Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Warto zaznaczyć że jestem ulaną krową
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
gruba świnia, zwał jak zwał
No dobra to lecimy.
Waga 100kg mężczyzna 42 lata
Ilość DXM
Dzień I godzina 18 - 600mg DXM
Dzień II godzina 18 - 18:30 - 900 mg DXM (300+600)
Powyższych tripów nie opisuje. Były giga zajebiste ale nic nadzwyczajnego. Pierwszego dnia 2 plateau, drugiego dnia 3 plateau (mój ulubiony stan)
Dzień trzeci godzina 8:00 rano ilość DXM 600mg na raz łyknięte.
Mam ten komfort że w ogóle po DXM nie rzygam i nie potrzebuje dorzucać dimenhydrynatu ale z tego co czytam to tutaj ludzie potrafią puścić pawia po 300mg nawet. Współczuje. Dobra chuj tam. Lecimy z tripem.
Trzeci dzień latania na dexie na wiosce w wyciszeniu w słuchawkach w samotności pośród pięknej przyrody, lasu, letniej pogody, lekkiego powiewu wiatru wiejącego w twarz. Wraz ze swoimi playlistami nastawionymi na maksymalny chill czyli w moim przypadku wiolonczele, skrzypce i takie tam inne. Siedzę na łóżku i nagle poczułem paraliżujący strach. Taki strach, jaki czuję się przed uciekającym bandziorem z nożem w ręku lub taki strach że jak się obrócisz to tam stoi kurwa wielki potwór który otworzy paszczę i Cię zeżre. Objawy z ciała mrowienie w palcach opuszkach sprawdziłem dotyk łącząc wszystkie palce tak jakbym chciał złapać pałeczkę do sushi. Ok ręka sprawna. Obok leży moja psina kochana i pomyślałem sobie że ona mnie ochroni przed tym strachem, przed tym potworem czającym się za łóżkiem. Mówię do niej: Obronisz mnie kochana psinki?, przytulam. Cudowne psie ciepło przylepiło się do mnie. Mrowienie się nasila w głowie dzwoni i jestem bezpieczny. Pies mnie ochronił, dał mi ciepło, dał energię strach odszedł. W głowie olbrzymi dzwon nadal się utrzymuje i się nasila. Palce mrowią. Czuję się szczęśliwy. Wstaje jakbym bym trzeźwy i idę z psem na spacer. Na wioskę na polną drogę. Zakładam słuchawki oczywisicie i idę z pieskiem powoli i wieje wiaterek i patrzę na tego pieska mojego i nagle poczułem szczęście. Dzwoni głowa mrowią ręce ale czuję szczęście, chce krzyczeć że jestem szczęśliwy. W głowie myśl „”ja pierdole ale bomba” co to jest nigdy tak nie miałem. I idę taki szczęśliwy z tym psem rozkładam ręce na pełną długość i kręcę się dookoła i wołam że ,że jestem w raju, że to jest raj a uczucie mrowienia na moich dłoniach i stopach zrobiło się tak przyjemne jak orgazm wręcz. I tak przez cały spacer z psem miałem praktycznie 20-to minutowy orgazm gdzie krzyczałem że jestem w niebie ja pierdolę dość nie dam rady z tego szczęścia.
Najlepsze że świadomość i pamięć zachowana w 100%
To Nie był jakiś mistyczny trip typu kosmos DMT wzory wszechświat itd. Kurwa fala szczęścia przeze mnie przepłynęła jakaś boskość chuj wie co. W życiu takiego stanu nie doznałem. Czułem jakby jakieś wręcz gilgotanie w środku w mózgu podczas tej fazy. Nie wiem jak to opisać. Może ktoś miał podobnie? Co to kurwa było? Mógłbym w tym stanie trwać wieczność….
Teraz uwaga. Próbowałem to powtórzyć i zaliczyłem badtripa z OBE i NDE ale dziś nie dam rady juz go opisać może jutro go opiszę jak będę miał wenę. Ale ten badtrip mnie dosłownie zmiażdżył. Bardzo bym nie chciał żeby to się powtórzyło kiedykolwiek więcej w moim życiu. Nie spodziewałem sie że DXM tak może zmiażdżyć i pokazać symulację oddychania w piekle. Ehhh Wszystko to się działo około miesiąc temu w ciepłym sierpniu jeszcze.
14 września 2025slodkapszczolka pisze: przyjąć 900 hehe
Warto zaznaczyć że jestem ulaną krową
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
