Naszła mnie niespodziewanie ochota na coś innego. Mieszkam w małym miasteczku i towar tutaj jest bardzo słaby. Mefedron nawet nie leżał obok mefedronu. To samo z amfą, że o MJ nie wspomnę...
Dzień 1.
Wielka wpadka polskich handlarzy amfetaminy. We wspólnej akcji niemieckiej policji i funkcjonariuszy z Centralnego Biura Śledczego udało się przechwycić 64 kilogramy narkotyku.
Dzięki zastosowaniu tak zwanej przesyłki kontrolowanej zatrzymanych zostało czterech przestępców, którzy organizowali przerzut do Europy Zachodniej – mówi Radiu ZET Zbigniew Matwiej z Komendy Głównej Policji.
Zatrzymani to Marek Ł., Marcin B., Roman G. i Bogusław G., którzy od kilku miesięcy obserwowani byli przez policję niemiecką i polską. Przestępcy szykowali większy transport do Europy Zachodniej w związku z rozpoczynającym się rokiem szkolnym.
Policjanci zastosowali przesyłkę kontrolowaną, by ustalić osoby, które pośredniczą w handlu narkotykami oraz by wskazać końcowych odbiorców.
Gdyby amfetamina trafiła na rynek, handlarze mogliby zarobić co najmniej kilkanaście milionów euro. Jak mówi Radiu ZET Zbigniew Matwiej z KGP, pieniądze tak zdobyte inwestowane są później w rynek rozrywki, broń i materiały wybuchowe.
Luźny dzień. Nic specjalnego.
Naszła mnie niespodziewanie ochota na coś innego. Mieszkam w małym miasteczku i towar tutaj jest bardzo słaby. Mefedron nawet nie leżał obok mefedronu. To samo z amfą, że o MJ nie wspomnę...
Dzień 1.
Pogoda: Pierwszy naprawdę słoneczny i ciepły dzień roku Miejsce: środek lasu Nastawienie: raczej dobre, niewielki stres spowodowany oczekiwaniami i podnieceniem Ludzie: z przyjacielem
Prolog
Z G. Spotykam się wieczorem nad rzeką. Odpalamy jointa aby lepiej nam się planowało jutrzejszy wyjazd.
- Las? – pyta G.
Od dłuższego czasu obiecaliśmy sobie hometa w lesie. W sumie to ja zawsze na to naciskałem bo obawiam się psychodelików w mieście. Miasto jest królestwem paranoi, hałas, smród, zamknięci, smutni ludzie – samo w sobie jest złym set and settings. Co innego las – natura, miliony bodźców, miliony kolorów.
senność, oczekiwanie na przyjemne przeżycie, znudzenie wakacyjne, wieczór
Wakacje spowodowały u mnie stan wzmożonego apetytu na eksperementy narkotyczne. Skończyłam pracę i przyjęłam do siebie pod dach psa babci, ponieważ ona wyjechała. Rano zakupiłam w aptece specyfik i tripa zaplanowałam na wieczór/noc, ponieważ była to sprawdzona metoda, dzięki której moi domownicy nie są w stanie zidentyfikować co robię. Obecnie w domu był tylko mój ojciec oraz pies babci. Cała reszta wyjechała.
Lekki strach, duża ciekawość, duże oczekiwania, duża wiara w siebie i fazę, spokojne otoczenie,
Godzina 9:30- Łykam 11 kapsułek, w których zamknąłem mieszankę imbiru i pieprzu czarnego. Obie te przyprawy mają za zadanie wzmocnić moje doznania. Kumpel (nazwijmy go Kleofas) łyka 10, ponieważ waży troszkę mniej. A przez "troszkę" rozumiem jakieś 10 kilo :) Moja waga to w chwili obecnej 88 kilogramów.
Całość popijamy sokiem z grejpfruta (ułatwia wchłanianie leków) zmieszanym z AAKG (kolejny wzmacniacz faz). Dodajemy do tego po 12 ml syropu Atussin.
Komentarze