Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 65 • Strona 7 z 7
  • 1438 / 374 / 13
Dokładnej daty nie pamiętam, jakoś na przełomie gimnazjum poczęstowała mnie najlepsza przyjaciółka.

Co robiłem tamtego dnia? Raczej nic nadzwyczajnego tj. szlajałem sie wystrzelony po osiedlu i pierdoliłem jakieś głupoty jak wszystko i wszyscy są zajebiści i jak cudownie sie siedzi, pali, sra i rozmawia. Trochę lepiej pamiętam swoją pierwszą zwałe; jak nie mogłem zasnąć całą noc poryty bo starsze chłopaki pod klatką na bank mnie obgadywali i nie chcąc budzić domowników szczałem do butelki.

Pomimo życiowych perturbacji; zmiany otoczenia, miejsca zamieszkania, zatrudnienia, depresjach, psychozach, krótszych i dłuższych okresach abstynencji, rozjebanego szmalu na towar i na laryngologów, dentystów, terapeutów i innych złotych radach - amfetaminę zażywam po dzień dzisiejszy mniej więcej od 15 lat, czyli już jakoś ponad połowę życia. Pomimo widma coraz większych problemów zdrowotno-psychicznych (prędzej czy później schizofrenia lub Alzheimer w moim przypadku murowany), to nic nie zapowiada sie żeby w niedalekiej przyszłości coś w tej kwestii się zmieniło.
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 990 / 238 / 0
Również pamiętam. I do tej pory zadaję sobie pytanie czy był to bardzo dobry temat, moje narkotykowe dziewictwo czy jedno i drugie?

Miałem jakieś 16 lat i starsi znajomi powiedzieli, że idziemy "na kawkę". Ja jako młody rezolutny chłopak zacząłem się domyślać, że na randkę żaden z nich mnie nie zaprasza. Z resztą w naszym miasteczku nie było wówczas chyba żadnej kawiarni. Zaczęliśmy się kierować w stronę pustostanów o których Seba z Łysym opowiadali legendy od których włos się jeżył na głowie.

Koledzy wysypali kreski na oko 120mg białej jak śnieg, suchutkiej amfetaminy. Podali mi jako trzeciemu lufkę papierosową. Z ekscytacją i niepewnością wciągnąłem. Spotkałem się już wtedy z nazwą beton i to było to co poczułem w nosie. Jakby zapach betonu czy jakiejś zaprawy gipsowej. Spodziewałem się intensywnego pobudzenia, bo takie działanie miała w mojej głowie feta. Po około 2-3 minutach zacząłem czuć ciarki na całym ciele, przyjemne fale. Można powiedzieć, że też były ciepłe. Z tymi ciarkami spędziłem może z 2h. Po około 15min dołączyły chłodne ręce i chęć zrobienia czegoś. Nie pamiętam co robiłem tamtego dnia, bo to ponad 10 lat temu, ale zapewne dopiłem jakieś piwko i chodziliśmy po mieście gadając i spędzając wspólnie czas.

Później o amfetaminie na bardzo długi czas zapomniałem i używałem jak ktoś mnie poczęstował. Dopiero gdzieś rok temu sobie o niej przypomniałem i w tym roku zdarzało mi się kupić 5g raz w miesiącu. Jednak uważałem, że to za dużo i odpuściłem sobie.
  • 377 / 112 / 0
U mnie dosyć zabawna była to historia, 19 lat miałem , znajomi się zbijali na temat i im trochę dołożyłem , jak ziomek przyszedł z tematem, to oni wpadli na pomysł żeby wbić do pewnej szkoły (było to wieczorem już po jej zamknięciu , ale była tam impreza jakaś) i walić lajny w kiblu , ja wziąłem sobie na wynos swoją część bo wolałem już wziąć w wynajmowanym mieszkaniu bo nie wiedziałem jak na mnie zadziała i w jakim stanie wróciłbym do domu. Jak wychodziliśmy to matka jednej z tych osób była na tej imprezie i zaczęła nas opierdalać że po co wlazimy do szkoły po zamknięciu, ale obyło się bez przypału. Jak już pojechałem do mieszkania i sobie spróbowałem to jakoś mocno nie zadziałało bo i to nie było jakoś dużo też i jakość pewnie też taka sobie , z resztą w moim mieście to normalnym było zajebanie 0,5g na lajna więc za dużo fety w fecie to tam raczej nie było.
"Life pain always sexy"
  • 3 / / 0
Od 3 miesięcy zazywam mefedron i aktualnie są to spore ilości. Ostatnio wciągnąłem i zjadłem 5 g przez 2 dni (zjadam bo nosowo ciężko dostarczyć zadowalająca dawkę) w tym tygodniu będę zaczynał przygodę z uliczna amfą. Czego oczekiwać jak zacząć dawkowanie? Czy tolerancja na mefa będzie się też przekładała na amfe ?
  • 14 / 4 / 0
Mogłabym określić że miałam dwa pierwsze razy z władem, tak jakbym musiala sie nauczyć tą faze rozpoznawać zanim feta zaczela działać tak jak należy XD. Nigdy nie brałam fety z kimś, zawsze solo więc moje doświadczenia mogą być lekko ubogie. Ten faktyczny pierwszy raz, wciągnęłam kreskę dosyć mokrej i śmierdzącej fety, wielkość około 1,5 zapałki, na bieżąco relacjonując moje działania jednemu zaprzyjaznionemu cpunowi z dc. Po wcześniejszych doświadczeniach z beta ketonami spodziewałam sie czegoś podobnego a byłam zawiedziona. Nie wyjebało mnie z butów, nie zapiekło w nos ani nic z tych rzeczy. Wkurwiłam się że nie działa i również żale pisałam do mojego ziomka. Wtedy sie mnie zapytał czy zdaje sobie sprawę że piszę wszystko 2 razy szybciej niż 15min temu i aż mnie zatkało ze zdziwienia. Zerknęłam na zegarek i faktycznie tętno mialam powyżej 140 mimo całkowicie normalnego samopoczucia. Skończyło sie na tym że przez nastepne 6h miałam nawet problem z wypiciem wody nie mówiąc już o jedzeniu czegokolwiek i posprzątałam połowę domu, nawet niezbyt ogarniając jak niewiele czasu mi schodzi nad tym i jak bardzo ze wszystkim zapierdalam.

Drugi raz był już kolejnego dnia, dawka ta sama tyle że tym razem faktycznie poleciałam. Ciary na całym ciele i ogromną euforia, natomiast taka do ogarnięcia zamiast wgniatająca w fotel jak po ketonach, wtedy juz wiedzialam ze wład mnie kupił XD. Ostatecznie skończyło sie 3 miesięcznym ciągiem napierdalania dzien w dzien...

PS. Do tej pory nie moge zrozumieć tej różnicy w wyjebaniu i euforii przy pierwszym i drugim razie. Tak, order złotej łopaty, natomiast moze ktos rowniez sie podzieli swoim pierwszym razem.
ODPOWIEDZ
Posty: 65 • Strona 7 z 7
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.

[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.