Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rynekzdrowia.pl/PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich Czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

51

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

EEG pokazało, jak śpi mózg

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, analizujący wpływ kofeiny na sen, coraz częściej sięgają po EEG, czyli elektroencefalografię - metodę rejestrującą aktywność elektryczną mózgu. Dzięki niej można zobaczyć nie tylko długość snu czy momenty wybudzeń, ale również jego biologiczną jakość.

- EEG pozwala zobaczyć nie tylko to, czy człowiek śpi, ale także to, jak śpi jego mózg. Klasyczna ocena snu pokazuje długość snu i jego etapy, natomiast ilościowa analiza EEG ujawnia subtelniejsze zmiany, np. osłabienie aktywności wolnofalowej, która jest jednym z ważnych markerów głębokości i regeneracyjnego charakteru snu - wyjaśniła cytowana w komunikacie uczelni prof. Donata Kurpas z Katedry Pielęgniarstwa Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

To właśnie fale wolne są jednym z kluczowych elementów snu głębokiego - fazy odpowiadającej za regenerację organizmu, odbudowę zasobów energetycznych i prawidłowe funkcjonowanie mózgu. Kofeina może "spłycać" sen. Badania pokazują, że wpływ kofeiny nie zawsze objawia się krótszym snem czy trudnością z zaśnięciem. Znacznie częściej zmiany dotyczą jakości nocnego odpoczynku.

Długość snu to nie wszystko

Jak oceniła prof. Kurpas, kofeina może skracać sen lub utrudniać zasypianie, jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej "czuwającego" mózgu.

Oznacza to, że organizm może spędzić w łóżku osiem godzin, ale mózg nie osiągnie pełnej regeneracji. Człowiek często nie jest tego świadomy.

- Subiektywne poczucie dobrego snu nie zawsze pokrywa się z tym, co widzimy w zapisie neurofizjologicznym. Osoba może zasnąć bez większego problemu i nie pamiętać wybudzeń, ale jej mózg może wykazywać mniej cech snu głębokiego - dodała ekspertka.

Jednym z najciekawszych wniosków płynących z badań jest ogromna indywidualność reakcji na kofeinę. Znaczenie mają genetyka, tempo metabolizmu, wiek, poziom stresu czy przewlekłe zmęczenie. Dlatego dla części osób problematyczna może być nawet kawa wypita rano.

- Nie chodzi wyłącznie o kawę wypitą tuż przed snem. Dla niektórych osób istotna może być także całkowita ilość kofeiny w ciągu dnia oraz to, czy organizm zdąży ją wystarczająco zmetabolizować przed nocą - podkreśliła prof. Kurpas.

"Pożycza energię" i napędza błędne koło

Kofeina poprawia czujność i zmniejsza uczucie zmęczenia, ale ekspert zwraca uwagę, że jej działanie może czasem przypominać "pożyczanie energii" kosztem nocnej regeneracji.

- Jeżeli kofeina pomaga funkcjonować w ciągu dnia, a jednocześnie pogarsza jakość nocnej regeneracji, może powstać błędne koło: większe zmęczenie, większa potrzeba stymulacji i słabszy sen - powiedziała prof. Kurpas.

Dlatego współczesne badania nad snem coraz częściej odchodzą od prostych pytań o długość snu i skupiają się na tym, jak funkcjonuje mózg podczas nocnego odpoczynku.

- Kofeina nie jest dobra albo zła. Jest substancją biologicznie aktywną, której efekt zależy od dawki, pory dnia, wieku, stylu życia, jakości snu, obciążenia stresem i indywidualnej wrażliwości - podsumowała ekspertka.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Thiocodin

spokojny trip w domu i na świerzym powietrzu.

Korzystałem z tego, że będę miał dzień wolny – zaplanowałem go pod względem przebiegu.

6:00 – obudziłem się z przyzwyczajenia, a ponieważ już i tak nie zasnę, dla dobrego apetytu czas na coś lekkiego na start.

Po mniej więcej 15–20 minutach, kiedy poczułem się głodny, zjadłem i poszedłem do sklepu.

  • LSD-25

O jedenastej czterdzieści pięć nastąpiło wprowadzenie matariału testowego. Kolorowy kartonik o niepozornych rozmiarach nie zapowiadał wyglądem ani aparycją tego co nas czekało… Poszliśmy na skraj łąki siadając w cieniu brzózek- pamiętam piękne słoneczne plamy- prześwity słońca które powoli wskazywało na apogeum- czyli południe. Długi czas oczekiwania zaniepokoił mnie… Już myslałem że cały eksperyment wziął w łeb. Wtedy postanowiłem że trzeba zajarać z myślą że może to będzie katalizatorem który uwolni w nas psychodeliczne jazdy, wkrótce przekonałem się że wcale się nie pomyliłem.

  • 1P-LSD
  • 2C-B
  • Amfetamina
  • BDO
  • Benzydamina
  • DMH
  • DXM
  • etanol
  • Eter
  • fenibut
  • Gałka muszkatołowa
  • HHC
  • HHCO
  • HHCP
  • HHCPO
  • IDRA-2
  • Karyzoprodol
  • klefedron
  • Kodeina
  • Kofeina
  • Kratom
  • LSA
  • MDMA
  • Mefedron
  • metakelefedron
  • Metamfetamina
  • Metylokatynon
  • Oksykodon
  • Politoksykomania
  • Pseudoefedryna
  • PST
  • Retrospekcja
  • THC
  • THCPO
  • Tramadol
  • Wenlafaksyna

Każdy możliwy

Od czego powinienem zacząć tę historię? Myślę, że punktem wyjścia powinno być moje aktualne położenie. Nie licząc alkoholu i marihuany, jestem czysty od dziesięciu dni, co jest najdłuższą przerwą od trzech miesięcy, czyli od kiedy narkotyki ostatecznie przejęły kontrole nad moim życiem. Mimo że mój stan nie jest jeszcze dramatyczny, to zdaję sobie sprawę z tego, że jestem kompletnie wjebany. 

Do stanu obecnego jeszcze wrócę, natomiast myślę, że istotniejsza jest droga, która doprowadziła mnie do tego miejsca.

2019

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Z kumplem, wieczorkiem koło 22, nad rzeką w małym lesie Ucieszony ze spotkania, rozbawiony, pełen energii

Zacznę od tego, że to mój pierwszy raz jak opisuję trip, więc wybaczcie za jednorazowe błędy. 

 

Przed tripem.

Poszedłem z kumplem nad rzekę, bo uznaliśmy, że będzie tam cicho, ciemno i mało ludzi. Wzięliśmy se po lufce i zjaraliśmy. Kumpel jest tutaj mało istotny, więc nie dałem jego dawkowania. 

 

Trip. 

Jeszcze nie weszło do końca. Szliśmy sobie obok rzeki wśród drzew, a że to był pierwszy raz kolegi, to wciąż mnie pytał o zagadki do sprawdzenia stanu trzeźwości umysłu, po czym stwierdziłem ze sobie zapalę papierosa.