Maleńkie drony przemycają więcej narkotyków niż same ważą. To prawdziwa zmora Straży Granicznej!

O tym, że nowe technologie pomagają w sprawniejszym wykrywaniu przestępstw i ujmowaniu przestępców wie każdy. Drony policyjne z fotoradarami to już coraz częstszy i mniej zaskakujący widok. Jak można było się spodziewać z tych niezwykle przydatnych urządzeń zaczęli korzystać także przestępcy. W jaki sposób?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

eska.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

170

O tym, że nowe technologie pomagają w sprawniejszym wykrywaniu przestępstw i ujmowaniu przestępców wie każdy. Drony policyjne z fotoradarami to już coraz częstszy i mniej zaskakujący widok. Jak można było się spodziewać z tych niezwykle przydatnych urządzeń zaczęli korzystać także przestępcy. W jaki sposób?

Można powiedzieć, że wykorzystywanie dronów do przestępstw było tylko kwestią czasu. Jak poinformowała Służba Graniczna USA przemytnicy narkotyków coraz częściej wykorzystują maleńkie drony do szmuglowania narkotyków przez mur na amerykańsko-meksykańskiej granicy. Drony zwróciły na siebie uwagę celników już jakiś czas temu. Po tym jak jeden z pracowników przejścia granicznego Tecate Campo Border zauważył, że nad blisko 8-metrowym płotem na granicy USA próbuje przelecieć maleńki dron. Niewielkie urządzenie mogło znaleźć się tam oczywiście przez przypadek, ale strażnik postanowił sprawdzić co stanie się później. Maleńki dron z przesyłką przeleciał nad płotem i wylądował na okolicznym parkingu, na którym prawie w tym samym czasie pojawił się podejrzany szary Mercedes z mężczyzną, który chciał odebrać przyczepioną do drona paczkę. Przygotowany na tę ewentualność strażnik jako pierwszy przechwycił urządzenie.

Okazało się, że ten niedrogi konsumencki dron DJI Mini 2, przemycał za mur blisko 300-gramową paczkę z metamfetaminą. Warto zauważyć, że waga nielegalnej przesyłki jest większa, niż samego drona, który waży niespełna 250 gramów. Chociaż tego rodzaju tanie komercyjne drony nie są w stanie pokonywać dużych odległości, to z przeniesieniem nielegalnej przesyłki na drugą stronę muru radzą sobie doskonale. O podobnych incydentach służby graniczne donosiły już wcześniej, jednak dopiero teraz sprawą zainteresowała się amerykańska agencja do walki z narkotykami, czyli słynna DEA (Drug Enforcement Administration). Oznaczać to może prawdopodobnie tylko jedno – liczba tego typu incydentów wzrosła. Małe i stosunkowo tanie drony, które nie robią zbyt wiele hałasu i które łatwo można przeoczyć to niestety potężny, choć rozmiarowo niewielki sojusznik handlarzy narkotykami. Jak poradzi sobie z tym problemem straż graniczna?

Oceń treść:

Average: 2 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25I-NBOMe
  • Etizolam
  • Marihuana
  • Tripraport

Pogodny ale wietrzny dzień, trip w turystycznym mieście. Nastroje pozytywne, nastawienie na przygody, ciekawość.

Chodziło za mną coś spontanicznego. Trip w plenerze, trip, który będzie można powspominać. Bezpieczne siedzenie i miętolenie w łóżku choć bardzo przyjemne, chciałem zamienić na coś bliższego przygodom H.Thompsona. Zaproponwałem więc mrs_b spontaniczny wyjazd do Stratford w najbliższy poniedziałek (udało nam się zgrać dni wolne).

  • Bad trip
  • Szałwia Wieszcza

Chyba dobre

Zastanawiałem się- jak to będzie?

Spodziewałem się mniej więcej czegoś w stylu DXM x100

Ale srogo się myliłem.

Oczekiwanie podniecało mnie niemiłosiernie. Dzięki pewnemu człowiekowi (świat niech Ci błogosławi :D) paczka z Divinorum gnała do mnie kurierem. Dzisiaj zadzwonił około godziny dwunastej, że zaraz będzie. To był dla mnie Święty Graal.

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana

Domowe zacisze, czwartkowy wieczór ok. 22. Nastawienie bardziej niż pozytywne, w tle muzyka z playlisty stworzonej na podobne okoliczności, na stole piwko a w lodówce przygotowane na gastro spaghetti. Jak się wydawało, przy takim zestawie można liczyć na miły wieczór :)

Dzień przed opisywanym poniżej tripem, zakupiliśmy sztukę u znajomego. Z powodu braku wolnego czasu, pomyślałam że palenie najlepiej odłożyć na luźny, spokojny wieczór, więc sztuka powędrowała do szuflady. Następnego dnia mieliśmy wolny wieczór,  zaproponowałam, żeby przyjarać po chamsku z wiadra;) Mój facet nie lubi palić w ten sposób, ale w końcu go namówiłam i poszłam do kuchni przygotować co trzeba.

W między czasie upichciłam szybko spaghetti (ostatnimi czasy często miałam potworne gastro po paleniu) i włożyłam piwka do lodówki.

  • Marihuana

Doświadzczenie: Pół roku regularnego palenia konopii


Set & Setting: U kupla w domu, w atmosferze podniecenia i oczekiwania