Etkatynon

Dział poświęcony pozostałym substancjom, które nie znalazły miejsca w powyższych kategoriach – dział służyć ma łatwości nawigacji.

Moderator: Stymulanty

Posty: 1173 Strona 114 z 118
Rejestracja: 2012
  • 1774 / 139 / 0


EtKot dobrze miksuje się z fluoroamfetaminami?
Rejestracja: 2014
  • 26 / / 0


Siemka chciałem się zapytać czy waporyzacja ma jakiś sens? Nigdzie nie znalazłem żadnych informacji na ten temat

Zamiast pieczarek rosły konopie, z których można by uzyskać 384 kg marihuany

Policjanci z CBŚP zlikwidowali plantację konopi indyjskich, zabezpieczając przy tym 1280 krzaków.
Rejestracja: 2013
Użytkownik nieaktywny
  • 95 / 1 / 0


Typowe noradrenalinowe pobudzenie z lekką domieszką dopaminowego kopa. Malusieńka chęć na rozmowę, dużo energii, przyspieszenie dość konkretne. Euforii jako tako brak.
Przyjęte około 100mg. Podejrzewam, że jakbym miał mieć zjazd - będzie to tylko zwykłe zmęczenie, zrobię drzemkę i przejdzie.

Substancja nie powiem, ciekawa - taka nienarkotyczna, że tak to ujmę. Czuję się jak po kilku kawach. Nadaje się do pracy, zdecydowanie.

Serce po wciągnięciu kilka minut, dosłownie chwilkę biło troszkę szybciej. Aktualnie pracuje w takim trybie jakby nic nie znajdowało się w moim organizmie. Zauważyłem, że ani fetka, ani 3mmc, ani pentek i to nie wchodzą mi za bardzo na serce. Może ma to jakieś znaczenie, może nie ma.

Edit:
Po godzinie od ostatniego sniffu, przyjęte 50 mg. Pojawiła się lekka euforia, pobudzenie się zwiększyło znacznie. Jak to ktoś kiedyś pięknie opisał, po tej substancji czuję się jak żołnierz na wojnie. Serce dalej pracuje spokojnie.
Jest dobrze... :)
Działanie niemalże zeszło - stan, w którym aktualnie jestem nie nazwałbym zjazdem, a raczej taką przyjemną sennością.. :D Faza trzymała niemalże 3 godziny.

A i mam pytanie - skoro 100mg sniff mnie już nieźle klepie, to w 2 ml przy IV ile by pasowało na dość niezłe wystrzelenie? Jak myślicie? Z 30/40?
Rejestracja: 2013
  • 387 / 7 / 0


Oral działa normalnie? Bo po wczorajszym dniu juz mam zajechany nos od tego.
Rejestracja: 2012
  • 4843 / 237 / 0


Zmienia się trochę profil działania na bardziej subtelny, działa dłużej, zjazd mniejszy. Jeśli masz przeorany nos to znaczy że masz dużą tolerkę/przepalony mózg i prawdopodobnie będziesz zawiedziony.
Rejestracja: 2011
  • 45 / / 0


(Subiektywnie)
hejk, chciałem dorzucić swoje dwa grosze do oceny tej substancji i opisać moje doświadczenia z eth-catem, może się to komuś przyda (raczej amatorom niż hardcorom - ci i tak wiedzą co i jak hehe)

zauważyłem że sporo osób jest rozczarowanych efektami i narzekają na tego kotka..no więc tak,
wg mnie, jeśli ktoś jesteś osobą, która leci na spidach parę lat i zna temat - to najpewniej 1. będzie miała sporą tolerkę na wszelakie speedy (albo UN nic nie robiący sobie z neuroprzekaźników :D) 2. dla takich veteranów to ETH może robić za "środek usypiający" i będą kompletnie rozczarowani..

trochę dziwię się poszukiwaczom "euforii" w bk, tzn. nie to, że coś nie halo z euforią, ale jednak to chyba nie ta familja(mimo że niektórzy "członkowie rodziny" wykazują euforyczne cechy, patrz mef i jego kuzyni) ;)

a dlaczego mi osobiście ta substancja przypadła do gustu? wg mnie to jeden z łagodniejszych stymulantów(jak się szanuje i substancję i siebie!!!), nie miałem i nie mam po nim zjazdów, nie zbudowałem na nim tolerki chociaż korzystam z niego w zasadzie codziennie, poza tym świetnie wchodzi sniffem i nie ryje śluzówki(przynajmniej sort mojego vendora).
Do czego mi eth cat służy i do czego wg mnie wydaje się być idealny?
Jest to doskonały zamiennik kofeiny/kawy/energy drinków itp.- kurwa, zamiennik.. - jest milion razy lepszy od kofeiny. Pobudza na poziomie pozwalającym zapomnieć o niedospaniu czy zmęczeniu, zwiększa koncentrację - perfekt na start rano po ciężkiej nocy czy przapadkach bycia "wczorajszym". W porównaniu do np.EPH(który też jest fajny) - nie mam po tym zimnych ciar, ani słowotoku, ani się nie trzęsę, ani mi nie wjeżdża na kardio(EPH też jakoś na kardio nie wjeżdża) - po prostu łagodna stymulacja, ale stymulacja która ROBI RÓŻNICĘ.
To nie feta, to nie koko, to kot.. ładowanie w siebie dużych ilości tego nie ma sensu- po co wywoływać side efekty przy braku wzmocnienia pozytywnych? Umiar i korzystanie "zgodnie z przeznaczeniem" - ja go lubię bardzo, stosuję w minimalnych dawkach (dwie kreski zapałki rano przed wyjściem do roboty i wieczorem podobnie 2-4 krechy na wyciśnięcie wieczoru(koło 21 max 22), a o 3.00 lulu

(PS. z czym miałem do czynienia(jak chodzi o stim): amfa, EPH, 2fma, yohimbina, koko)
Z ciekawostek, tylko się nie śmiejce :P, nigdy nie byłem fanem stymulantów i bardzo nie lubię stanu przespeedowania, i/lub bezsenności czy zwał. Przekonałem się do niektórych stymulantów z przyczyn "praktycznych" nie liczyłem na jakąś "rozrywkowość" - do rozrywki to służą inne zabawki - 4-PO-DMT, THC, MDMA, C2H5OH ;) Ale nie ma to jak kraść czas, albo pożyczanie go i oddawanie później ;)

pozdro
Rejestracja: 2010
  • 95 / / 0


Substancja nawet ujdzie, mniej mi się spodobała jak pentedron, może przez ten krótki czas działania, w sumie fajnie jest tylko do godziny po przyjebaniu(kreski 2-2,5cm grubości zapałki), potem jest już tak zwyczajnie. Profil działania wg mnie podobny jak pentedronu, z tym, że tzw. euforia na początku jest większa po etkatynonie. Tylko zjazd jest po tym okrutny, po zaledwie 2 kreskach byłem tak wyjebany, że nie miałem siły mówić, nawet po fecie takich akcji nie miałem po takich ilościach.
Rejestracja: 2010
  • 1022 / 48 / 0


marcin25_85 pisze:
tzw. euforia
Bardzo podoba mi się to stwierdzenie :cheesy: Nie tylko tzw. euforia jest większa przy etkocie, ale i tzw. zjazd. Pamiętam jak wrzucałem to na skręcie po PST, nie muszę chyba mowić co się działo %-D Ale przynajmniej poprawiło humor podczas siedzenia na kiblu.
Rejestracja: 2010
  • 1022 / 48 / 0


Proszę o scalenie, nie mogę już edytować:

Wydaje mi się, że ludzie tego za dużo wrzucają, sprawa wygladą podobnie jak z etylofenidatem. To jest aktywne w o wiele niższych dawkach, np. teraz wrzuciłem 25 mg i do godziny się rozkręcało tak, że mógłbym przez okno wyskoczyć i biec na balety %-D Podejrzewam, że to się w rzeczy samej metabolizuje do katynonu, który o wiele lepiej oddziaływuje na dopaminę. Tutaj najpierw czuć pobudzenie i zwiększony rytm srca (nora), a potem dopiero euforię, która stopniowo rośnie. Także radziłbym zaczynać od o wiele nizszych dawek i nawet z póltorej godziny czekać aż się rozhuśta. Inaczej, tak jak w przypadku etylo, zafundujemy sobie może i intensywne działanie, ale szybko zwieńczone okrutną kardiozwałą i zwałą do kwadratu.
Całe szczęście, że nie dorzucałem :-D

PS. wasze sorty też pachną sola kuchenną? No normalnie jak sól prosto z solniczki :cheesy: Może bełtane z solą i dlatego tak robi ;-)
Rejestracja: 2014
  • 56 / / 0


Siema ludzie
w poniedziałek pierwszy raz próbowałem etkata, poszlo jakies 80mg donosowo i nic nie poczułem, ale wtedy zacząlem co jakiś czas czuć kłujący ból w sercu, pojawiał się zwykle przy wydechu, raz na 5 minut. We wtorek dalej czułem ten ból, a dzisiaj rano było już raczej wszystko okej zjadłem w bomce jakies 120-140mg i przez 2 godziny czułem efekty, byłem rozgadany itp. a później totalnie przymulony i nic nie chciało mi się robić. I teraz serce znowu mnie boli. To normalne? Przejdzie mi? Też tak mieliscie? Ethcata już raczej nie będę ćpał, nie przypadł mi do gustu, bo nie warto poświęcać dwóch godzin na fajną faze, żeby później reszte dnia nie mieć siły na wstanie z fotela.

Troche się martwie o moje serducho, liczę na to że powiecie, że też tak mieliście :D
Posty: 1173 Strona 114 z 118
Wróć do „Katynon, metedron i inne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość