Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Która z benzodiazepin wydaje ci się najbardziej euforyczna?
alprazolam
32
35%
bromazepam
12
13%
lorazepam
9
10%
diazepam
12
13%
flunitrazepam (jego wspomnienie przyjamniej)
3
3%
nitrazepam
2
2%
estazolam
3
3%
oxazepam
2
2%
inna
10
11%
nie działają na mnie
7
8%

Liczba głosów: 92

ODPOWIEDZ
Posty: 22 • Strona 1 z 3
  • 19 / 4 / 0
Kiedyś nadużywałem benzodiazepin, używając je w różnych dawkach i w różnych kombinacjach, najczęściej brałem alprazolam (paczka tygodniowo), ale nie gardziłem też flunitrazepamem!, diazepamem, nitrazepamem, lorazepamem. Z nich wszystkich lubiłem alprazolam. Po 2 latach odstawienia wrzucania benzo jako używki (sporadycznie zdarzało mi się używać ich na sen), wróciłem do nich, gdyż mam mówiąc kolokwialnie kurwicę ;-) i syndrom antymotywacyjny (to nie jest depresja a niechęć do wszystkiego różni się tym że nie jest ci smutno poprostu nie chce ci się nic robić).
Benzodiazepiny rzuciłem pare lat temu z powodu że zaczynałem dostrzegać że tracę nad nimi kontrolę, ale przedewszystkim dlatego że miałem po nich doły.
Po tych 2 latach względnej abstynencji (od benzo), zacząłem stosowąć dawki lecznicze i mam w związku z tym dwa spotrzeżenia.
Pierwsze ma zabarwienie negatywne: jestem zawiedziony, tolerancja się nie cofnęła. Co ciekawsze, dotyczy to zwłaszcza alprazolamu który tak lubiłem. Obecnie dawka 1 mg to jest dawka granicząca z zerowymi efektami, czasem po tej dawce nawet nie dam rady zasnąć.
Lekarz przepisał mi Xanax 1 mg SR, używam go jak bozia przykazała i rzadziej - na sen.
Oprócz tego zdarza mi się użyć inne bezndiazepiny oprócze lexotanu (to chyba bromazepam), którego nigdy nie nadużywałem, reszta bezndiazepin (lorazepam, nitrazepam, diazepam) działa na mnie słabo, a w dużych dawkach jedynie nasennie, ten najczarniejszy fakt jest taki - nie działają na mnie miorelaksacyjnie tak jak kiedyś już wogóle oprócz lexotanu :(.
Drugie spostrzeżenie ma wymiar pozytywny, jakieś 6 miesięcy temu powiedziałem nadużywaniu alkoholu dosyć (miałem z tym umiarkowane problemy, nie żeby sprzedawać okna z domu za wódkę ale 3-4 mocne piwa na wieczór codziennie musiałybyć), od kiedy bezndiazepiny używam absolutnie bez alkoholu, NIE MAM DOŁÓW po ich użyciu np. rannych (czarne poranki).
Chce używać benzo rozsądnie teraz, są mi potrzebne, nie potrzebny mi jest hardcore, ale napiszcie czy wam po 2 latach też tolerancja się nie cofnęła?
Uwaga! Użytkownik literally nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3523 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: WildMonkey »
nie wiem czy ci pomogę bo mam małe doświadczenia z benzo. Próbowałem diazepam, xanax i temazepam(signopam) i po tym ostatnim byłem naprawdę szczęśliwy! Jeśli chcesz euforyzującej nakręcającej benzo to po niej tak się czułem. Natomiast po diazepamie mam luzik, a xanaxu prawie nie czuję. Temazepam to jest to! Tolerancja? U mnie wygląda to tak, że aby działały na mnie to musze podwajać dawkę z każdym dniem :-(
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
  • 239 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: puchatek »
z benzodiazepinami jest tak,że na początku działają fajnie,potem jest tak,że nie odczuwa się tego przyjemnego efektu co kiedyś,więc przeważnie zwiększa się dawke.Później okazuje się,że bez nich normalnie już nie można funkcjonować - uzależnienie fizyczne.osobiście nie oczekuje od bzd. jakiejś mocnej jazdy,a jedynie pozbycia się lęków,coolness,wyciszenia się,skupienie się na rzeczach istotnych. wkurwiające jest działanie amnezyjne [klonazepam].
