Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.
ODPOWIEDZ
Posty: 153 • Strona 13 z 16
  • 54 / 2 / 0
@up w dużym skrócie po takim LSD czujesz wszystko jakieś dziesięć razy mocniej, a jak się czujesz tak postrzegasz świat. Bad trip to po prostu przerażająca/smutna/straszna/dołująca fala uczuć, przy której pojawiają się nerwowe myśli i dodatkowo obrazy, które ten stan opisują (jeśli narkotyk daje wizualną narrację). To oczywiście duże uproszczenie.
Po 4-AcO-DMT złapał mnie taki bad trip, że byłem bliski szaleństwa. Jakiś rzyg, nieprzyjemne myśli itp:. po trawce są niczym i gorszych doświadczam na trzeźwo. Raz po DOM dostałem gazem pieprzowym po gałach i notoryczny ciąg najczarniejszych myśli był nie do opisania. Nie ma co się zamartwiać "bad tripem" po trawce. Jak pisałem czasami gorzej potrafię poczuć się na trzeźwo.
Good witches are very polite and say "no, thank you", bad witches just die...
The most important staff they never tell you; you have to imagine it on your own
  • 2881 / 303 / 0
Ja za to największe depresyjne stany miewałem właśnie po trawce, psychodeliki czy to grzyby LSD czy różnej maści RC tego u mnie nie powodowały, no może raz na 100 razy ale i tak była wersja light tego co po trawie miałem nie raz.
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
  • 414 / 10 / 0
.
Ostatnio zmieniony 07 lipca 2015 przez 2+dobry, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik 2+dobry nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 7 / / 0
Witam, jesli byl taki temat, to prosze scalić, z góry przepraszam, ale sie nie doszukałem.

Zaczne od tego, ze od dawna palilem jazz. Mam 19lat i paliłem go od 16. I zawsze było przyjemnie. Przez okres 17-18,5, zacząłem walić stymulanty. Zdarzało się po 50 gieta alfy-pvp i innych krzywych jazd w przeciągu 3 dni zjeść, mefedrony, 3mmcy i inne. Moja bania była zajechana strasznie, miałem shizy ze mnie ktos zabije, konkretne jazdy. Naprawde, konkretne. Mozna powiedziec, ze bylem jak jakis popierdolony z psychiatryka. Jak Boga Kocham. Bałem sie wyjsc z pokoju, zabunkrowałem sie w domu i takie tam. A opowiadam to wszystko dlatego, że od 4 miesiecy byłem czysty. I postanowilem sobie zapalic, po 6 machach jednego razu odcięło mi nogi i ręce. Drgawki - nie takie normalne, drgawki jak padaczka. Gdy poruszałem jakąś częścią ciała, wibrowała mi w taki dziwny sposób, że czułem - jak mi się kości łamią. Bardzo podobne uczucie naprawde. Błagałem Boga, aby sie to skończyło. Bałem sie o własne życie. Za drugim razem to samo, wczoraj postanowiłem spróbować ostatni raz. Spaliłem pół lolka. Znów było to samo, tylko bez drgawek, zamiast nich wystąpiła taka intensywna zmiana bodźców dotykowych, że wszystko czego sie nie dotknąłem sprawiało ze było mi zimno. Czułem jak serce mi bije, żyły na głowie mi wyszły, czułem jak przepływa przez nie krew. Również , po raz trzeci, błagałem Boga, aby to się skończyło. Tym razem bojąc się o zapaść/zawał.

