Bieluń dziędzierzawa (Datura Stramonium) - Wątek Ogólny

Dyskusja na temat rodziny roślin (Solanaceae) z rzędu psiankowców.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Magiczny Ogród

Posty: 469 Strona 44 z 47
Rejestracja: 2019
  • 466 / 36 / 0

U mnie pod domem rośnie pełno tej rosliny. Nie chciałbym poznać pełnego spektrum działania tej rośliny, jednak myślę sprobowaniu jeden raz tej rośliny w mikrodawkach, takich które były by absolutnie bezpieczne. Oczekiwał bym jedynie delikatnych zmian percepcji czy sposobu myślenia. Istnieje taka dawka? Ile by to było? Herbatka z połowy liscia? Z ćwiartki?

Adm

Rejestracja: 2006
  • 395 / 17 / 0

Kilkanaście nasion,ja jadłem nawet 30-40 i nic mi sie nie stało,po suszeniem w gębie i sennością.

Kanadyjczyk w stanie terminalnym składa podanie o dostęp do psylocybiny

Hartle próbował wszystkiego, od leków przeciwlękowych po medytację, ma jednak nadzieję na bardziej trwałe rozwiązanie, które pozwoliłoby złagodzić odczuwany przez niego lęk, dlatego został jednym z kilku śmiertelnie chorych Kanadyjczyków, którzy apelują do minister zdrowia o specjalne zezwolenie, które pozwoliłoby im na używanie nielegalnej substancji obecnej w „magicznych grzybkach”.

Nastolatki przestają obawiać się marihuany i haszyszu

35 proc. polskich 15 i 16-latków ocenia dostęp do marihuany i haszyszu jako łatwy, a tylko 28 proc. ocenia ich sporadyczne używanie jako bardzo ryzykowne. Tak jest obecnie, a jeszcze nie tak dawno temu, w latach 90., ponad połowa nastolatków bardzo obawiała się następstw okazjonalnego stosowania tych używek. Tymczasem dla młodych osób stanowią one zwiększone ryzyko wystąpienia psychozy. I wielu innych problemów.
Rejestracja: 2011
  • 2318 / 382 / 0

27 sierpnia 2019Codeine420 pisze:
Nie chciałbym poznać pełnego spektrum działania tej rośliny, jednak myślę sprobowaniu jeden raz tej rośliny w mikrodawkach, takich które były by absolutnie bezpieczne.
> bieluń
> absolutnie bezpieczne

wybierz jedno.

Rozumiem, że jeszcze te 20 - 30 lat temu można było to brać z powodu braku powszechnego dostępu do internetu, co skutkowało niewiedzą, ale teraz? To zwykła trucizna ryjąca nie tylko beret, ale i cały organizm. Poczytaj sobie trip raporty na NeuroGroove, zwłaszcza ludzi, którzy po wielu latach wciąż nie doszli nawet do 50% swojej sprawności psychicznej (o fizycznej już nie wspominając). To nie są jakieś miejskie legendy, tylko autentyczne historie, które na każdym osiedlu w każdym mieście w Polsce miały miejsce. Zazwyczaj te osoby próbowały datury, bo "Łysy powiedział, że jest po tym mega pizda". I nic więcej. Tyle w czasach, gdy całe wieczory spędzało się z ziomkami na ławce paląc blanty wystarczało aby się rozerwać (czyt. narażać swoje życie nie zdając sobie z tego nawet sprawy). Teraz każdy ma dostęp do internetu na wyciągnięcie ręki, jest mnóstwo źródeł informacji, można poczytać czym to grozi etc. Serio, nie bierzcie tego gówna.

Co do dawki nigdy nie przewidzisz ile nasion jak zadziała. Z tego co słyszałem istnieje kilka rodzajów bielunia o różnej mocy, a i na samą moc mają wpływ jeszcze inne czynniki. Stąd zdarzają się czasem rozbieżności w stosunku dawki do fazy pojawiające się w trip raportach - osoba x po takiej i takiej dawce wylądowała na SORze i po 10 latach od tripa wciąż do siebie nie doszła, podczas gdy osoba y po tej samej dawce nic nie poczuła. Teoretycznie obaj jedli to samo w tej samej dawce, w praktyce niekoniecznie.

Jest masa dragów o wiele lepszych i o wiele bezpieczniejszych, po co ryzykować zdrowiem i życiem dla niewartej tego fazy?
Rejestracja: 2019
  • 466 / 36 / 0

Jasne, ja się w 100% zgadzam.Moją glowną motywacja, żeby spytać, było to że mam do tego nieograniczony dostęp tuż pod nosem. I tak jak napisałem chodziło mi o mikro dawkę np. Ćwierć liscia, dla wywołania minimalnych efektów, delikatnych zmian percepcji. I nie zamierzałem próbować tego więcej niż raz.
Rejestracja: 2018
  • 544 / 104 / 0

pierwsze efekty to koszmarna suchość w ustach, koszmarna na tyle, że wszelkie delikatne zmiany percepcji, jakich oczekujesz, o ile zaistnieją, zagłuszone będą bolesną walką o przełknięcie nieistniejącej śliny, nie polecam nawet małych dawek, bo i tak nic fajnego z tego nie będzie
Rejestracja: 2017
  • 2256 / 1229 / 34

Jak widać nie rozumiecie siły i szkód związanych ta rośliną jest niebezpieczna.
Rejestracja: 2011
  • 2318 / 382 / 0

Trzeba przyznać jedno. bieluń jest najlepszą przepustką do tzw. żółtych papierów. %-D
Rejestracja: 2019
  • 466 / 36 / 0

Dobra, może sobie odpuszczę, nawet mikro dawek :)
Rejestracja: 2017
  • 437 / 61 / 0

i hajpek uratował potencjalne zdrowie młodego człowieka. za to was lubię :)
Rejestracja: 2019
  • 466 / 36 / 0

Widzę że temat stanął sobie trochę w miejscu więc chciałem dodać coś od siebie a mianowicie powiedziec jak działają małe dawki datury (przynajmniej na mnie), takie które nie wywołują delirium, żadnych halucynacji itd. Jakiś miesiąc temu trochę testowałem tą roślinę. Zebrałem kilkadziesiąt nasion, które były jeszcze jasno brązowe i stosunkowo słabe jak się okazało.Zacząlem bardzo ostrożnie biorąc 1 nasiono, 2,3,aby sprawdzić jaką mają moc. Od razu uprzedzam że każde nasiona mają inną moc i niektórym np.5 zapewniało pojebanego tripa.Jednak jak doszedłem do dawek 5-10 nasion i około 10 nasion u mnie powodowało takie efekty:
- Senność.
- Przed zaśnięciem omamy hipnopompiczne.
- Dziwne uczucie suchości w gardle,tak jak by coś tam utkwilo.
- Lekka -o dziwo- suchość w ustach.
- Dziwne uczucie lekkości na ciele, np. Przy poruszaniu rękoma, tak jakbym nie miał ciała, trudno to opisać.
- Dziwne niebieskie plamy/ślaczki widoczne wszędzie,pózniej zauważyłem, że pozostają po spojrzeniu w coś jasnego np. lampę albo nawet ekran telefonu,najbardziej widoczne w ciemności. Ten efekt pozostał jeszcze przez kilka tygodni stopniowo słabnąc.
- Biorąc wieczorem, czasami rano przez ok. 1,5h nie byłem w stanie czytać - litery były całkowicie rozmazane.
- Mocno rozszerzone źrenice i bardzo błyszczące się oczy.
Dodam, że przez jakiś czas odnosiłem wrażenie, że datura namieszala mi w głowie i czułem się ogłupiony, tak jakby datura odebrała mi kilka punktów IQ, jednak to wrażenie minęło. Rośliny tej nie mam zamiaru nigdy więcej tykac ani w mikro ani w standardowych dawkach, bielunia zaliczyłem i nie mam zamiaru mieć z nim więcej do czynienia. Nie powiem zapewne niczego nowego ale kategorycznie odradzam brać tą roślinę w jakichkolwiek ilościach. Dlaczego nie należy brać w normalnych dawkach chyba nie muszę mówić ale nie polecam również w małych, bielun da wam wrażenie jakby ubyło wam rozumu i przez kilka tygodni będziecie wszędzie widzieć niebieskie plamy (przynajmniej ja tak miałem bo właściwie nigdzie indziej o tym nie słyszałem). Efekty które opisałem absolutnie nie są niczym ciekawym. Jeśli ktoś chce uzyskać delirium/halucynacje milion razy lepszym wyborem bedzie wziąć np. Benzydamine, difenhydramine, dimenhydrynat, które są równie łatwo dostępne.
Posty: 469 Strona 44 z 47
Wróć do „Psiankowate”
Na czacie siedzi 1320 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości