejsca z ibogainą blisko Polski (Czechy, Niemcy, ewentualnie Słowacja).

Z opieka medyczna podczas sesji (puls, ciśnienie).
Cena nie rujnująca (na poziomie CZ/ES, a nie 10k euro za tydzień)

Ktoś ma namiary na mniejsze, bezpieczne ośrodki lub podziemnych terapeutów z zapleczem medycznym?

Z góry dzięki za info na PW
  • 2236 / 281 / 0
Holandia, ibogaina pomaga ale na krótki okres czasu to nie jest mile doświadczenie, na aya możesz jechać do Czech ale nie komfortowo się czułem tam, spotkanie z szamanem kobietę którą zabierała karetka i pojebani ludzie głównie z Warszawki kiedyś można było kupić voucher na mistyczną ceremonie %-D
ODPOWIEDZ
Posty: 263 • Strona 27 z 27
Artykuły
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.