Spokój w... proszku

- To była bezpieczna okolica, do tej pory nie możemy uwierzyć, że robiono u nas narkotyki - mówią mieszkańcy Tresty

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki

Odsłony

2483

Szok w Treściu. W sąsiedztwie domów i szkoły pełną parą pracowała fabryka amfetaminy. Mieszkańcy wsi nie zdawali sobie sprawy z czyhającego zagrożenia. W zeszłym tygodniu policjanci z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zlikwidowali wytwórnię narkotyku.

Amfetamina była produkowana na dużą skalę. W ostatnim czasie z linii produkcyjnej zeszło 100 kilogramów narkotyku. Policjanci zatrzymali na gorącym uczynku cztery osoby, w tym szefa interesu, pięćdziesięcio letniego Wiesława W., który wynajął we wsi domek jednorodzinny.

- Pomimo trudnego terenu, akcja przebiegła sprawnie - relacjonuje kpt. Wojciech Barański, rzecznik delegatury ABW.
- To dla mnie szok, że w tak spokojnym miejscu można mieć tak niebezpiecznych sąsiadów - mówi jeden z mieszkańców. (eska)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

cls (niezweryfikowany)

ale o co chodzi? rozruby jakies robili, pijani po wiosce szlajali sie i ludzi zaczepiali czy bili? nie! sobie zrobili laboratorium/fabryczke i tyle, co w tym nie bezpiecznego, zupelnie nie rozumiem :(
pio-k (niezweryfikowany)

ale o co chodzi? rozruby jakies robili, pijani po wiosce szlajali sie i ludzi zaczepiali czy bili? nie! sobie zrobili laboratorium/fabryczke i tyle, co w tym nie bezpiecznego, zupelnie nie rozumiem :(
babcia Antonina (niezweryfikowany)

ale o co chodzi? rozruby jakies robili, pijani po wiosce szlajali sie i ludzi zaczepiali czy bili? nie! sobie zrobili laboratorium/fabryczke i tyle, co w tym nie bezpiecznego, zupelnie nie rozumiem :(
dżon (niezweryfikowany)

Wiadomo, fabryka = zanieczyszczone powietrze, ścieki, odpady radioaktywne . . . SZOK !
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne

Chęć przeżycia czegoś nowego, przyjazd przyjaciółki z nad morza, podekscytowanie, lekki strach. Otoczenie: Grupka bliskich przyjaciół dom, osiedle Wakacje, przyjechała do mnie przyjaciółka z nad morza z którą planowałem pierwszy raz spróbować lsd jak też mdma. Nadszedł oczekiwany przez nas wieczór.

Historia ta jest z przed paru miesięcy postanowiłem ją opisać gdyż było to bardzo niezwykłe przeżycie dla mnie jak też jestem teraz osobą bardziej doświadczoną.

Myślę że naprawdę warto jest przeczytać trip raport będzię on przestrogą jak też opisaniem czegoś naprawdę mistycznego.

 

Witam chciałbym opisać tutaj przebieg swojego 1 niezwykłego tripa który był nieplanowany aż tak, jak też jest to mój pierwszy trip raport.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Byłem przez około 4 miesiące w stanach depresyjnych spowodowanych brakiem celu i prokrastynacją po rozwiązaniu wcześniejszych pewnych problemów z życia prywatnego, do tego dochodziło uzależnienie od marihuany, które z perspektywy czasu bardzo mocno wzmacniało prokrastynacje. Moi rodzice wyjechali na wakacje i zostawili mi wolne mieszkanie na tydzień, już wcześniej miałem ogarnięte grzyby, które tylko czekały na swój moment. Bardzo się stresowałem (jak przed każdym tripem, z tym że dochodził tu aspekt, że nigdy nie brałem tak dużej dawki). Moje oczekiwania były bardzo jasne, lecz jednak starałem się ich nie przekłuwać w wymagania, dlatego że zawsze gdy miałem zbyt duże oczekiwania to nie mogłem doznać prawdziwego oświecenia. Chciałem przemyśleć swoje uzależnienie od marihuany, to co chce w przyszłości robić w życiu, prokrastynacje i kilka prywatnych spraw.

Był wieczór około godziny 18, pogryzłem gorzki pokarm bogów i po około godzinie się zaczęło. Wszystko zaczęło się powoli kręcić, lampy na suficie były bardzo wyraźnie roztrojone, jednak byłem finalnie zdziwiony, że wizualizacje były słabsze niż na moim najmocniejszym tripie (2.8g), później okazało się, że odbiło się to na myślach, bo w mojej głowie był taki meksyk jakbym zjadł co najmniej 8g.

  • Marihuana

To było już dość dawno. Może dwa lata temu. Nie, nie. To było miesiąc przed

maturą, czyli w tamtym roku. Pomimo tego, że zdarzyło się już tyle

ciekawego, to tamte chwile to jedne z najpiękniejszych (do tej pory) chwil w

moim życiu. Takich chwil się nie zapomina.

Było przed maturą i w związku z tym zielona część klasy postanowiła sobie,

że do matury palić nie będzie. Warto tu jeszcze wspomnieć, że szara część

klasy była stosunkowo antagonistycznie nastawiona do tej zielonej.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Set: Dobry, chęć przeżycia czegoś nowego Setting: Mieszkanie, Wolny czas, Słoneczne czerwcowe popołudnie

Chciałem się z wami podzielić moim bad tripem, gdyż liczę na porady co zrobiłem nie tak.

Nie lubię skreślać używek, i chciałbym spróbować jeszcze raz ale coś muszę zmienić i liczę na waszą pomoc w komentarzach.

 

Wstałem rano z nastawieniem, że dzisiaj przeżyje coś super, nie mam dużego doświadczenia z psychodelikami, ale nastawienie było bardzo dobre, oczekiwałem takiego kwasu tylko, że na wolno.

randomness