GBL (GHB), a trwałe zmiany osobowościowe.

Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: GABA

Posty: 39 Strona 1 z 4
Rejestracja: 2014
  • 1602 / 308 / 0


Pytanie do "notorycznych" użytkowników. Czy zauważyliście, aby czyszczenie felg miało "stosunkowo" (to też wypadałoby rozkminić) trwały wpływ na Wasze charaktery? Mam tu oczywiście na myśli okres trzeźwości, gdy objawy abstynencji i postzwała prolaktynowa minie. Zmiany zachowania, podejścia do życia, przekonań na temat świata, siebie, innych ludzi. Zapraszam do dyskusji. :cool:
Rejestracja: 2014
  • 416 / 28 / 0


Żadnych, no może poza jakąś depresją, może lęki mi doszły. A na forum można przeczytać jaki to kurwa giebel wspaniały, bo zmienia na lepsze, chuja zmienia, tylko na gorsze :(

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Transport ketaminy i kokainy o wartości 900 mln złotych w sklepach z telefonami

Po nalocie na sklep z telefonami przechwycono niemal pół tony narkotyków. Ale to nie był jeszcze koniec.
Rejestracja: 2012
  • 571 / 33 / 0


Wpaść w ciag 24 h na 7 dni i zarzucac jaka to substancja zjebana .... %-D

PEA

Rejestracja: 2014
  • 2335 / 247 / 3


U mnie giebel wywrócił życie do góry nogami.

Wcześniej byłem nieśmiałą pizdeczką, która się godziła na bycie popychadłem. Byłem zakompleksiony i pozbawiony dystansu. Łatwo było mnie zgnoić i mną pomiatać. Bałem się odezwać w towarzystwie nieznanych mi osób. Wystąpienia publiczne to najgorsze, co mogło mnie spotkać.

A teraz? Teraz jestem znany przede wszystkim ze swojej pewności siebie. Tego, że mam ogromną kupę dystansu. Tego, że praktycznie nie da mi się pocisnąć, bo nie dość, że nie wezmę tego w ogóle do siebie, to jeszcze mogę drugą osobę konkretnie zgasić, upokarzając ją przy wszystkich. Biorę życie, jakim jest. Lęki odeszły. Znam swoją wartość. Wreszcie się przemogłem, żeby w ogóle rozmawiać z płcią przeciwną. Nie tylko mam dziewczynę, która obiektywnie jest 9/10, ale także potrafię bez problemu flirtować z innymi laskami, gdzie wcześniej się rumieniłem na samą myśl.

Tak, bardzo dużo zawdzięczam tej używce. Dużo mi zniszczyła w życiu. Odebrała na przykład przyjemność z cieszenia się z drobnych rzeczy (szczególnie po ciągach), ale wreszcie jestem człowiekiem, a nie jego namiastką. Jestem duszą towarzystwa. Osobą, którą każdy prawie lubi, szanuje i chce porozmawiać.

Wiem, jak to brzmi. Bardzo pompatycznie, a może i nawet egocentrycznie, żeby nie powiedzieć egoistycznie. Giebl okazał się najlepszym antydepresantem, jaki brałem. Przede wszystkim dlatego, że pozwolił mi zrozumieć samego siebie. Przełamać bariery. Zobaczyć, na co mogę sobie pozwolić i jak ludzie to odbiorą. Kompleksy? Nie dotyczą mnie. Sam się z siebie śmieję bardzo często.

Szkoda, że wpadłem w ciągi i magia zniknęła... Ale odbieram to w taki sposób, że po prostu "wchłonąłem" cały potencjał tej używki. ;)
Zawsze nazywałem giebla "brakującą molekułą duszy", zdanie podtrzymuję. Potencjał uzależniający ogromny, ale jako lekarstwo lepsze niż te zjebane SSRI czy inne gówna.
Rejestracja: 2011
  • 67 / 1 / 0


Ja po ciagu 5miesiecznym jak odstawilem to bylo zajebiscie. 2 miechy czulem ze dalej jestem taki jak na GBL tylko jeszcze bardziej ogarniety. Wkoncu minelo i wrocily leki , stres fobie aspolecznosc. Teera wrocilem do gbla ale to nie to co kiedys, wiem ze sort ok bo pierwsze dni po pol rocznej przerwie czulem to samo co na poczatku gblenia. Szkoda ze po paru dniach mija wiekszosc pozytywnych efektow i zostaje namiastka szczescia.. Chyba ze dojebe pare piw do tego dwojka to jest niekiedy magia. Moze to ze baklo wpierdalalem sporo przez ostatnie tygodnie. Pamietam baklo jeblem 30 mg i kurwa mega humor kkutas stal non stop nie szlo tego ogarnac. Po paru dniach juz chuja lubido nie skakalo gastro takiego nue bylo mimo duzych dawwk. Chcialbym zeby to wszystko sie wyzerowalo i zebym mogl znow leciec miesiacami i czuc ten ogar. W sumie pozostaje pic np tylko w weekendy wtedy pierwsze polewki nawet fajnie robia ale ja tak nie umiem. Albo ciag albo wcale to chujowe ale nie umiem nie lac jak mam pod reka
Rejestracja: 2015
  • 50 / 2 / 0


Bez większych zmian, ale przypisuję to temu, że gdy zaczynałem z gieblem to byłem już raczej ze sobą w zgodzie i traktowalem go jako substytut meczącego alkoholu, nie liczylem na to że zmieni moje życie. Zresztą sytuacja się staje inna pewnie gdy przechodzi się z trybu weekendowego do ciągów.
Rejestracja: 2010
  • 90 / 4 / 0


NieznanySprawca pisze:
Pytanie do "notorycznych" użytkowników. Czy zauważyliście, aby czyszczenie felg miało (...) trwały wpływ na Wasze charaktery? Mam tu oczywiście na myśli okres trzeźwości (...) :
Jeśli rozmawiamy nie o zmianach w trakcie ciągu a po nim, to najczęstszą trwałą zmianą charakteru jest brak dłuższych okresów trzeźwości, których nie określiłbyś jako "zwała". Sprawdzone info. Może jeszcze obniżenie IQ i EQ. Zbawiennego wpływu na psychikę po stosowaniu GBL jak i żaden inny narkotyk NIE MA
Rejestracja: 2015
  • 97 / 8 / 0


Też kiedyś miałem straszny lęk przed wystąpieniami publicznymi - lekka fobia społeczna, wręcz bałem się odezwać przed większa grupą ludzi. Bałem się czuć ich wzrok na sobie. A teraz w takich sytuacjach czuję się swobodnie. Ba, lubię być w centrum uwagi i sam dążę do takich sytuacji, gdy większa grupa osób ma wzrok skupiony na mnie. Lubię prowokować w miejscach publicznych, a później śmiać się z dezorientowanych i zdziwionych twarzy. No i dzięki temu coraz częściej słyszę, że jestem chorym pojebem. :v Niestety te efekty nie trzymają się dłuuugo po odstawieniu giebla. Ludzie się przyzwyczaili do mojej towarzyskości, otwartości, dystansu itp. więc gdy jestem gdzieś dłużej bez zapasowej dawki, dodatkowego eppendorfka w kieszeni, a czuję, że działanie giebla powoli schodzi, to jestem w chuj nerwowy. Wtedy gdy jestem w miejscach publicznych pojawia się większy lęk niż przed poznaniem giebla. :-/ WIĘC NA MINUS.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 6 / / 0


Jedyne co się zmieniło to stan porfela. GBL fajnie brać okazyjnie, czlowiek czuje się bardziej swobodny.
Rejestracja: 2007
  • 217 / 4 / 0


Ja żadnych trwałych zmian nie zauważyłem, za to po długich ciagach, chujowe samopoczucie nawet do 2 msc po. Później powraca stan z przed brania gbla.
Posty: 39 Strona 1 z 4
Wróć do „GBL, GHB”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość