FBI pomogło prokuraturze z Tarnowa i CBŚP rozpracować grupę przemytników narkotyków

Szlak wiódł z Hiszpanii do Polski.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska | Robert Gąsiorek

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

139

Z Hiszpanii do Polski wiódł szlak przemytu narkotyków przez grupę, w której strukturach działali m.in. mieszkańcy Tarnowa, Krakowa i Nowego Sącza. Prokuratura Okręgowa na ławie oskarżonych posadzi w sumie 14 członków grupy przestępczej. W jej rozpracowaniu pomogła współpraca z Federalnym Biurem Śledczym Stanów Zjednoczonych i Europolem.

Na trop przemytników udało się wpaść w maju ubiegłego roku, kiedy na autostradzie A4 w w pobliżu węzła Tarnów-Zachód zatrzymano 33-letniego kierowcę opla vectry. W bagażniku samochodu, w kartonowych pudłach, policjanci znaleźli 21 zamkniętych próżniowo worków foliowych z marihuaną. Każdy o wadze 1 kilograma. Kurier przewoził narkotyki z Krakowa do Rzeszowa.

Już na pierwszy rzut oka widać było, że przerzut został zorganizowany profesjonalnie. W każdym z worków próżniowych z narkotykiem znajdował się również żel zapachowy, który powoduje, że woń marihuany jest trudna do wykrycia przez psy wyszkolone w ich wykrywaniu. W dodatku w samochodzie znajdowało się urządzenie elektroniczne do zagłuszania sygnału GPS.

Po zatrzymaniu 33-latka sprawa trafiła do Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. Śledczy wspólnie funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego Policji zajęli się rozpracowywaniem gangu.

Agenci FBI przekazali polskim śledczym kluczowe informacje

Okazało się, że w grę wchodzi grupa zajmującą się przemytem marihuany z Hiszpanii do Polski. Jedną z kluczowych ról w jej rozbiciu odegrali agenci Federalnego Biura Śledczego z USA, którzy przekazali istotne informacje policjantom z CBŚP.

- FBI przechwytywało korespondencję, a w szczególności wiadomości tekstowe członków gangów narkotykowych, wysyłane za pośrednictwem telefonów komórkowych wyposażonych w specjalnie utworzoną w tym celu aplikację - mówi Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Dzięki temu ustalono, że hurtowe ilości marihuany przewożone były z miejscowości hiszpańskiego Alicante do Polski samochodami ciężarowymi, wyposażonymi w specjalnie skonstruowane skrytki. Narkotyki pakowano w jednokilogramowych zgrzewanych workach foliowych. Wprowadzano je do obrotu m.in. w Tarnowie, Gdańsku, Gdyni, Olsztynie, Braniewie, Warszawie, Sochaczewie, Wrocławiu, Krakowie, Zakopanem i wielu innych.

Przemycili z Hiszpanii pół tony marihuany

Policjanci z CBŚP zatrzymali w sumie 14 podejrzanych. Wśród nich jest pięciu mieszkańców Krakowa, dwie osoby z Tarnowa oraz mężczyzna pochodzący z Nowego Sącza. Pozostali pochodzą z województw warmińsko-mazurskiego i pomorskiego.

Akt oskarżenia właśnie przesłano do sądu. - Łącznie zarzucono oskarżonym popełnienie 33 przestępstw związanych z udziałem w grupie przestępczej, wewnątrzwspólnotowym nabyciem i przywozem do Polski znacznej ilości środków odurzających oraz dalszej ich dystrybucji - informuje prok. Sienicki.

Według śledczych grupą kierował Łukasz T. z Pomorza, a gang przemycił z Hiszpanii co najmniej pół tony marihuany, a także 6 kg amfetaminy oraz kokainę i tabletki ecstasy.

- W toku śledztwa zabezpieczono ponad 200 kilogramów marihuany o wielomilionowej czarnorynkowej wartości - dodaje rzecznik prasowy tarnowskiej prokuratury.

Będą kolejne zatrzymania?

Większość oskarżonych była w przeszłości karana za przestępstwa narkotykowe. Na rzecz kar majątkowych zabezpieczono m.in. ich samochody, motocykl, sporo gotówki, a także nieruchomości o łącznej wartości kilku milionów złotych.

Dziewięciu z czternastu oskarżonych przebywa w aresztach tymczasowych. Wszystkim grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Śledczy podkreślają jednak, że to nie koniec sprawy.

- Wątek dotyczący przemycania z Hiszpanii środków odurzających i ich dalszej dystrybucji na terenie Polski jest kontynuowany. W tej sprawie prowadzone są przez prokuratora oraz funkcjonariuszy CBŚP dynamiczne czynności - mówi prok. Sienicki.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Włany pokój, spkój i czisza....

Notka od moderacji: raport jest pełen błędów i słabo czytelny, jednak takie było założenie autora. Ku przestrodze.

Zaczęło się od tego, żę przer miesią reularnie łykałem acodin coddziennie ilośxi okol 30-35 tabsów dziennie. Rano zaczynałem 10, za pół gzodzimy 30 itd, Do tego 100 mg BeTO ZK na uspokojenie serca o 30-40 mg Croznxenu, Zacząłem zauważać kłopoty  pisasnie tekstu na klawiarutze komputera. Mie były to literówki a mega-likterówkii.

  • Piper methysticum (Kava kava)

Set & Setting: pusta kawalerka, trochę zmęczony po robocie.

Ilość: parę gram z wodą Kava Kavy.

Wiek: 34 lata, waga koło 100 kg.

Doświadczenie: marycha, amfetamina, Salvia divinorum i LSD.

  • Inne
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Letni wieczór, mieszkanie i blokowisko.

ETH-LAD to dziwna substancja. Lizergamid, ale tworzący specyficzne dla siebie nastroje i odczucia, w dużym stopniu różne od LSD. Siadający na głowie mocno, ale i pozostawiający w miarę trzeźwy ogląd rzeczywistości. Mniej wizalny, a bardziej szatkujący na kawałki poczucie upływu czasu i powiązań przyczynowych. W pewnym stopniu też mocniej dysocjujący od LSD. Oczywiście to tylko mój subiektywny odbiór tego doświadczenia, da się jednak wyczuć charakterystyczny emocjonalny „znak rozpoznawczy”.

  • AM-2201
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Utrata świadomości oraz zapętlone retrospekcje.

Około godziny 19.30 załadowałem pierwszą dawkę DXM (225 mg). Razem z dziewczyną wybieraliśmy się na imprezę do znajomego. Około 20.30 poczułem typowe objawy po dexie. Już na imprezie (godzina 21.00) wziąłem drugą dawkę (150 mg) oraz po pół godzinie kolejne 150 mg.

Godzina 22.00 - czuję w sobie 525 mg dexa. Typowe objawy, zaburzenia świadomości i otoczenia, problemy z wymową wyrazów.