Podejście do narkotyków w innych krajach.
ODPOWIEDZ
Posty: 58 • Strona 1 z 6
  • 205 / 1 / 0
Jak to jest, w Paryżu? Niedługo będę tam jechał do znajomych ( nie ćpają) pracować. Teraz pytanie ciężko dostać dobra bake lub haszysz? Interesuje mnie też amf. Jakby ktoś z tych okolic odpowiedział był bym bardzo wdzięczny.
  • 107 / 1 / 0
Jeśli chodzi o Paryż - to kiedy byłem tam na 2tyg na wakacjach, wystarczyło wejść do pizza hut, żeby wyjść z dwoma pozytywnymi rastuchami i zajarać z nimi blanta.. oferowali mi też jaranie, ale odmówiłem. hasz dostać jest bardzo prosto, nie ma z tym problemu.
  • 849 / 45 / 0
W Paryżu nie kołowałem, ale na południu nie było z tym kłopotu. Francuzi ostrzegali mnie przed żandarmerią, która nie jest zbyt tolerancyjna dla palaczy konopii.
  • 332 / 38 / 0
We Francji nie ma problemu z dostaniem zielska. Kolega mieszkał przez 3 lata na przedmieściach Paryża, mówił że pod blokiem codziennie stali murzyni i sami oferowali. Towar dobrej jakości zarówno ganja jak i hasz.
Cash Rules Everything Around Me
C.R.E.A.M.
  • 205 / 1 / 0
Po ile mniej więcej tam chodzi to? Żebym wyjebki na ojro nie dostał ;-)
  • 1169 / 17 / 0
Roznie mordo, ja kupilem sztuke haszu (w tej sztuce to ze 3 g bylo, a taki kurwa kosior. Jednobuchowiec miazdzyciel) za 20 ojro.
Palilismy we 3 cala wycieczke 3 dniowa, gdzie jeszcze kazdy z nas wzial po 5g palenia z polski (w sumie 15) a skonczylo sie juz 1 dnia w nocy.
Stafik mają wypierdolony francuzi.
Chodz fakt faktem, ze kolezka wraca taki zajarany i mowi "mam cala torbe trawy za 15 euro, no chlopaki spokojnie ponad 5 g", po czym pokazuje a to jakies kurwa zielone gowno wymieszane w przyprawami.
Kupował od arabów w Paryżu ;d
Uwaga! Użytkownik BuddahLova jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 729 / 7 / 0
Słyszałem o sprzedawanym bez recepty Tussipaxie, który to jest mieszanką 150mg metylomorfiny lub etylomorfiny bodaj i 150mg kodeiny na opakowanie. KIedyś dostałem od kumpla jedną paczkę, pięknie zgrzała, stare dobre czasy <3 Zastanawiam się jak to jest, to naprawdę jest tam sprzedawane bez recepty? :D Jeśli tak, to to pewnie raj dla opiatowców i miejsce, do którego się udam czym prędzej.
To see bee! To see sea: To see infinity, To see eternity! To city too - To see pee!
2C-B! 2C-C: 2C-I, 2C-E! 2C-T-2 - 2C-P!

Kładzenie ćpuna spać na trzeźwo to jak kładzenie żywego do trumny.
~ Lilia1

GG: 450537
e-Mail: FriendlyToker@gmail.com
  • 849 / 45 / 0
Masz przecież wszystko w temacie o aptekach za granicą. Bez recepty. metylomorfina to kodeina.
  • 1876 / 23 / 0
Jesli chodzi o DXM to nie oplaca sie z tego co wiem to nie maja w tabletkach tylko w syropie nazwy nie pamietam ale wychodzi 6 euro za 250 mg DXM.
  • 2 / / 0
A jak tam u nich z szałwią? Gdzie szukac?

Niedługo się do francji wybieram, jako że w polsce szałwia jest teraz praktycznie nie do dostania to chciałem spróbowac ;)
ODPOWIEDZ
Posty: 58 • Strona 1 z 6
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.