Uwaga! Użytkownik puchatek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 333 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: benzodxm »
Kiedys czulem lagodna euforie po benzo, teraz juz nie. Na szczescie inne efekty pozostaly, choc slabsze. Nie wiem jak bardzo mocno moze sie cofnac tolerancja po abstynencji, bo nigdy dluzszego takiego okresu nie mialem- biore od dlugiego juz czasu codziennie.
Jakos tam sobie zyje... Nie jest zle :)
  • 4 / / 0
wcinam benzo od kilku lat może nawet12, i co zauważyłem ?, kiedy moja starsza weżmie 5 mg relanium to zwala ją z nóg, ja mogę pożreć całą paczkę i nawet tego nie poczuję - zgroza, - tolerka zupełana....
tak samo Xanaxu, aby coś poczuć muszę wziąć 4-6 mg aby zakręciło mi się w głowie..,
nie wspominając o STILNOXie 2-3 tabsy aby zasnąć....szkoda a tak lubie benzo....
Uwaga! Użytkownik propolis nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 60 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: krzysztoff »
zezarlem ja do tej pory piec opakowan afobamu 0.50mg pierwsze jazdy byly wrecz cudone (bylo ich moze z 6)na poczatku 3 tabsy stykał,błyło super.potem 4,5,6 a teraz po siedmiu nie mam nic procz zamuły .czy to juz koniec?totalna tolerancja ?smutno mi sie robi bo bylo pieknie .nie chce przejsc do czegos mocniejszego moze kilka tygodni abstynecji i bedzie spowrotem tak jak bylo??
kurwa
  • 60 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: krzysztoff »
aaa,podawajac dawke za kazdym razem .ja pierdole...to nie ma senu...wracam to gowniango normalnie zjebanego zycia zamykam sie w domu i chuj :
  • 440 / 4 / 0
krzysztoff pisze:
zezarlem ja do tej pory piec opakowan afobamu 0.50mg pierwsze jazdy byly wrecz cudone (bylo ich moze z 6)na poczatku 3 tabsy stykał,błyło super.potem 4,5,6 a teraz po siedmiu nie mam nic procz zamuły .czy to juz koniec?totalna tolerancja ?smutno mi sie robi bo bylo pieknie .nie chce przejsc do czegos mocniejszego moze kilka tygodni abstynecji i bedzie spowrotem tak jak bylo??
kurwa
nie wiem, czy tak szybko, tolerancja, jeżeli nie wyrobisz sobie stałej, na benzo spada po pól roku wzwyż
Wskoczcie do klozetu i stańcie na głowie
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
  • 60 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: krzysztoff »
A jak wyrobic sobie stałą?? nie zazywac za czesto??nie zwiekszac dawki??czy to po prostu zalezy od organizmu??
  • 239 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: puchatek »
po dokładnie dwóch miesiącach wpierdalania benzo.zauważyłem u siebie niepokojące rzeczy takie jak zapominanie różnych słów.niepamięć do nazwisk aktorów.pamiętam ich ale kiedy jest taka potrzeba żeby powiedzieć jak oni się nazywają to zapominam i po jakimś czasie ahha to chodziło chritophera reeva itp.
takie czasami lekkie zawieszki łapie :huh: benzo rzeczywiście ryją beret jak się stosuje nontoper to jest efekt działania amnezyjnego.to mnie najbardziej wkurwia w tych lekach. :wall: dociągne do czerwca i robie detox %-D domowy.3 miesiące to wystarczający zupełnie czas na uzależnienie fizyczne...
Uwaga! Użytkownik puchatek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 22 • Strona 1 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki

Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.