Amfetamina + Kofeina

Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Posty: 67 Strona 2 z 7
Rejestracja: 2010
  • 333 / 5 / 0


heee :) a ja bym pogadal z ktoras z tych lasek co chcialyby sie z Toba pieprzyc i tak bysmy sie ugrali zeby one z nami poszly... jak juz bede lezal czy tam siedzial nieprzytomny to fajnie byloby gdyby jakas wesolutka zajela by sie SSSaniem.. :)

adii92
Nie chodzi tu o materiał. Mi chodzi czy są jakieś skutki, tak jak napisałeś wcześniej że np wzrost ciśnienia, chodzi też właśnie o To Czy jeśli czuje że przestaje na mnie działać powoli to mogę sobie walnąć kawkę i czy to np poprawi mi skuteczność... nie na codzień nie pijam kawy. Tylko w ostateczności żeby mnie podniosła na nogi czasami rano. i jeśli tu mowa o zwale.. jest jakaś możliwość żeby ta zwała była mniejsza...?

na zwale czy jak cie puszcza mozesz sobie wypic np wale po poludniu i cos wieczorem a raNO siedze z laska, z ciotkom czy z kims przy kim nie moge sobie posypac niemoge tego zrobic z roznych powodow bo niemam co bo jestem z kims albo cos itp -wtedy pije kawe zeby mi bylo lepiej, zebym nie zamulal i zebym sie kurwa nie trzasl jak to kiedys zrobilem... :D jak sobie walniesz zaraz po fecie to ci napewno poprawi skutecznosc :D a tak juz na marginesie to se pomysl kawa podnosci cisnienie czy cos takiego po fecie masz w huj wysokie . zawal albo ostre walenie na sedesie :D pozdr
Rejestracja: 2006
  • 480 / 2 / 0


roman czaju zaparz

Farmaceutyczny gigant oskarżony o wywołanie fali śmiertelnych przedawkowań

Nad potężną rodziną Sacklerów – właścicielami amerykańskiej firmy farmaceutycznej Purdue Pharma produkującej OxyContin – zbierają się czarne chmury. Czy w końcu nadszedł czas, by zapłacili za swoją rolę w rozpętaniu i podtrzymywaniu największej epidemii uzależnień w historii USA?

Pacjenci szpitala w Dąbrowie Górniczej zatruli się nieznaną substancją na oddziale psychiatrycznym.

Policja wyjaśnia teraz pod nadzorem prokuratury, m.in. jak ta substancja, prawdopodobnie o działaniu narkotycznym, znalazła się w posiadaniu pacjentów.
Rejestracja: 2010
  • 46 / / 0


aaa tak mi przyszło... jeśli mogę... mogę? - coś muzycznie, niezupełnie w mym gatunku, ale jako że regionalnie to znam... i jak najbardziej jest w temacie tzn dokładnie w połowie tematu, o... http://www.youtube.com/watch?v=97wHluV2vnI
w ogóle z kosmosu chyba takie rzeczy Łona bierze;) ale parę głupich fal przy takim się zdarzyło - zwłaszcza jak w szerszym gronie i można chórem też - to polecam;D

Kofeina - dla mnie mit - jeszcze przed amfetaminą, nigdy na mnie nie działała zbyt intensywnie (na samopoczucie - to chyba bardzo minimalnie, wręcz homeopatycznie);/, no nie wiem to jakaś tolerancja wrodzona, może mam ThePower do zamieniania legalnych ścierw w placebo zaraz po ich wchłonięciu:D a może bajki tu piszę... a może moi staruszkowie pijali za dużo kawy i razem z genami i grupą krwi dostałam też kawę:D cholera wie, bynajmniej 2-3 siekiery potem ide spać:P uuułłłłaaaa... ;] nic mnie nie powstrzyma, no chyba że tylko A*latralalala hehehe.... :-p

próbowałam też innych wynalazków z kofeiną jakieś dropsy, tabsy, cukierki, proszki... oo! po tych ostatnich nawet lekko mrowiło ale tam takie... igranie z nerwem na małą skalę, jeszcze krótko, pff.

kofeina + tauryna + w cholerę chemii = znaczy się drinki energetyczne - przerobiłam; po ok. 3-4 dobach dziobania na tajgerze, redbulu, ajsqulu i innym syfie w ilościach na dobę liczonych od 1- LITRA wzwyż wliczając rozpęd, charakter i mega zacięcie - coś tam mnie podtrzymało faktycznie, ale szybko złapałam tolerancję. Dobiwszy tygodnia gdzieś tak (sypiając coś tam po drodze ale i ćpając te drinki, za dużo) to po takim "ciągu" nic już nie dawało - prócz lekkiej pikawki i małej delirki palców u rąk ( :nuts: i jak tu w takich warunkach cośkolwiek...) oraz zmęczonego żołądka dlatego z-chilout'owałam z tym ścierwem, nie wątpię że moje trzewia poczuły wdzięczną ulgę... po czym miałam coś na kształt zjazdu - na 3 dni nakryłam się kołdrą i cześć;/

Mieszając kofeinę z amfetaminą:
*kiedy na-fali: to w sumie chyba tylko dla smaku - np. automatowa kawa z Shell'a, bez cukru jest mniam, lubię też chemiczny smak tajgera, o'zona i podobnego im świństwa ale to też tylko jak piszę - 'na smak' średnio ze 2 puszki po' a żeby coś pomagało czy psuło, nie zauważyłam u siebie, tylko smacznie jest

*na zjeździe - nigdy. To murowane przeboje z pikawą, żołądkowe historie, bardziej zajeb**ne samopoczucie (jeśli jest taka możliwość że jest na tyle mniej... że może być bardziej... w innej wersji wydarzeń zielono mi.. albo śpię, a wtedy to raczej nie pije kawy) ... tak czy inaczej, podziękował ;/

przepraszam mały offtop, ale nie zupełnie bo o tytule topica, ostatnio widzę modne są Topiki matematyczne to taki Topic może... (kolor) + (kolor)? Mieszać, czy lepiej nie... ktoś by założył (bo ja chyba dzisiaj raczej lepiej nie;D) więc jakby ktoś - to ja zaraz chętnie mu powiem napiszę i to wszystko przekleję w tri-migi że choć zupełnie niechcący... przez kobiecą słabość do braku decyzji co do kolorów zapachów smaków... wynikł pewnego razu tam albo na przykład dzisiaj;D taki niespodziewany experience że white + ecru to takie zmieszane bardzo dżii;D takie przyjemne kolorystyczne 'cafe Late';D nie wiem jak tam w innych... ale w kwestii samopoczucia nie żeby zaraz durszlaki czy tam coś ale bardziej hmmmm.. bardziej że - pięknie wyszło czy coś w ten deseń i dać duży plus;DDD dla wyniku hehehe ale radośnie wyszło mi to pisanie;D, chyba zacinają mi key'e z średnikiem i dużym-dy, to niech ta przypadłość będzie na minus więc ale taki no tyci - miniminusek;D o, i po co komu kofeina?
Ostatnio zmieniony 18 września 2010 przez Nitoto, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 14 / / 0


@Nitoto: A próbowałaś może yerby mate? Ja ją pije codziennie zamiast kawy i zwykłej herbaty od rana do mniej więcej południa. Wypijam przez ten czas około litra tej herbatki i prawie przez cały dzień czuje kofeinowe pobudzenie, jestem odstresowany i ogólnie mam lepsze samopoczucie. Zwykła kawa też na mnie nie działa. Pewnie to dlatego, że nigdy nie przyszło mi pić prawdziwej, dobrej kawy, tylko jakiś polski, paczkowany syf.

By the way.. amfa to syf dla kompletnych idiotów..
Rejestracja: 2009
  • 250 / / 0


Kilka razy pilem kawe , koles mnie namowil a sprzet byl dobry w huj gadajac latalem w kolko po pokoju a on skrobal cos na kartce.Po przyjebaniu kawy z psychicznych efektow nie przybylo , nic , 0. Fizyczne z kolei pojawily się :, cisnienie , tetno, drgawki, 2 razy gorzsze zejscie .
Rejestracja: 2007
  • 5304 / 57 / 0


Jak kogoś kawa nie klepie to zapraszam ja do mnie. Poklepie tak że łeb urwie przy dupsku, zaręczam, już moja w tym głowa, hehe. Od kawy lepsiejsza jest yerba mate, kangu pychota. A i zdrowsza mi się od kawy wydaje, nie powoduje tylu różnych efektów nieprzyjemnych do kawa. W ogóle ich prawie nie powoduje

BS

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 2775 / 14 / 0


Ja się piszę na Twoją kawę %-D
Rejestracja: 2010
  • 2 / / 0


Wczoraj godz 20:00 1g + 21:00 tigerx2 + 22:00 kawa => masakra, serce jescze napierdala, zero snu, cały się człowiek trzęsie, nie polecam !
Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 2519 / 9 / 0


kofeina nadaje się doskonale jako wypełniacz do żenienia speeda. Znam jedną osobę, która sprzedawała czystą kofeinę jako amfetaminę i ludzie za to płacili. Co prawda później mówili, że trochę słaba, ale w końcu stymulowała.

Ja oczywiście nie jestem takim szatanistycznym skurwysynem, żeby robić takie wyjebki, Ba Ja nawet w życiu nie sprzedałem nikomu żadnej nielegalnej substancji. Więc kochane dzieci, to co tutaj napisałem to tylko czysta teoria i nie należy robić tego w domu :finger:
Rejestracja: 2007
  • 755 / 2 / 0


Taaa.... nie jesteś szatanistycznym skurwysynem;> To może ja wykorzystuje głuchego, otępiałego inwalidę z silną fobią społeczną jako taksówkę za jakieś ochłapy z Pańskiego (czyli naszego:P) stołu, może to ja sprzedałem bądź co bądź dobremu znajomemu a nawet kuzynowi jakieś niby dropsy co wyglądały jak kawałki koncetratu paszowego dla świń i chciało się po nich spać mówiąc, że będzie taaaaka impreza i to na sylwestra!... Może to ja stosuję perfidne sposoby manipulacji w pracy doprowadzając tym samym szefa do samookaleczeń, nie zważając na to, że to francuz, a jak się francuzowi powie, że ślimak to ryba to będzie próbował złowić wędką ślimaka w najbliższym stawie... a jak zobaczy niemieckie wojsko wkraczające na jego teren to leci się do niego zaciągnąć i już jako żaboszkop wkracza na tereny sąsiadów, chcesz, żeby się samościął??. No dobra, chcesz:P. jebać winożłopów, kurwy miały kolonie na wszystkich kontynentach a nie dogadasz się z nimi inaczej niż w tym ich pedalskim żężeniu, bo o ile po szwabsku nawet Wesołych świąt brzmi jak rozkaz do rozstrzelania, o tyle po francusku powiesz, że idziesz się wysrać a brzmi to jak pochwała niezwykłości piękna otaczającego Cię pejzażu..... Nie mówię już o wykożystywaniu uczciwego kolegi by pracował za 1,5 osoby sobie zostawiając 0,5, żeby się nie nudzić łążąc na piździe w pracy. I to robiąc to tak, że i tak pewnie więcej zarobisz.


aaaa.... zapomniałem o porwaniu przez cyganów.... niedosyć, że się ślimakożerca boi wszędobylskich arabów i innego islamskiego elementu to mu mówisz o porywających cyganach. Podejrzewam, że Xanax to on je na śniadanie z mlekiem jak płatki.
Posty: 67 Strona 2 z 7
Wróć do „Miksy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: junkiexl i 1 gość