Odjazd w butelce

Krakowska hurtownia sprzedaje piwo, które produkuje się z konopi

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska

Odsłony

6951

Krakowska hurtownia sprzedaje piwo, które produkuje się z konopi. Nazwa i etykieta jednoznacznie kojarzą się z marihuaną, ale napój można rozprowadzać legalnie. Pracownicy lokali nie uważają, że takie piwo to Sodoma i Gomora w płynie. Terapeuta z Monaru też nie jest przerażony.

- Zamówiliśmy to piwo, bo klienci o nie pytali. Wolny rynek rządzi się swoimi prawami i jeżeli ja nie będę oferował takiego towaru, sprawą zajmie się konkurencja - stwierdza dyrektor handlowy Wojciech Łabno ze spółki Galicyjska Agencja Handlowa Społem. - Wiem, że napój przebadał instytut żywności. Nie stwierdzono, by był szkodliwy.

Barmani chcą skosztować

Ewelina, menedżer z lokalu Alchemia, skazana jest na piwo żywieckie. Wiąże ją bowiem umowa z konkretnym browarem.

- Gdyby było inaczej, być może eksperymentowałabym z trunkiem konopnym. Piwo powinno być dobre. Jeżeli konopne jest smaczne, podałabym je klientom - stwierdza.

Smak trunków jest najważniejszy także dla pracownicy knajpki, która znajduje się w akademiku Piast.

- Muszę spróbować. Jeśli piwo z listkiem byłoby w porządku, nalałabym też innym. Wiem, że przepisy unijne pozwalają na sprzedaż takiego napoju. Nie widzę w tym nic złego - mówi barmanka.

Paweł z Bull Pubu sam chętnie skosztowałby konopnego trunku, ale raczej nie podałby go gościom.

- Takie piwo nie pasowałoby do naszego wizerunku. Mogłoby wywołać dziwne skojarzenia. Jest to produkt dla ludzi młodych, a do Bull Pubu przychodzą głównie osoby dojrzałe - wyjaśnia.

Narkotyk czy nie?

- Dystrybutorzy piwa konopnego na pewno wyjdą na swoje. Trunek, który zawiera odrobinę THC (aktywnego składnika marihuany i haszyszu), wywołuje skojarzenie z nielegalnym środkiem odurzającym. Działa czynnik zakazanego owocu, lecz prawo nie zostaje naruszone. Napój kojarzy się z marihuaną, ale nie wywoła narkotycznego odurzenia. Spowoduje najwyżej upojenie alkoholowe - ocenia Rafał Wieczorek, terapeuta uzależnień z Monaru. - Nie sądzę, by sprzedaż takiego piwa wywołała gwałtowny wzrost społecznej akceptacji dla konsumpcji marihuany. Inna sprawa, że takie przyzwolenie już w pewnych środowiskach istnieje, a jego wyrazy dostrzegam w kulturze masowej. Wprowadzenie na rynek piwa, o którym mówimy, to jeden z sygnałów, że społeczna zgoda na używanie przetworów konopi zaczęła mieć wymiar komercyjny - stwierdza.

Łukasz GRZYMALSKI

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

wrrrrrr (niezweryfikowany)

Spowoduje najwyżej upojenie alkoholowe - ocenia Rafał Wieczorek, terapeuta uzależnień z Monaru. - <br> <br>nie no, super, tylko upojenie alkocholowe! <br> <br>chlejcie dzieci nie palcie, chlejcie! <br> <br> <br>no pojebało ich do końca.... :D
AKme (niezweryfikowany)

Wprowadzenie na rynek piwa, o którym mówimy, to jeden z sygnałów, że społeczna zgoda na używanie przetworów konopi zaczęła mieć wymiar komercyjny <br> Niom na reszcie:)) Ale popieram przedmówcę że państwo chce abyśmy chlali bo pijanym lepiej manipulować. Kiedy piwo nabierze społecznej akceptacji kto wie czy nastepnym krokiem nie będzie to na co tak czekamy:)) bo jesli piwo konopne nie szkodzi to nie szkodzi tez .... :)) <br>
AKme (niezweryfikowany)

hmmm duzo racj jest w tym ze narod polski jest notorycznie upijany bo mozna nim wtedy sterowac. gdyby konopie byly legalne wtedy nastapilo by &quot;rozluznienie&quot; a ludzie zamiast pic chodowali by konopie w domach i je palili i moze by dostrzegli prawde....a prawda gdzies tam jesss i czeka na odkrycie ;) <br> <br>hwdp <br>legalize!!
KillaBeeZ (niezweryfikowany)

hmmm duzo racj jest w tym ze narod polski jest notorycznie upijany bo mozna nim wtedy sterowac. gdyby konopie byly legalne wtedy nastapilo by &quot;rozluznienie&quot; a ludzie zamiast pic chodowali by konopie w domach i je palili i moze by dostrzegli prawde....a prawda gdzies tam jesss i czeka na odkrycie ;) <br> <br>hwdp <br>legalize!!
J@ś (niezweryfikowany)

to po co robic takie piwo z konopi jak nawet nie klepie powinno miec jakis procent THC to w tedy by napewno wszyscy pili a takie piwo to tylko będzie robic smaki jak huj <br>powini to zalegalizowac :)))))
vacoo (niezweryfikowany)

Wiecie Kupilem sobie butelke i nic szczegolnego:/ za 6,50 za 0,33 l spodziewalem sie jakosci conajmniej Corony extra a tu negatywny szok. Owszem czuc jakis dziwny posmak (podjzewam ze to te konopie) ale naprawde dla wszystkich ktorzy kiedys stykneli sie z zapachem ganji to na pewno nie bedzie przypominalo konopi. Ogolnie psuje to smak piwa a fazy zadnej nie ma nawet upojenia alkocholowego (5% alk)
DXM (niezweryfikowany)

Spowoduje najwyżej upojenie alkoholowe - ocenia Rafał Wieczorek. przy okazji artykulu o browarku z listkiem na okladce (swoja droga gdyby ktos wpadl na pomysl wydania serii zeszytów, dlugopisów i innych bajerków z ganda w dobrym stylu na skale ogólnopolska, zle by na tym bankowo nie wyszedl) pokazal nam ignorancje tak bardzo zakorzeniona, ze az przez te osoby nie dostrzeganą. Z ignorancji tej wynika zaklamanie w jakim zyja dzielac substancje baniotwórcze na zle nielegalne narkotyki i legalny alkohol który w sumie jest ok. i teraz w koncu ten paradoks : gdyby zapytac takiego rafala w. o skutki picia, wymienilby banie + wyniszcze organizmu (fizyczne i psychiczne)+ uzaleznienie. zapytany o skutki stosowania dragów, powiedzialby to samo (tylko mine by mial bardziej zawzieta). Miedzy tymi opisami mozna postawic znak równa sie (=). wiec jak to jest ze jedno (dragi) cale zlo tego swiata a drugie(alko) jako TYLKO itd itp. ???
ciekawy, niepos... (niezweryfikowany)

Spowoduje najwyżej upojenie alkoholowe - ocenia Rafał Wieczorek. przy okazji artykulu o browarku z listkiem na okladce (swoja droga gdyby ktos wpadl na pomysl wydania serii zeszytów, dlugopisów i innych bajerków z ganda w dobrym stylu na skale ogólnopolska, zle by na tym bankowo nie wyszedl) pokazal nam ignorancje tak bardzo zakorzeniona, ze az przez te osoby nie dostrzeganą. Z ignorancji tej wynika zaklamanie w jakim zyja dzielac substancje baniotwórcze na zle nielegalne narkotyki i legalny alkohol który w sumie jest ok. i teraz w koncu ten paradoks : gdyby zapytac takiego rafala w. o skutki picia, wymienilby banie + wyniszcze organizmu (fizyczne i psychiczne)+ uzaleznienie. zapytany o skutki stosowania dragów, powiedzialby to samo (tylko mine by mial bardziej zawzieta). Miedzy tymi opisami mozna postawic znak równa sie (=). wiec jak to jest ze jedno (dragi) cale zlo tego swiata a drugie(alko) jako TYLKO itd itp. ???
WOLIN (niezweryfikowany)

