Więcej informacji: Benzydamina w Narkopedii [H]yperreala
Od jutra rzucam.
Ja dzisiaj miałem(20 torebek melisy, po 4 godzinach 585 mg DXM i 720 mg pseudoefedryny) - pod koniec fazy zacząły się pojawiać kropki, lepkie cosie na suficie, wybrzuszające się ściany, przezroczyste żyrafy chodzące po ścianach. CEVy stały się mniej ciekawe, a bardziej pojebane. Potem zaczęły się pojawiać latające farfocle/dym i z nich wyłoniły się latające (wrogie) meduzy. Uciekłem do kibla, bo rodzice spali w łóżku w pokoju obok, a jak by mnie jakaś kurwa poparzyła to jeszcze bym krzyknął czy uciekłbym i był by przypał. Po przedpokoju zapierdalały przezroczyste lwy, tygrysy, słonie i nosorożce wielkości ratlerka. Niby nie groźne, ale jak by żuciło się na ciebie dużo takich, to byłoby nieciekawie. Benzę brałem ostatnio w lipcu 2007. Jeszcze ten flashback do końca nie przeszedł - widać jeszczę trochę tego dymu...
Dziwne, co?
Piroman pisze: Czy miał ktoś z was flashbacka benzy na zejściu DXM?
Ja dzisiaj miałem(20 torebek melisy, po 4 godzinach 585 mg DXM i 720 mg pseudoefedryny) - pod koniec fazy zacząły się pojawiać kropki, lepkie cosie na suficie, wybrzuszające się ściany, przezroczyste żyrafy chodzące po ścianach. CEVy stały się mniej ciekawe, a bardziej pojebane. Potem zaczęły się pojawiać latające farfocle/dym i z nich wyłoniły się latające (wrogie) meduzy. Uciekłem do kibla, bo rodzice spali w łóżku w pokoju obok, a jak by mnie jakaś kurwa poparzyła to jeszcze bym krzyknął czy uciekłbym i był by przypał. Po przedpokoju zapierdalały przezroczyste lwy, tygrysy, słonie i nosorożce wielkości ratlerka. Niby nie groźne, ale jak by żuciło się na ciebie dużo takich, to byłoby nieciekawie. Benzę brałem ostatnio w lipcu 2007. Jeszcze ten flashback do końca nie przeszedł - widać jeszczę trochę tego dymu...
Dziwne, co?
Flashback po benzie na zejściu DXM? pozdro&poćwicz
won do szkoły.[/quote]
Dokładnie ;-)
Od jutra rzucam.
Mam pytanie: czy benzydamina i benzodiazepiny to dobre połączenie? Pomyślałem ze np diazepam mógłby wprowadzic miłą atmosfere. Z góry dzieki za odp.
Yo! Czytajac niektore posty mozna sie niezle napalic na ta całą benzydamine.
Mam pytanie]
też się nad tym kiedys zastanawialem, wydaje mi sie ze powinno byc ok, jezeli sie dobrze dobierze proporcje (zalezy od Twojej tolerki na benzo, o ile w ogóle taką masz).
Zgadzam się, sądze, że mała ilość benzo pozytywnie wpłynęła by na tripa (mogłoby nie być takich lęków).
Poza tym po tych 10h wypadałoby zjeść coś mocnego nasennego, bo w przeciwnym razie będzie Ci bardzo ciężko zasnąć (chociaż zauważyłem, że niektórzy - konkretnie Ci którzy nauczyli się zasnąć np po ścierwie, po benzie też łatwiej zasypiają)
Po dzisiejszym robię przerwę
Nic! Jednyny efekt to bardzo subtelne krecenie sie w głowie. Pojawiło sie po jakichs 10 minutach wiec wiedziałem ze cos tam sie w moim organizmie dzieje, mozna było wyczuc taka delikatna zmiane, ale nic poza tym.
Nie miałem zadnych halucynacji a nawet tych tzw. powidoków czy swiatelek. Teraz juz wiem ze 500mg to dawka zdecydowanie za mała, chociaz niektórzy pisali w NeuroGroove ze zadziałała
Od jutra rzucam.
- mocne zaburzenia rownowagi, przewracalem sie normalnie
- swietne rozkminki, jakos tak swiezo myslalem i fajnie sie gadalo z ludzmi
- poczatkowo dobry nastroj
- pozniej gonitwa mysli, cigle to samo w kolko az mi sie niedobrze od tego zaczelo robic
- bardzo nikle haluny, i to glownie 3-4h od zarzucenia pozniej tylko na sile moglem cos prowokowalem, widzialem psy,
nawet bizona, ale to bylo takie na sile i widac ze halun od razu bylo, tak ze sie niczego nie balem
Naprawde super bylo tak miedzy 2-4h od zarzucenia, swietny nastroj, bardzo nietypowa jak na mnie gadka, a pozniej nic mi sie nie chcialo tylko lezalem tepo i cienie ogladalem z nudow, w nocy nie udalo mi sie zasnac. Jedynie weze za komorka byly wizualnie bardzo mile. No i rano jak sie zaczelo rozjasniac wszystko tak migalo i blyskalo. Spodziewalem sie glownie i halonow i wmiare trzezwiego umyslu - a tu dokladnie na odwrot. Napisalem tu posta na benzie najpierw to ciezko bylo cos zrozumiec (w pozniejszym czasie nie moglem sie z nikim juz dogadac - jak mowilem na poczatku bylo milo). Zarzucilem o 18 a psychodela tak kolo 4-5 chyba zeszla. Ogolnie jakis taki zamazany ten trip pamietam, bylo tak jakos dziwnie bo nie wiedzialem co tak naprawde ze mna jest- czy to placebo czy tak na mnie dziala. Nie warte to bylo nieprzespanej nocy, nastpeny raz wezme 2 szaszetki z dxm i zobacze co z tego wyniknie, mam nadzieje ze sie powstrzymam i nie zrobie tego dzis ^_^
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
USA. Takiej zmiany w kwestii marihuany nie było od dekad
Ministerstwo sprawiedliwości USA zmieniło w czwartek klasyfikację produktów z marihuany. To najdalej idąca zmiana polityki w tej sprawie od dekad. Marihuana znalazła się w "koszyku" substancji o umiarkowanym lub niskim potencjale uzależnienia, takie jak ketamina, paracetamol z kodeiną i sterydy anaboliczne.
