GBL - bilans strat i zysków

Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: GABA

Posty: 63 Strona 3 z 7
Rejestracja: 2012
  • 75 / / 0


caloksztalt? normalnyy jak u wszystkich, konczy sie na przysypiaiu w kazdym mozliwym miejsu, braiu do kazdej sytuacji, szczaniu i wogole upodleniu siebie, ot norma przy G. najwieksze uzaleznieie ze znanych mi substancji, a bralem prawie wszystko przez lata, niby niepozora lajtowa substancja, taaaaa, niepozornie cpamy to do kazdej mozliwej sytuacji. BOZE UCHOWAJ
Rejestracja: 2010
  • 80 / 1 / 0


Nie jak u wszystkich.

Korzystam z GBL od około 12-13 miesięcy. Pijam codziennie około 2ml wieczorkiem. Czasem zdarza się polać dodatkowo 2ml, wyjątkowo przy jakiś okazjach do 6ml.

Nie mam problemów z zasypianiem. Zaobserwowałem jedynie iż dawka 1,8 po 10 miesiącach przestała być fajna i używam teraz 2,0.

Jeśli robię przerwę to jest odczuwalny delikatny dyskomfort - po dniu przerwy lekko podnosi się tętno i nastrój siada lecz to trwa 2-3 dni i tyle.

Nie mam kompletnie ochoty pić tego non-stop. Nie rozumiem jak można się w ciąg 24/7 wciągnąć.

LH

Narkotyki w paczkomacie

...czyli kilka słów o przemycie z wykorzystaniem poczty.

Hiszpania: rozbito gang dostarczający narkotyki tirami na północ Europy

Hiszpańska policja rozbiła gang przerzucający narkotyki tirami na północ Europy. Grupa przestępcza korzystała z kilku aut dostawczych, które miały zamontowane podwójne dno.
Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 857 / 1 / 0


Zalatw sobie GBL z dobrego zrodla to zrozumiesz.
Rejestracja: 2011
  • 5 / / 0


GBL taki cichy cymbał. Jest dużo lepszych środków w tej samej cenie więc trucie się gieblem mija się z celem. A moje objawy bardzo podobne do tych, które napisał "lubiewoo"
Rejestracja: 2008
  • 2130 / 5 / 0


Raoull pisze:
Zalatw sobie GBL z dobrego zrodla to zrozumiesz.
Nie zgodzę się. Jest po prostu opcja, że działanie GBL mu zwyczajnie nie podejdzie tak samo jak niektórym nie podchodzi działanie opiatów czy stymulantów. Ja sam zrobiłem dużą butlę GBL, raz w życiu ale i tak wolę alkohol w ostatecznym rozrachunku. Nie powiem gdybym miał w domu to pewnie bym pił ale nie mam i mnie nie ciągnie a jestem byt leniwy by szukać i zamawiać coś co i tak mnie średnio kręci :-D
Rejestracja: 2010
  • 261 / 3 / 0


Również nie jestem jakoś podatny na uzależnienie od giebla, więc uważam, że nie u każdego posiadanie butli tegoż skończy się na pewno ciągiem. Sam nie korzystam z niego bardzo często, mimo że działa na mnie bardzo dobrze i przyjemnie (wiem co to owa "magia", w dodatku zero skutków ubocznych jak mdłości). Raz na tydzień, w sensie że kilka dolewek 1,5-2 ml w ciągu nocki. A ostatnio to mi się nawet nie chce i butla stoi i się kurzy. :) Czasem też dobrze powrócić do piwa (a giebl jest raczej takim wódczanym substytutem).
Czy mam z dobrego źródła? Miałem dotychczas z dwóch różnych, które określały pochodzenie jako "z BASF", więc myślę, że tak. Poza tym jak pisałem, działa u mnie świetnie. To, że nie nadużywam tego chyba wynika z tego, że mimo przyjemności to raczej nie lubię być dłuższy czas upitym, ani za często. W dodatku codzienne obowiązki wymagają trzeźwego umysłu oraz wyspania.
Rejestracja: 2011
  • 934 / 5 / 0


lhobbit pisze:
Nie jak u wszystkich.

Korzystam z GBL od około 12-13 miesięcy. Pijam codziennie około 2ml wieczorkiem. Czasem zdarza się polać dodatkowo 2ml, wyjątkowo przy jakiś okazjach do 6ml.

Nie mam problemów z zasypianiem. Zaobserwowałem jedynie iż dawka 1,8 po 10 miesiącach przestała być fajna i używam teraz 2,0.

Jeśli robię przerwę to jest odczuwalny delikatny dyskomfort - po dniu przerwy lekko podnosi się tętno i nastrój siada lecz to trwa 2-3 dni i tyle.

Nie mam kompletnie ochoty pić tego non-stop. Nie rozumiem jak można się w ciąg 24/7 wciągnąć.

LH
nie wszysccy wpadaja w ciag po kilku miesiacach, 10 miesiecy takiego picia to juz sporo, ale ja bawilem sie moze dwa lata tak, kiedy znajomi po roku byli juz w ciagu, u mnie nie bylo oznak fizycznego uzaleznienia, potem jakis kilkudniowy imprezowy maraton i pstryk zanim sie obejzalem dolaczylem do ni rowniez :-/
Nie wiem czy jestes swiadom, ale skoro pijesz prawie rok juz prawie codzienie, czy co kilka dni, choc by i te pare ml to nie uwazasz ze to powoli jest psychiczne uzaleznienie? Reszta przychodzi z czasem ...
Rejestracja: 2010
  • 44 / 1 / 0


Na początku potrzeba było ok 2,2ml zeby poczuć działanie. Po ok. roku polewam już tylko 1,6-1,8 i taka ilość mnie robi fantastycznie. Na starcie waliłem dosyć rzadko, 2 razy w tygodniu i to jak było z kim się spotkać, teraz wygląda już to trochę inaczej. Ciągi np. tygodniowe do 8ml dziennie, potem tydzień przerwy i tak się jakoś kręci bez uprzykrzających życie efektów ubocznych.
Rejestracja: 2010
  • 112 / / 0


U mnie był tylko miesięczny epizod. Jak tylko przyszła butla to zamierzyłem, że będę ją wykorzystywał okazyjnie, na imprezy i tak dalej. Okazało się, że GBL to taka substancja, której ciężko nie brać nie codziennie - przynajmniej tak było u mnie. Zaczęło się od polewania na próbę, aby zobaczyć jak to działa, a skończyło się codziennym piciem ~5, czasem więcej ml. Generalnie to piłem wszędzie gdzie się dało - wyjście do sklepu, praca, szkoła, wyjście ze znajomymi, siedzenie przed komputerem, podróż autobusem, randka i tak dalej. Czasami zdarzało mi się zasnąć w różnych miejscach jak polałem za dużo, albo za szybko. Wiadomo, niedosyt został i na samą myśl, że zostały ostatnie krople człowiek się nieźle wku**ał. Skutków ubocznych dających się ostro we znaki nie zauważyłem, może zaniedbałem kilka spraw. No i nawet zaraziłem kilka osób chęcią picia GBL.
Rejestracja: 2007
  • 71 / 3 / 0


Ja po jakiś 3 latach stażu z gblem, z czego dwa ostatnie lata to polewki non stop 24h na dobę. Średnio co dwie godziny. Teraz jestem już pół roku bez, odstawienie było cholernie ciężkie mimo baclofenu, wcześniejszego zmniejszania dawek i clona który ładowałem praktycznie równo z baclo. Pierwszy tydzień koszmar, fizyczne uzależnienie nie pozwalało na wykonywanie prostych czynności. Po czym przyszedł czas na miesiąc pierdolenie mocnej depresji i bezsenności( leczone mianseryną, zolpidemem) Teraz mimo iż od ostatniej polewki minęło pół roku. Wciąż mam cholerne wahania nastroju, gonitwy myśli, problemy z koncentracją (na to pomaga w nieznacznym stopniu piracetam), obniżone libido, mimowolne kurcze mięśni (szczególnie brzucha). Są chwile kiedy załącza mi się takie ssanie, że nie idzie wytrzymać. Poza tym spożywanie najmniejszych ilości alkoholu kończy się często pogłębieniem depresji na drugi dzień i zwiększeniem głodu. Jednak jak dla mnie najgorszy jest zanik empatii i cholerne spłycenie emocjonalne ( antydepresantów nie biorę już od dwóch miesięcy więc to nie ich wina). Czy warto ? Bitch please..
Posty: 63 Strona 3 z 7
Wróć do „GBL, GHB”
Na czacie siedzi 64 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość