Wrażliwi na gorycz rzadziej palą

Wrażliwość na gorzki smak tiomocznika może mieć związek ze skłonnością do palenia papierosów - ogłosili polscy naukowcy na konferencji w warszawskim Instytucie Psychiatrii i Neurologii

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP, mat

Odsłony

2797
Badania przeprowadził zespół dra hab. Przemysława Bieńkowskiego z Zakładu Farmakologii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, we współpracy z klinikami Akademii Medycznej.

Podobnie jak rozpoznawanie niektórych kolorów, także poczucie smaku bywa uwarunkowane genetycznie. Od lat 30. XX wieku wiadomo, że nie wszyscy są wrażliwi na gorzki smak fenylotiokarbamidu. Podobnie jest z propylotiouracylem i innymi substancjami zawierającymi grupę tiomocznikową. Takie związki występują między innymi w brukselce i kalafiorach. Także gorycz piwa (izohumulony), grejpfruta, zielonej herbaty, sosu sojowego, toniku czy piekący smak zawartej w pieprzu i papryce kapsaicyny nie wszyscy odczuwają tak samo. Zależy to między innymi od uwarunkowanej genetycznie liczby brodawek smakowych na języku. Gen wrażliwości na gorycz prawdopodobnie występuje na 5, 7 lub 16 chromosomie.

Wcześniejsze badania naukowców z Warszawy - potwierdzone następnie przez Amerykanów - wykazały, że osoby szczególnie wrażliwe na smak soli mają większą szansę na zostanie nałogowymi alkoholikami. Teraz zajęli się związkiem miedzy osłabionym lub zniesionym odczuwaniem gorzkiego smaku (charakterystycznym dla tytoniu) a nałogowym paleniem papierosów. Wprawdzie przeprowadzono wcześniej podobne badania na północnoamerykańskich Indianach, jednak była to grupa izolowana etnicznie, której cech nie można automatycznie uogólniać na innych ludzi

Polscy naukowcy zbadali wrażliwość na gorzki smak propylotiouracylu 255 osób palących i niepalących obu płci, bez problemów z alkoholem. Okazało się, że wśród osób nadwrażliwych na smak propylototiouracylu palaczy jest o 40 procent mniej, natomiast nieczuli na smak tego związku palą tytoń dwa razy częściej. Nadwrażliwi palą 3, 5 raza rzadziej niż niewrażliwi. Ogółem co piąty polak nie czuje smaku propylotiouracylu.

Oczywiście można się zastanawiać, co jest skutkiem, a co przyczyną - palacze mają osłabiony smak i węch. Jednak badania wykazały, że pod względem wrażliwości na duże dawki substancji słonych, słodkich czy gorzkich palacze nie różnią się od niepalących, zatem przeprowadzone u nich badania sa wiarygodne.

W drugiej fazie (badania prospektywne) naukowcy chcą sprawdzić, czy dzieci, które w wieku szkolnym są wrażliwe bądź niewrażliwe na gorycz propylotiouracylu, z czasem zaczną nałogowo palić. Z konieczności potrwa to wiele lat.

Wiadomo, że palenie skraca życie i jest szkodliwe dla zdrowia. Gdyby testy okazały się wiarygodne, można by typować potencjalnych nałogowców i zwrócić na nich szczególna uwagę. Niektóre ośrodki naukowe pracują nad szczepionką przeciwko paleniu. Zaszczepionym nikotyna nie dawałaby przyjemności, więc nie mieliby motywacji. Stosowanie takiej szczepionki budzi jednak wątpliwości - także etyczne.

Na zakończenie konferencji dziennikarze mogli sprawdzić swoją wrażliwość na propylotiouracyl. Nasycone nim papierki trzeba było położyć na języku. Zgodnie z prawami statystki znaleźli się tacy, którzy nic nie poczuli, osoby wyczuwające lekką gorycz i nadwrażliwe (krzywiące się niemiłosiernie). Zdaniem tych ostatnich gorycz jest wyjątkowo intensywna, a posmak utrzymuje się godzinami.

Badania finansuje Ministerstwo Nauki i Informatyzacji.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

wza (niezweryfikowany)

lubie gorycz brofca lub grejpfruta, ba, dzieki temu tak je lubie. ale fajek za to nie lubie. i gdzie tu sens. ide wypic troche brofca...
Anonimowy (niezweryfikowany)

<p>Ja z kolei lubię smak papierosa, za to grejpfruty są dla mnie niejadalne.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina

Wieczór/noc w domu, ojciec twardo spał, matka w osobnym pomieszczeniu przed komputerem

Prolog

  • Grzyby halucynogenne



Wspomnienia z jesieni




Poziom doświadczenia: NIE brałem heroiny, kokainy, lsd, sd



Witam wszystkich zainteresowanych tematyką.

Chciałbym przedstawić w tym artykule, moje przeżycia związane z grzybami a konkretnie z Psilocybe semilanceata - Łysiczka lancetowata oraz przybliżyć czytelnikowi tematykę z nimi związaną.


  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Swój dom, noc, pełnia, zero problemów, zero obowiązków na następny dzień.

Czas i miejsce miałem idealne. Wisienka na torcie - pełnia Księżyca. Grzybów całkiem sporo, ale chciałem je strzelić na raz, by już zakończyć przygodę z Goldenami (nigdy wcześniej tej klasycznej odmiany nie próbowałem). Wyciągam wagę: error error, hasło nieprawidłowe. Jak kurwa nieprawidłowe? Padła, sama z siebie, gdzie nawet baterie miała cały czas wyjęte. Kto wie, może moja druga połówka użyła jej w kuchni? Mniejsza, wyciągam mniej dokładną wagę kuchenną. Wyszło 8 gramów, pewnie ze sporym hakiem.

  • LSD-25
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, chęć przeżycia samotnego nocnego tripa, domek nad jeziorem, pełnia księżyca, Jowisz na południowym niebie, niecały miesiąc do przesilenia letniego. 24h bez jarania trawy (dla mnie to spora przerwa) 3 piwa wypite w ciągu dnia, ostatni łyk ponad 2h przed zarzuceniem

T+0

Około północy zarzuciłem karton i wyszedłem z kumplem połazić nad jezioro i inne miejsca pogadać, w domu spał mój brat i rano wstawał do pracy, więc nie chcieliśmy hałasować

T+90min.