Wytwórnię amfetaminy zlikwidowano pod Warszawą

Fabryka amfetaminy w Radzyminiu pod Warszawą zlikwidowa.

Anonim

Kategorie

Odsłony

5723
onet.pl/PAP 2001-07-19

Wytwórnię amfetaminy zlikwidowano pod Warszawą

Wytwórnię amfetaminy zlikwidowała w czwartek policja w okolicach Radzymina pod Warszawą.
Skonfiskowano narkotyki i odczynniki warte półtora miliona zł. Zatrzymano dwie osoby związane z gangiem pruszkowskim - poinformował Paweł Biedziak, rzecznik KGP.


PAP 2001-07-20

Wytwórnię amfetaminy zlikwidowano pod Warszawą

Wytwórnię amfetaminy zlikwidowała policja w okolicach Radzymina pod Warszawą. Zatrzymano dwie osoby związane z gangiem pruszkowskim. Skonfiskowano narkotyki i odczynniki warte półtora miliona złotych.
"Policjanci z Centralnego Biura Śledczego wkroczyli do wytwórni narkotyku w momencie, gdy przestępcy produkowali amfetaminę. Przyłapaliśmy ich na gorącym uczynku" - powiedział PAP Paweł Biedziak, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji.
Zatrzymano 45-letniego Zbigniewa P. pseud. Paka, związanego - według informacji policji - z aresztowanymi już przywódcami gangu pruszkowskiego. Razem z nim w ręce policji wpadł 53-letni Krzysztof M., chemik z wykształcenia. "To jeden z 'pionierów' produkcji amfetaminy w Polsce. Uczył, jak produkować amfetaminę wielu przestępców; był również wynajmowany do 'rozkręcania' wytwórni" - stwierdził Biedziak. Wytwórnia w okolicach Radzymina działała od kilku tygodni.
Policja skonfiskowała również 14 kilogramów płynnej amfetaminy (ok. 28 tys. porcji) oraz kilkadziesiąt kilogramów odczynników do produkcji tego narkotyku. Organa ścigania szacują wartość narkotyku i surowców na 1,5 mln zł.
W czasie przeszukań mieszkań wspólników zatrzymanych policjanci znaleźli też 14 tys. tabletek ecstasy wartych około 500 tys. zł.
"Prowadzona przez CBŚ stała inwigilacja osób podejrzewanych o kontakty z gangiem pruszkowskim doprowadziła do szybkiej likwidacji wytwórni narkotyków. To dziesiąta wytwórnia amfetaminy zlikwidowana w tym roku przez policję" - stwierdził Biedziak.
Największe do tej pory laboratorium produkujące amfetaminę policja odkryła we wrześniu 1995 roku w Woli Karczewskiej niedaleko Warszawy. Gang wołomiński miał tam największą w Europie, a prawdopodobnie również na świecie, wytwórnię amfetaminy. Po jej wykryciu policjanci z Niemiec, Francji i USA twierdzili, że po raz pierwszy widzieli tak dużą wytwórnię.
Według szacunków policji, laboratorium w Woli Karczewskiej mogło w ciągu godziny wyprodukować pół kilograma narkotyku. Najprawdopodobniej działało ponad rok. Wyprodukowano tam około tony amfetaminy, która była przemycana do zachodniej Europy i Skandynawii. W piwnicy willi znajdowała się kompletna linia technologiczna.
Amfetamina najczęściej sprzedawana jest w postaci białego proszku. Ten syntetyczny narkotyk - najczęściej wciągany do nosa - daje w początkowej fazie zażywania poczucie euforii. Powoduje wzmożoną aktywność i bezsenność; wywołuje brak łaknienia. Narkotyk szybko uzależnia i wywołuje przewlekłe zaburzenia snu, niepokój i napięcie, wysokie ciśnienie krwi, gwałtowne i nieregularne bicie serca, wysypkę, zaburzenia psychiczne. Przedawkowanie może doprowadzić do śmierci.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 3-CMC
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Koniec miesięcznego detoksu , chęć mocnego nakwaszenia , dom/las/miasto

Siemano kolano . Tu znowu ja , mazur i moje narkotykowe spierdolenie . Chcę wam dziś opisać mojego niecodziennego tripa z 600 μg kwasa . Od razu przepraszam za błędy ortograficzne i inne niedociągnięcia ale siedzę teraz nafurany że JA PIRDOLE , kamienie mam więc wena mi się nie skończy . Jarek też wpadł ale nie mam ani szkła ani bletek więc idę zrobić bongo z jabłka i bez dłuższego przedłużania zaczynam . ( dodam że trip miał miejsce 10.12.2020 )

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, ciekawość ale i lekki niepokój, nastrój bardzo dobry. Wszystko odbyło się w domu.

Wczoraj przeżyłam swoją pierwszą grzybkową fazę. Chciałam to opisać dla każdego kto jeszcze ma wątpliwości, czy próbować czy nie. 

  • 25D-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Lecimy na żywioł

   Dzień zacząłem jak każdy inny, nieświadom jeszcze tego co dziś mnie czeka poszedłem na pocztę odebrać długo wyczekiwaną paczkę. W domu sprawdziłem zawartość, moim oczom ukazały się dwa małe niepozorne kartoniki. Napisałem więc do mojej koleżanki (K) z którą miałem odbyć podróż. Wiadomość zwrotna "dziś wieczór". Przez pół dnia kręciłem się po domu nie mogąc doczekać się tej przygody, mając na uwadzę poprzednie doświadczenia z bliźniakami tej Nbomki z każdą chwilą coraz bardziej się nakręcałem.

  • DMT
  • Pierwszy raz

Nastrój: Jak zwykle podniecenie towarzyszące chęci spróbowania nowej używki. Miejsce: ulubione do spożywania narkotyków czyli pokój. Z trzech tripów podczas dwóch towarzyszyły mi zaufane osoby.

Opiszę tu trzy tripy po DMT, jako że wszedłem w posiadanie gargantuicznej ilości pół grama tejże substancji, a każdy z nich było jakościowo inne od poprzednich. A więc: