DXM - W samotności czy w grupie?

Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 250 Strona 22 z 25

wolisz zarzywać DXM:

54%
w samotnośći
366
13%
w grupie znajomych
88
25%
z jedną, zaufaną osobą
171
8%
nie zarzywam DXM
54

Liczba głosów: 679

Rejestracja: 2007
  • 6 / / 0


Do czasu brałam zawsze sama: noc, słuchawki na uszach, muzyczka. Jednak jakiś czas temu dałam się namówić jednej osobie na wspólne tripowanie na powietrzu. Szczerze mówiąc DXM w plenerze zawsze wydawał mi się bardzo abstrakcyjną wizją. Byłam bardzo miłe zaskoczona tym przeżyciem. Oglądanie zachodu słońca na dexie, później stopniowo pojawiających się gwiazd to coś pięknego. Poczułam wszechogarniającą harmonię z naturą.
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 562 / 20 / 0


Na fene/trypt. nie lubię przebywać wśród ludzi, natomiast po DXM obecność innych (którym wtedy bliżej do ptaków z powykrzywianymi kończynami albo sprzętów domowych niż ludzi) jest mi obojętna.

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Uzależniony rodzic może pożegnać się z władzą rodzicielską

Jeśli rodzic cierpi na chorobę alkoholową lub jest uzależniony od narkotyków, może stracić władzę rodzicielską. Kluczowe dla sądu rodzinnego jest to, czy nałóg rodzica godzi w dobro dziecka.
Rejestracja: 2012
  • 34 / / 0


Nie wyobrażam sobie dekszenia w grupie, raz brałem z kolegą przy zapalonym świetle i to była troche męczarnia.

eso

Rejestracja: 2009
  • 3957 / 150 / 0


po mniejszych dawkach dexa dobrze mi sie funkcjonuje wsrod ludzi, nawet zdarzalo sie chodzic na najeby w towarzystwie na podkladzie ze 150/225mg :cheesy:

czasami jak mi wjedzie dawka dexa wlasnie mniejsza, ktora nie sklania tylko do zalozenia sluchawek i legniecia na lozku to zaczyna mnie ciagnac do rozmow/ludzi.
Rejestracja: 2013
  • 199 / 2 / 0


Duże dawki w samotności, 1 i drugie plateau z ludźmi, bo wtedy pojawia się pobudzenie, chęć rozmowy, wiele pomysłów... :)
Rejestracja: 2014
  • 1332 / 49 / 0


Jak byłem mały to nie wiedziałem jak prawidłowo jeść acodin, więc jadłem go w takich okolicznościach, w jakich zwykle paliłem trawę. Znaczy na ławce w parku, z kolegami, w środku miasta, nie mając czasu. Szczytem było wjebanie paczki tabletek w Renomie Wrocławskiej, co skończyło się tak, że przez cały dzień przemieszczałem się po Wrocławiu i robiłem dziwne rzeczy, z których pamiętam tylko jakieś krótkie przebłyski. Teraz jestem duży i bym już tak nie zrobił. Ćpie takie rzeczy tylko kiedy jest ogarnięte miejsce, czas i otoczenie.
Rejestracja: 2013
  • 405 / 23 / 26


Moje początki z DXM były w moim przestronnym pokoju z gramofonem i płytami winylowymi typu Pink Floyd i Led Zeppelin, gdzie jeszcze by nie martwić pozostałych domowników częstokroć jak wchodzili, udawałem, że śpie, albo jestem bardzo zajęty i nie moge rozmawiać %-D Później masa tripów z dziewczyną, dzielenie się obserwacjami i przemyśleniami.
Ogólnie bardzo lubie brać w samotności DXM, lecz raz na jakiś czas z zaufaną osobą jest też bardzo miłe.
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 154 / / 0


DXM w samotności? a w życiu.
To była moja pierwsza taka substancja, nie miałam praktycznie o niej pojęcia. To było za czasów gimnazjum. Trochę wyczytałam na neurogroove o niej, ale widać zbyt mało. Wziełam jakoś pół godzinki przed zaczęciem się lekcji (17 tabsów akodynku), to był jeden z błędów jakie w życiu popełniłam, ale nieświadomie dorzuciłam jeszcze 5 tabsów.
W oczekiwaniu na fajną faze jebła mnie akurat wtedy kiedy kochana pani pedagog zaprosiła mnie do swojego gabinetu, żeby obgadać wcześniejsze problemy związane z nauczycielką.
Nie wiedziałam czego mam się spodziewać, stałam nad pedagog (ona w trakcie tłumaczyła mi jak powinnam się zachwowywać), zaczęłam odczuwać dziwne uczucie takiej nierównowagi i odbijania się myśli.

Potem w późniejszym czasie oczywiście wystąpiła u mnie reakcja histaminowa, ja dziękuję. Namęczyłam się w tej szkole i powiedziałam 'nigdy więcej', ale oczywiście wiadome że tak się tylko mówi. Wiele razy jeszcze się z nią bawiłam, próbowałam kiedyś w samotności ale nie sądzę że ta substancja się na to nadaje. Musiałam mieć kogoś przy sobie, żebym w którymś momencie mi nie 'odbiło' za bardzo. Może to też, dlatego że to były czasy gimbazy.

TERAZ BYM TEGO NIE TKNĘŁA

eso

Rejestracja: 2009
  • 3957 / 150 / 0


pepsicola pisze:
DXM w samotności? a w życiu.
z pustego to i salomon nie naleje.

poza tym, chyba jestes troche glupia co nie?
Rejestracja: 2013
  • 405 / 23 / 26


DXM jest wręcz stworzony do samotności. O ile po niektórych psychodelikach mam ochote porozmawiać nad istotą wszechświata z innymi, to po ciekawych dawkach DXM nawet nie ma takiej fizycznej możliwości ze względu na ogromną dysocjacje i chęć bycia w sobie, w pięknej odchłani.
pepsicola pisze:
DXM w samotności? a w życiu.
Wziełam jakoś pół godzinki przed zaczęciem się lekcji (17 tabsów akodynku)
I później biegają dzieci po kaszlodynach wszędzie... Ja rozumiem kulturalnie najebać się tanim winem i iść do szkoły :D Ale gdzieś powinna być pewna granica. Robienie samemu sobie problemów, bo co może wyjśc dobrego z przyjęcia nieznanej sobie substancji, bez sprawdzenia reakcji alergicznej o której wszędzie się mówi, i pójścia w najbardziej przypałowe miejsce w życiu. Do zabaw z pewnymi rzeczami trzeba podejść bardziej odpowiedzialnie. Nikt nie chce słuchać o kolejnych przedawkowaniach i kolejnych nowelizacjach ciekawych substancji.
Posty: 250 Strona 22 z 25
Wróć do „DXM”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość