Szokujące odkrycie amerykańskich naukowców. „Kokainowe rekiny” u wybrzeży Florydy

Naukowcy zaobserwowali nietypowe zachowanie rekinów u wybrzeży Florydy. Jak się okazuje, zwierzęta mogą być pod wpływem... narkotyków. Najprawdopodobniej kokainy, którą przemytnicy wyrzucają za burtę. Świadczą o tym również eksperymenty, które przeprowadzono.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wprost

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

71

Naukowcy zaobserwowali nietypowe zachowanie rekinów u wybrzeży Florydy. Jak się okazuje, zwierzęta mogą być pod wpływem... narkotyków. Najprawdopodobniej kokainy, którą przemytnicy wyrzucają za burtę. Świadczą o tym również eksperymenty, które przeprowadzono.

Na Florydę trafiają z Ameryki Południowej gigantyczne ilości narkotyków, które następnie rozprowadzane są po całych Stanach Zjednoczonych. Jak zauważa „The Guardian”, w zeszłym miesiącu amerykańska straż przybrzeżna ogłosiła, że wydobyła nielegalne narkotyki o wartości ponad 186 mln dolarów z wód Karaibów i południowej Florydy. Jednak nawet takie konfiskaty nie są ciosem, które mogłyby powalić narkotykowe gangi.

Paczki z narkotykami przemytnicy albo gubią w wodzie, albo wyrzucają celowo, gdy wiedzą, że są na celowniku organów ścigania. Jak się okazuje, ofiarami takiego procederu są również... żyjące w tamtych wodach rekiny. Naukowcy zaobserwowali bardzo nietypowe zachowanie niektórych zwierząt.

„The Guradian” opisuje, że inspektorka środowiskowa dr Tracy Fanara i brytyjski biolog morski Tom Hird prowadzili przez sześć dni badania w pobliżu archipelagu Florida Keys na południowym krańcu stanu. Z obserwacja wynikało, że głowomot pospolity – potocznie rekin młot – który zazwyczaj unika ludzi, podpłynął prosto do nurków. Poruszał się przy tym „chaotycznie”. Naukowcy dostrzegli także rekina piaskowego, który pływał w kółko „skupiony na wyimaginowanym obiekcie”.

W ramach eksperymentu naukowcy wrzucali do wody atrapy bel z kokainą – przedmioty podobne do tych, jakie jakie wyrzucają przemytnicy. Okazało się, że rekiny do nich podpływały i próbowały gryźć bele, do których zapakowano kulki z wysoce wysoce skoncentrowanym proszkiem rybnym, który miał symulować skok dopaminy wywoływany przez narkotyk. Naukowcy stwierdzili, że efekt był podobny do tego, jaki kocimiętka wywołuje u kotów

– To dosłownie rozpaliło ich mózgi, zachowywały się jak szalone – stwierdził Tom Hird.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, może troche ekscytacja, sam z ambientem w pokoju.

12:50 - Wrzucam 15 mg dxm na wzmocnienie kodeiny (tylko 15 mg ze względu na to, że wczoraj zarzuciłem 30 mg czekając aż dxm się załaduje, żeby kode wrzucić, poczułem straszny ból głowy i ogólnie bardzo złe samopoczucie, więc sobie pomyślałem, że jednak nie wrzuce tego dnia kody, bo tylko bym zmarnował, może to dlatego, że byłem po 3 piwach, nie wiem.)

13:00 - Wyszedłem na miasto się przejść, po powrocie miałem zarzucić kode.

  • Katastrofa
  • Mefedron
  • Metedron
  • Odrzucone TR

Trafiłem na ta strone po raz pierwszy.... Pamiętam jak już skonczyłem branie czegokolwiek szczególnie w takich ilościach jak kiedyś...czyli naprawde duzo po 10 piguł na Stwierdziłem ze palic szajsu jakiegos nie bede albo ziolo albo nic ale czemu nie sprobowac proszku albo tabletek z dopalaczy skoro lsd czy mdma jadłem... no i pojechaliśmy.... Trafiliśmy z kolegami na miasto akurat mieliśmy 40 zł i nie wiedzielismy czy sie napic czy co....no to zaprtoponowałem zebysmy walneli sobie coco-mint...akurat promocja nabój po 10 złtych nas czterech...

  • Marihuana

Był letni wieczór, ostatni dzień wakacji. Od dawna

czekałam żeby się zbuhać i zapomnieć o nękających mnie

problemach, a zresztą następnego dnia trzeba było iść

do szkoły, więc musiałam to jakoś wykorzystać. Kolega

zaproponował mi jaranie, zgodziłam się bez wahania,

tym bardziej, że było za darmo. Było z nami jeszcze

parę osób, ale nie znałam ich zbyt dobrze... Wzięłam

pierwszego bucha... może trochę za mocno się

zaciągnęłam, bo zaczęłam się ksztusić. Trwało to może

  • Szałwia Wieszcza

Ten trip raport jest kontynuacja trip raportu "Tragedia mojego życia". Poprzednie przeżycie, które opisałem w tamtym tripie było zdecydowanie negatywne. Oczywiście nie mogłem tego tak zostawić. Nie ma nic fajnego w dostaniu w mordę i nie oddaniu. Zadra drażniła mnie za paznokciem. Oczywiście bałem się, że scenariusz może sie powtórzyć, jednocześnie wierzyłem, że nie może być tak, że znów horror pojawi sie mojej psychice.