Hodowla Trichocereusów

Tekst traktujący o warunkach hodowli trichocereusów. Trichocereus Pachanoi i Trichocereus Peruvianus, bo o nich mowa, w przeciwieństwie do większości kaktusów, rosną bardzo szybko...

Anonim

Kategorie

Odsłony

13118
Tekst traktujący o warunkach hodowli trichocereusów.

Trichocereus Pachanoi i Trichocereus Peruvianus, bo o nich mowa, w przeciwieństwie do większości kaktusów, rosną bardzo szybko; należy im zapewnić dostatecznie bogate podłoże i utrzymywać odpowiedni poziom jego wilgoci. Chociaż są dość wytrzymałe i będą rosły w każdych niemal warunkach, aby uzyskać najlepsze wyniki, należy jak najwierniej odwzorować im ich środowisko naturalne - zachodnie andyjskie zbocza, 2 tys. m. n.p.m. Ziemie tam mają bogatą w skladniki minieralne, deszczyk im pada nie tak wcale rzadko, a słońca mają co nie miara. Niemniej jednak w idealnych warunkach roślina nie wykształca alkaloidów. Są one bowiem efektem działania mechanizmów obronnych i ich zawartość rośnie w warunkach bojowych, w szczególności kiedy braknie im wody. Wszystko dzieje się jednak stopniowo i stężenie alkaloidów następuje nieraz dopiero po pełnym sezonie od rozpoczęcia głodówki.

Dla maksymalnego wzrostu należy przestrzegać poniższych zasad:

  • Światło - nosisz je w sobie
    Jeden z najważniejszych parametrów. Wzrost kaktusów następuje głównie w czasie najjaśniejszych miesięcy lata. W rejonach, gdzie lato trwa zaledwie kilka miesięcy, nie będą rosły tak żwawo. Prawda to z jednej strony, bo w naturze wzrost rzędu pół metra na rok jest przeciętnym wynikiem czasem, a w polszy 20cm jest dobrze. Ale 20cm to jednak 20cm, ciezko powiedzieć żeby to było mało. Można dopomóc naturze stosując podobne metody naświetlania, jak przy domowej hodowli konopii, niemniej pracująca na okrągło przez kilka lat 1000W żarówa może doprowadzić do bankructwa. W czasie znęcania się nad naszą kochaną roślinką, należy unikać zbytniego nasłonecznienia; nie można dopuścić do rozjaśnienia skóry, trzeba w owym ciężkim czasie baczyć, by kaktus był ciemno-zielony
  • Ziemia - (Mars, Pluton, Uran, Jowisz, Merkury, Saturn, Wenus, Neptun)
    Należy sobie zadać bardzo ważne pytanie. Potem na nie odpowiedzieć. A potem wybrać podłoże dla kaktusiaka. Generalnie musisz odnaleźć się na osi:
    Żwir (niskie ryzyko złapania grzyba/gorszy wzrost) <------------> (wyższe niebezpieczeństwo przegnicia korzeni/lepszy wzrost) Czarnoziem
    Ja osobiście polecam standartowe podłoże do kaktusów, czasem zdażają się problemy z jakimiś nadprogramowymi grzybami, ale rzadko. Dodatkowo, można używać nawozów. Można przeglądać wszystkie dostępne nawozy i szukać takich, które mają najniższą zawartość azotu, ale rownie dobrze, jak nie lepiej, pójść do ogrodniczego i poprosić o dobry nawóz do kaktusów (nie polecam najtańszych w przypadku kolczastych - mimo wszystko tempo wzrostu nie pozwala na zbyt częste stosowanie tego typu odżywek, więc lanie POKONa mija się troszkę z celem). Podczas głodówki nawóz nie jest potrzebny.
  • Donice - wszędzie piszą co innego. Generalnie donica powinna być dość szeroka i nie za głęboka, koniecznie z dziurką na dole. Niektórzy grzmią, że należy od razu dac roślinie dużo miejsca, żeby uniknąc późniejszych przeprowadzek, ale osobiście, poza pokłutumi paluchami nie miałem nigdy problemów z przesadzaniem.
  • Woda - Ogień, Ziemia, Wiatr, SERCE - z waszych połączonych mocy powstałem ja, kapitan planeta!
    A więc drodzy planetarianie, w czasie pełnego wzrostu kaktusy powinny być podlewane stosunkowo często. Standartowa metoda sprawdzania wilgotności podłoża, sprawdze się znakomicie:
    1. bierzemy coś (coś := patyk na ten przykład)
    2. wkładamy go delikatnie w podłoże, uważając by nie uszkodzić korzeni
    3. wyciągamy i oglądamy: jeśli do cosia poprzyklejalo się troszke ziemi, znaczy że jeszce nie czas - w przeciwnym razie należy podlać
    Z czasem nabywa się wyczucia, ja podlewam zazwyczaj nie rzadziej niż raz w tygodniu. Podczas miesięcy zimowych, należy dośc ostro ograniczyć podlewanie, na dobre w okresie od listopada do końca lutego można w ogóle nie podlewać. Jest to bardzo ważne, ponieważ umożliwia to prawidłowy rozwój systemu korzeniowego, oraz pozwala uniknąc sytuacji, w której pozbawiony słońca kaktus próbuje rosnąć, ale mu to nie wychodzi i rośnie chuderlawy. Jak już wspomniano, podczas symulowanej suszy roślina powinna być nie podlewana przez cały sezon (wiem, że to boli, wiec można czasem coś im tak kapnąc, ale niewiele).

Na zakończenie dodam, że trzymanie trichocereusów w ogródku nie jest w naszych warunkach pomysłem tygodnia, gdyż nie radzą one sobie z mrozami, zaś przesadzanie ich dwa razy do roku jest dośc stresujące dla zielonego, poza tym uniemożliwia kontrolowanie warunków wzrostu.
Wszelkie uwagi (merotoryczne zwłaszcza) bardzo mile widziane

Komentarze

Armageddon (niezweryfikowany)

No a efekty?? Czyli opłacalność hodowli w ocenie samego hodowcy ? :P hę?

Armageddon (niezweryfikowany)

No a efekty?? Czyli opłacalność hodowli w ocenie samego hodowcy ? :P hę?

Prorok (niezweryfikowany)

No a efekty?? Czyli opłacalność hodowli w ocenie samego hodowcy ? :P hę?

GOW (niezweryfikowany)
uprawa, nie hodowla. hodować to sobie możesz kotka, albo dajmu na to szynszyle.
Anonim (niezweryfikowany)
a uprawiać to sobie możesz joging
AnANoniM (niezweryfikowany)
A jogging to można uprawiać i hodować
Anonim (niezweryfikowany)
a jogining to juz w ogole
Anielka (niezweryfikowany)

Ten typ pozyskiwania roślin nazywamy produkcją. :D

Anonim (niezweryfikowany)

Głupoty są tu powypisywane.

Najlepsze mam wzrosty przy podlewaniu wody zmieszanej nawozem o średniej zawartości azotu, robię tak od kilku lat i kaktusy mają się wyśmienicie. Odradzam standardowe nawozy do kaktusów, bo ich przeznaczeniem są przede wszystkim ozdobne wolno rosnące kaktusiki typu mammilaria, tudzież jak najbardziej pejotl. Trichocereusy to takie drzewka w naturze i tak je należy traktować przy uprawie!

Donice: najlepsze produkcyjne bo najtańsze i mają sporo otworów na dnie.

Wielkość donic: nie należy oszczędzać, bo trichocereusy produkują sporą masę korzeniową. Jak dasz za małą donicę, to wpierw możesz zauważyć w miarę wyraźny wzrost kaktusa (który idzie w górę), ale następnie zostanie on zahamowany (na zasadzie bonsai). Im większa donica, tym zdrowiej będą się rozwijały korzenie, tym zdrowszy będzie kaktus. A do tego częste przesadzanie powoduje niestety niszczenie tkanki korzeniowej.

Podłoże: Używałem chyba każdego i obecnie najbardziej jestem zadowolony z ogrodniczego torfowego, który uzupelniłem keramzytem ( i trochę perlitu, ale to dlatego że keramzyt się skończył).

Woda: raz na tydzień, nie żałuję (z tym że kaktusy są w szklarni); profilaktycznie można od czasu do czasu przelać previcurem. TAK JAK WYŻEJ: NIE PODLEWAM OD LISTOPADA DO LUTEGO/MARCA! To jeden z najbardziej kluczowych aspektów dla zdrowego rozwoju roślin.

Rozmnażanie. Oto kilka patentów mojego autorstwa:

Kaktusy ok 30-40cm wysokie: ścinam niekiedy prawie calego kaktusa (zostawiając podstawę ok 10cm) albo łeb na ok 10cm dług: w obu przypadkach obie ścięte części  posypuję ukorzeniaczem do roślin zielonych (chroniąc w ten sposób przed zgnilizną - kiedyś smarowałem Funabenem, ale nie byłem zadowolony z efektów) i wsadzam do ziemi, tak że łby się ukorzeniają a podstawy wypuszczają nowe odrosty kaktusów (niekiedy aż do 6-u kaktusików :))

Kaktusy pow. 50cm: ścinam taki długi kaktus, zaprawiam ścięte miejsca ukorzeniaczem i kładę go na leżąco na podłożu (ale lekko pod kątem tak, że podstawa jest przysypana ziemią, końcówka łba jest ponad podłożem a środek zanurzony na wpół w podłożu). Zostawiam tak do następnego sezonu (w trakcie sezonu podlewam, ale oszczędniej niż inne rośliny). Roślina się ukorzenia na calej długości. W następnym sezonie wyjmuję ją i tnę na odcinki ok 8-10cm, tak, że każdy odcinek jest ukorzeniony: wsadzam je do ziemi i mam gotowe podstawy, które puszczają odrosty. (jest to dość świeże: po raz pierwszy zrobiłem to rok temu, w tym roku je wysadzałem i już wyskakują mi ładne małe główeczki).

Z jakimkolwiek cięciem wstzymuję się do czasu, kiedy nastaja wysokie temperatury : proponuję maj a jeszcze lepiej czerwiec. Z doświadczenia: cięcia jesienią lub zbyt wczesna wiosną powodowały zbyt due strarty na skutek gnicia.

Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Substancja: BXM 3 razy (450:1000 x2, 600:1000) DXM:Benzydamina


Set & settins: Niemal idealne, sam w domu, noc, brak internetu dzieki któremu mogłem poznać jak romantycy zastepowali sobie pragnienie kontaktu z innymi ludzmi o tym później


Co z tego wynika: sporo smiesznych, duzo interesujacych i całe mnóstwo dziwnych rzeczy


Trip report: Żaden trip report opis obserwacji ułożonych w kategoriach





Ok zaczynamy!




  • Benzydamina

Nazwa: Benzydamina (Tantum Rosa)


Poziom doświadczenia: Pierwszy raz


Dawka, metoda zażycia : 4 saszetki (po dwie na łebka); doustnie


“Set & setting” : dom, kolo 16:30


Osoby: 1. 95 kg 195 cm wzrostu (autor)


2. 70 kg 187 cm wzrostu (kumpel)

  • Benzydamina

Set & Setting - ciepła letnia noc, maraton po mieście, cel - zbadanie substancji.

Dawka - 2 grama Benzydaminy z Tantum Rossa + 4 browary

Doświadczenie- Amfa, Trawa, MDMA (czasem przesadne dawki), Tramal, Benzodiazepiny, DXM, Lsd, Grzyby, Lsa. Lat-21.

  • LSD-25

1 kwadrat czarodzieja godzina 18:02




mily kwasik, wchodzi gladziutko, po godzinie poltorej dal o sobie przypomniec

w drugiej godzinie skupilem sie na wizualach, w czym wydatnie pomaga

siatka wojskowa rzucona na sciane i sufit odpowiednio podswietlona

maximum przypadlo w 2 do 3 godzinie po wrzuceniu



testy wydajnosciowe: