Narkotyki? Myszom są zbędne – mogą być na haju na własne życzenie

Badacze odkryli, że kora neuronowa u myszy wyświetlała nieprzewidywalne impulsy dopaminy występujące mniej więcej raz na minutę. Tym samym gryzonie te mogą być na wiecznym haju.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

android.com.pl na podst. SlashGear

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

93

Mimo że jestem wielkim miłośnikiem chomików, to miałem kiedyś mysz. Wydawała się ona najbardziej pozytywnie nastawionym do życia i radosnym zwierzakiem, z jakim miałem do czynienia. Nawet mój współlokator z tamtego okresu, który za gryzoniami nie przepadał, dość szybko się z nią zaprzyjaźnił. Teraz jednak okazuje się, że powyższa historia ma podłoże w pełni naukowe, a myszy w dużej mierze mogą same sterować swoim ośrodkiem nagrody w mózgu. To kolejna wyjątkowa cecha, zaraz po oddychaniu przez odbyt.

Myszy kontrolują dopaminę

Neurologiczny posłaniec w mózgu, znany jako dopamina, jest opisywany jako substancja chemiczna dobrego samopoczucia związana z nagrodą i przyjemnością. Jest ona obecna w mózgu człowieka oraz w mózgach innych ssaków, w tym myszy.

Naukowcy z University of California w San Diego zbadali mniej zrozumiały aspekt związany ze spontanicznymi impulsami dopaminy. Zespół odkrył, że myszy mogą świadomie manipulować wyrzutami tej substancji. Badacze odkryli, że kora neuronowa u myszy wyświetlała nieprzewidywalne impulsy dopaminy występujące mniej więcej raz na minutę. Tym samym gryzonie te mogą być na wiecznym haju.

Zespół postanowił zbadać, czy myszy były świadome, że te impulsy występowały. Impulsy zostały udokumentowane w laboratorium za pomocą technik obrazowania molekularnego i optycznego. Opracowano schemat sprzężenia zwrotnego, w którym myszy na bieżni otrzymywały nagrodę, jeśli pokazały, że są w stanie kontrolować impulsy dopaminy. Naukowcy napisali w swoim opracowaniu, że myszy nauczyły się w sposób niezawodny wywoływać impulsy dopaminowe przed otrzymaniem nagrody. Efekty te były odwracane, gdy nagroda była usuwana. Naukowcy uważają, że spontaniczne impulsy dopaminowe mogą służyć jako ważne wydarzenie poznawcze w planowaniu zachowań. To tak, jakby mysz się cieszyła na myśl o oczekiwanej nagrodzie. Być może właśnie ta radość jest tym, co napędza myszy do działania. Możliwe więc, że mamy do czynienia z najszczęśliwszymi stworzeniami na Ziemi, które opierają każde działanie na pozytywnej motywacji.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-P
  • Tripraport

Byłem zmęczony i sztucznie się stymulowałem amfetaminą od 24h. Nastrój ogólnie pzytywny, wręcz nieadekwatnie do sytuacji. Warszawa złote tarasy. Chęć przerzycia łagodnego stanu psychodelicznego który pozwoliłby mi na wyciągnięcie wniosków z aktualnej sytuacji.

Otóż po pewnej nieciekawej sytuacji z sąsiadami nie miałem gdzie się udać przez parę dni. Jako że był maj roku pańskiego 2014, a noce nie aż tak zimne spędziłem ten czas w plenerze. Gdy już nie starczało mi naturalnych sił, by kontynuować są wojaż, raczyliśmy się z dziewczyną amfetaminą. Następnego dnia w godzinach popołudniowych wpadliśmy na pomysł, by odwiedzić nam już dobrze znaną i niezmiernie przyjazną (przynajmniej dla mnie) krainę psychodelii. Do dilera nie był daleko dwie stacje metrem.

  • Kodeina

Nazwa substancji: Kodeina w postaci leku Thiocodin

Poziom doświadczenia : mj, dxm, pcp, amfetamina, metaamfetamina( ICE ),

LSD-25, pridinol, zolpidem, diazepam, xtc(mdma, mda etc.), grzybki, pejotl

(mescalina), hasz, clonazepam, absynt, efedryna, pseudoefedryna,

benzydamina, eter i kodeina

Dawka: 450 mg ( 3 opakowania w odstępie ok 5 min)

Set & Settings : pozytywne nastawienie, w moim pokoiku podczas gdy rodzice

są w domu

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie bardzo pozytywne, gralnia i dużo więcej ludzi (praktycznie sami artyści) niż się spodziewałem.

Witam. Przedstawiam krótką relację z pewnego hipotetycznego wydarzenia. Zapraszam wszystkich ciekawskich, ale nie wścibskich do lektury.

 

   Zakupione 100 świeżutkich grzybków od pewnego podróżnika czekało 2 dni na weekend, bym wyruszył na spotkanie z kosmicznym duchem zaklętym w tych szczuplutkich, wysokich, ale jakże malutkich istotach rodzaju nijakiego, bądź takowego. Plan był na 50 Łysiczek, jednak podróżnik ów powiedział, że 20 już robi magię. Ok, - pomyślałem - więc wrzucę 30. W końcu to pierwsze spotkanie z naszym polskim dobrem psychodelicznym. 

 

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie za granicą w pracy wśród osób używających psychodelików. lajcik

Gdzie ja jestem? Czy raczej -dokąd zmierzam i w jaki sposób? Nie posiadam żadnych wspomnień. Ogarnia mnie najsilniejsze w dotychczasowym życiu deja vu. Uczucie wyjścia z matrixa. Wpadłem w zagęszczenie rzeczywistości, jestem wtopiony w rozciągające się w nieskończoność kolorowe warstwy. Coś co uprzednio miało centymetr już po chwili stawało się metrem i nie przestawało się rozwijać. Nie mam kontroli nad swoim ciałem, czuję tylko jak się topi. Na niewiele zresztą przydałaby mi się nad nim kontrola - miejsce w którym się znajduję nie uznaje trójwymiarowości.