Kolumbia: Aresztowano najpotężniejszego handlarza narkotyków

Najbardziej poszukiwany handlarz narkotyków w Kolumbii, szef potężnego kartelu Clan del Golfo, Dairo Antonio Usuga, znany jako „Otoniel”, został schwytany w północno-zachodniej części kraju – poinformował w sobotę kolumbijski rząd.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

radiomaryja.pl/PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

131

Najbardziej poszukiwany handlarz narkotyków w Kolumbii, szef potężnego kartelu Clan del Golfo, Dairo Antonio Usuga, znany jako „Otoniel”, został schwytany w północno-zachodniej części kraju – poinformował w sobotę kolumbijski rząd.

50-letni Dairo Antonio Usuga został schwytany w piątek w mieście Necocli, jednej z głównych twierdz kartelu w pobliżu granicy z Panamą, w wyniku operacji z udziałem ponad 500 członków kolumbijskich sił specjalnych.

Clan del Golfo to najpotężniejszy gang handlarzy narkotyków w Kolumbii, największy na świecie eksporter kokainy.

Aresztowanie „Otoniela” to największy w ostatnich dziesięcioleciach cios rządu kolumbijskiego w zorganizowaną przestępczość w kraju, który jest porównywany przez władze w Bogocie do zabicia w 1993 roku Pablo Escobara, kolumbijskiego barona narkotykowego.

Za pomoc w schwytaniu Dairo Antoniego Usugi Stany Zjednoczone oferowały nagrodę w wysokości 5 milionów dolarów.

Dairo Antonio Usuga był szefem gangu handlującego narkotykami złożonego z byłych członków grup paramilitarnych, którzy toczyli zaciekłą walkę z lewicowymi partyzantami do 2010 roku.

W marcu kolumbijska policja, przy współpracy ze służbami amerykańskimi, schwytała siostrę „Otoniela” podejrzaną o handel narkotykami i pranie brudnych pieniędzy. Nini Usuga została przekazana Stanom Zjednoczonym.

Oceń treść:

Average: 5 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat


Zarzuciłem w zeszłym miesiącu 17 sztuk Avio i tak mnie zjebało, że jak

jeszcze sobie przypomnę to mi sie rzygać chce! Ale po kolei: kumpel (stary

ćpun) opowiadał że po Avio są niezłe jazdy ale z chujowym zejściem. No to

myśle, nie będzie źle - spróbujemy, zobaczymy. Wiele na temat "jazd"

powiedzieć nie mogę, bo od prochów raczej trzymam się z daleka i nie

bardzo wiem czy można to do czegoś porównywać.

  • 2C-P
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, troche chodzenia po mieście + impreza u znajomych.

T+0 

Godzina 16:00 zarzucamy z kumplem po 12mg 2C-P. Po zarzuceniu postanawiamy pójść do sklepu po winko, co by poczekać aż się załaduje i coś w tym czasie porobić. (później mieliśmy iść na impreze).

T+1

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zdecydowałem się, ze względu na problemy w domu, samo jednak nastawienie było pozytywne, z drugiej strony bałem się jakichś efektów ubocznych typu halucynacje.

Całość zaczęła się 30 kwietnia ubiegłego roku. Chociaż w sumie trochę wcześniej, bo 29 dnia tego miesiąca dostałem propozycję. Zaczęło się od wagarów i graniu u kolegi w fife. Był tam też jeszcze jeden, który zaproponował mi "palitko". Gorliwie odmawiałem, jednak kolejnego dnia po dostaniu ostrej reprymendy od matki zadzwoniłem z pytaniem: "Aktualna propozycja?". On odpowiedział, że tak, dogadaliśmy się w kwestii pieniężnej (która wyniosła mnie aż 15zł) i umówiliśmy się w znanym nam obu miejscu.