kiedy na imprezie upaleni zadzwonilismy do monaru po 10min rozmowy z moi kolega kobieta ktora odebrala telefon byla juz za lekalizacja <br>KONARSKI CZY cos takiego tez byl za legalizacja
? (niezweryfikowany)

jestem ciekawy czy po takim piwku tester by coś wykazał jeżeli tak to ...
lewy (niezweryfikowany)

to przeptowry z konopi sa złe ?
ehh zal (niezweryfikowany)

a tak wogole to jak dzieciak ma pociąg do &quot;zakazanych owoców &quot; to i tak bedzie wolal sobie kupic 1 fajke niz 0,33 browaru za 6,50 który ma pewnie smak jakby w żywcu ugotować samosiejke albo i jeszcze gorszy.Taki energetyczny kiedys pilem Free hemp nic specialnego , i tak szczerze mowiac to nie wydaje mi sie zeby ktos zrobil na takim napoju kariere , no chyba zeby zawartosc thc skrocic o te 2 zera i zamias 0,01% by bylo chociaz 1%
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

Set & Setting: dom, lato, ciepło, nudno, leniwie

Doświadczenie: alkohol (kilka litrów tygodniowo), MJ tylko 2 razy, czyli 0 doświadczenia.

BMI: 21.

Ranek: dokonanie zakupu (długi, 45 min spacer z rana na otrzeźwienie ze snu)

9:05 Pierwsza dawka - 1/3 buteleczki popite energy drinem

9:10 jeszcze łyk i trochę energy drina

  • Dekstrometorfan

nazwa substancji: DXM


poziom doświadczenia użytkownika: DXM pierwszy raz, poza tym feta, XTC, ganja, #, bieluń, Gałka, tussipect, pseudoefedryna.


dawka, metoda zażycia: 30 tab. Acodinu (450 mg DXM) "doustnie" :D


set & setting: ciekawy efektów


efekty (duchowe jak i rekreacyjne): póki nie wstałem z miejsca zajebiste :D


  • 4-ACO-DMT
  • Adrenalina
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Od dawna planowany i wyczekiwany trip na zakończenie lata - połączenie psychodeliku i MDMA. 11 września roku pańskiego 2011 uraczył nas upalną, prawdziwie letnią pogodą - tak jakby lato chciało się z nami pożegnać najlepiej jak potrafi. Na miejsce celebracji wybraliśmy tzw. alfa-góry - niewielkie wzniesienia otoczone łąkami położone kawałek za miastem. Tripujemy w doborowym, przyjacielskim gronie 6 osób. Wszyscy nastawieni bardzo pozytywnie i podekscytowani - ten trip miał być zwieńczeniem, ukoronowaniem naszego psychodelicznego lata miłości, wiedzieliśmy, że mamy spodziewać się czegoś niezwykłego.

Jest piękne niedzielne przedpołudnie. Wszyscy uczestniczy tripa spotykają się w mieszkaniu Larwy. To tutaj sporządzamy wodny roztwór, z którego przy pomocy strzykawki odmierzamy po 25mg 4-Aco-DMT na głowę. Zależy nam na czasie (wieczorem tego samego dnia wybieram się do teatru), więc postanawiamy zażyć go jeszcze w domu – stwierdzamy, że zapewne załaduje się nam akurat kiedy dojdziemy na miejsce przeznaczenia. Dokładnie o 12.00 każdy wypija swoją część lekko gorzkiego roztworu.

  • LSD-25
  • Tripraport

Przeklinam matkę moją, Słońce

Myślę, że spora większość z nas odbyła chociaż jeden trip, który można określić jako 'Skrajnie Nieodpowiedzialny'. Zapraszam więc do zapoznania się z moim.

Siedziałem u mojego dobrego kolegi, choć w tamtych czasach właściwie przyjaciela. Jego mały domek otoczony polami i lasami był naszą bazą matką w okresie największej degeneracji. Wpadliśmy tam raz na jakiś czas, między spaniem na pustostanach i graniem małych koncertów żeby zażyć kąpieli albo zjeść coś bardziej tresciwego niż kolejna piguła albo frytki.