Kokainowy rynek traci "El Mocho"

Kolumbijski "król narkotykowy" wydany Amerykanom

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

5146
15.1 Waszyngton - Aresztowany niedawno w Panamie jeden z przywódców kolumbijskiego kartelu narkotykowego Norte de Valle, Henao Montoya, znany również jako "El Mocho", został przekazany władzom amerykańskim


Jest on oskarżony o przemycanie kokainy do Stanów Zjednoczonych w okresie ponad 3 lat. Zdaniem organów ścigania sprowadzał on prawie połowę kokainy dostępnej na rynku amerykańskim.
podesłał "luxx" thx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

.chudy. (niezweryfikowany)

to chłopak nieżle z tego koksu pewnie miał kasy
KRET (niezweryfikowany)

moze by sie cos u nas poprawiło?????? <br>dobry koksik nie jest zły.
Dec (niezweryfikowany)

koles na krola nie wyglada chyba ze pozniejszy okres elvisa ;b
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Dekstrometorfan
  • Olanzapina
  • Tripraport

Kuchnia, z tyłu lodówka, za oknem pizgawica i szare niebo. W głowie mały burdel, co od dawna jest standardem

...czyli o tym: jak miałem pójść po fajki, ale pokój mi zabronił (a właściwie krzesło).

Zazwyczaj mam w dupie takie tekściki w podpisach, jednak tym razem napiszę otwarcie: ten trip report nie ma na celu gloryfikacji podawania dożylnego tryptamin czy innego ołowiu; pilleater de pigułożerca w żadnym razie nie ma zamiaru namawiać tym wpisem kogokolwiek do podawania dożylnego czegokolwiek.

  • MDMA (Ecstasy)

  • Marihuana


  • nazwa substancji : Marry Jane

  • poziom doświadczenia użytkownika : Tylko Ganja i Alkohol - nie raz, nie dwa, nie trzy... Hehe

  • dawka : 0,15g + blant z ok. 0,5g na 2 osoby - ja i kumpel

  • metoda zażycia : No spaliliśmy oczywiście :-)

  • czy dane doświadczenie zmieniło Cię w jakiś sposob : Raczej nie, poza jednym małym wyjątkiem - już nigdy nie pójde do lasu w nocy :]








  • LSD-25

Doświadczenie – jointy od 1 liceum w dużych ilościach , od 2 roku studiów pełne spektrum psychodeli:) extasy, amfetamina, lsd , kokaina




Chciałem wam opisać absolutny szczyt mojego pędu ku samodestrukcji. Totalne apogeum wygrzania, do którego tej felernej nocy z całą świadomością ja i mój przyjaciel dążyliśmy. Imperatyw był jeden zniszczyć się , nie ważne jak i nie pytajcie po co:).