Moje pytanie brzmi, czy to jest spowodowane tym, że zryłem sobie głowe dopalaczami, amfetamina i innymi gównami? Dodam, że palone dopalacze również były w tamtym okresie. Kannabinoidy syntetyczne. Czy już nigdy nie bede mógł zapalić mj ? ;(
Budzi się we mnie tyle emocji nie znanych wcześniej, które trzeba oswoić w różnych konfiguracjach. Zderzają się ze sobą jak nieobliczalne cząstki atomu. Tysiące nieprzewidzianych eksplozji o różnej sile.
  • 1513 / 26 / 0
Leniwcze! Nie wyjebałem tylko dlatego, że w miarę ładnie piszesz.
Po tak długiej przerwie może bys spróbował 2-3 buszki a nie pół lolka - tyle to dla mnie dużo mimo, że palę prare razy w tygodniu. No i zawsze coś słodkiego - robi się gorzej to puszk pepsi. Sama ganja nie sądzę by Ci zaszkodziła - choć już się przekonałeś, że to też bardzo silny środek.
mr_b∩ʁbꞁө
  • 7 / / 0
dzięki wielkie za odpowiedź. masz racje, ale jak pisałem, były 3 próby. za pierwszą próbą było to 6 maszków i to małych. a było jeszcze gorzej, niz po połowie lolka.
Budzi się we mnie tyle emocji nie znanych wcześniej, które trzeba oswoić w różnych konfiguracjach. Zderzają się ze sobą jak nieobliczalne cząstki atomu. Tysiące nieprzewidzianych eksplozji o różnej sile.
  • 801 / 8 / 0
Zauważyłem że tytoń w joincie odpowiada za 99% chujowych efektów. Ciśnienie w bani, miękkie kolana, otumanienie (nie mylić z rozkojarzeniem).
Nie bierz RC. Spróbuj konopi! Prof. neurofarmakolog Jerzy Vetulani rekomenduje profilaktycznie na osteoporozę.
Lekarze od tysięcy lat propagują cannabis, już 5000 lat temu na Kujawach palono ziele.

Forbes goo.gl/ExUXOT: MACZANY ZABIJAJĄ
  • 29 / 1 / 0
Dokładnie tytoń to zloo i szpeci w wąsie cała konsystencje
Uwaga! Użytkownik mozliwosc1234 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 67 / 2 / 0
Nie wiem czy to się kwalifikuje jako bad trip, ale paliłam niedawno pierwszy raz w życiu "na poważnie", z wiadra. Źle oceniłam swoje możliwości i zaciągając się "dopchnęłam" niepotrzebnie do płuc. Jak łatwo się domyślić, przydusiło mi i się zakaszlałam. Musiałam lecieć do łazienki bo czułam się jakbym miała puścić pawia. Po jakimś czasie żoładek się uspokoił i okazało się, że to przejściowy stan. Niestety, duszno mi było przez cały wieczór. Czułam się, jakby mi odcięło pół płuc i trochę mnie to przestraszyło. Poza tym cały czas miałam taki stan przedomdleniowy, tj lekkie mroczki, zawroty głowy, czułam się niepewnie. Usiadłam z głową miedzy nogami i piłam colę, bo nie miałam nawet cukru żeby w wodzie rozpuścić ku pokrzepieniu. Cośtam pomogło, ale walczyłam o oddech dobre 2 godziny. Serce walilo mi jak pojebane i słyszałam w uszach tętno. Gdyby nie to, że zajęli się mną znajomi i że trochę się z nimi pośmiałam, to zniechęciłabym się na dobre. Tamten raz wspominam źle, bo autentycznie bałam się o swoje życie. Miałam jakby zwiotczałą górną część gardła, przez to miałam problemy z połykaniem no i jak wspominałam, cały czas walczyłam o oddech i na tamtą chwilą, nie przesadzając, o życie. Sporo strachu sie najadłam. Następnego dnia spijałam tylko dym z butli, sama nic nie ciągnęłam z lufy i już było ok.
The only way to get rid of temptation is to yield to it.
  • 569 / 20 / 0
@up takie sytuacje czasem się zdarzają,
Ja też tak miałem kilka razy, trzeba o tym nie myśleć i starać się wyluzować, a powinno przejść

Co to znaczy ze z wiadra na poważnie? Mnie joint bardziej sklepie niż 4 wiadra :)

Co do ziomka co walił stymulaty i po babce(zioło) miał dziwne jazdy, po takiej przerwie jak spaliles tyle to się nie dziw ze miałeś taka jazde, ewentualnie miałes strasznie mocne zioło albo jakiś maczany syf...
Uwaga! Użytkownik Sideswipe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 153 • Strona 13 z 16
Newsy
[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.

[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.