8.X - Boliwia - noc pelna wspomnien

[g2:1819 class=left]La Paz, 8.X (Prensa Latina) Male Boliwijskie miasteczko La Higuera bedzie dzis goscic centralne aktywnosci obchodow upamietniajacych 41 rocznice zabojstwa partyzanckiego bojownika Ernesto Che Guevara, walczacego z rezimem, ktory rzadzil jego narodem.

slu

Odsłony

344
[g2:1819 class=left]La Paz, 8.X (Prensa Latina) Male Boliwijskie miasteczko La Higuera bedzie dzis goscic centralne aktywnosci obchodow upamietniajacych 41 rocznice zabojstwa partyzanckiego bojownika Ernesto Che Guevara, walczacego z rezimem, ktory rzadzil jego narodem. Miasteczko w ktorym legendarny bojownik zostal zamordowany przywita Boliwijskie organizacje oraz reprezentantow Kuby i Wenezuelii. Mauzoleum Che w gminie Vallegrande bedzie jutro doswiadczac cermoni ogloszenia Santa Cruz drugim Boliwijskim departamentem wolnym od analfabetyzmu. [g2:1731 class=right]Oratorzy, wlaczajac w to Prezydenta Evo Moralesa, podkreslaja iz osiagniecie to, jest zaszczytem dla Santa Cruz, bedacego rodzinnymi stronami tego mitycznego wojownika. Na zakonczenie dnia, Morales i Kubanski Ambasador do La Paz Rafael Dausa zlozyli wieniec honorowy w holdzie Che Guevara, swiatowego symbolu walki o sprawiedliwosc. Takze dzisiaj, w Wenezuelii, odbywa sie Swiatowe Forum Rdzennej Ludnosci, obradujace po raz drugi. Nicia Maldonado, Minister ds. Rdzennej Ludnnosci, oglosil, iz Kongres ten rozpocznie sie od karawany od lokalnego kosciola i bedzie wyrazem wsparcia dla Boliwijczykow oraz Prezydenta Evo Moralesa. Kongres ten zajmie sie miedzy innymi takimi tematami, jak imperialne ataki Stanow Zjednoczonych przeciwko progresywnym ludziom oddanym sprawiedliwosci spolecznej i suwerennosci. [g2:1733 class=left] Wieczaca to wydarzenie ceremonia polaczona zostanie z Indianskim Dniem Oporu, w innych stronach zwanych Dniem Wyscigu (12.X), ktory upamietni kontrowersyjne odkrycie Ameryki przez Europejczykow w 1492 roku. Wiecej: http://hyperreal.info/encod

Komentarze

Staszek27 (niezweryfikowany)
Świętujmy śmierć socjalistycznego chama!
Astacus (niezweryfikowany)
I przede wszystkim - zbrodniarza.
cheść jego pamięci (niezweryfikowany)
Nawet na "stronie dla wolności" opluwają tego, który w imię wolności zginął, przywracając najcenniejsze - marzenia - uciskanym ameryki łacińskiej.
Anonim (niezweryfikowany)
Do podręczników ciemna maso zajrzyj. Twój idol Che był mordercą i zbrodniarzem. Równie dobrze możesz piać z zachwytu nad Pol Potem. Weź się powieś na tej swojej koszulce z Che... w imię rewolucji.
cheść jego pamięci (niezweryfikowany)
Mnie, 'ciemnej masy', nie obchodzą Twoje podręczniki i wciskanie w nie Che. Bo nie o to tutaj chodzi. Ładnie to ujął Gilles Deleuze: "Dziś modne jest demaskowanie okropieństw rewolucji [...] powiada się że rewolucje mają nieciekawą przyszłość. Ale w ten sposób dochodzi się do pomieszania dwóch pojęć - przyszłości rewolucji w historii i rewolucyjnego stawania się ludzi. W obu przypadkach nie mówi się nawet o tych samych ludziach; ich jedyną szansą jest rewolucyjne stawanie się, wyłącznie ono może przysłonić wstyd, stanowić odpowiedź na to, co nie do zniesienia." Bo jak pisze Michel Foucault "człowiek zbuntowany jest w gruncie rzeczy niewytłumaczalny. Musi istnieć jakieś zerwanie, które przerywa bieg historii, i długa seria powodów, by człowiek 'na prawdę' wolał ryzykować życie od pewności bycia posłusznym".
slu
[quote=cheść jego pamięci]Mnie, 'ciemnej masy', nie obchodzą Twoje podręczniki i wciskanie w nie Che. Bo nie o to tutaj chodzi. Ładnie to ujął Gilles Deleuze: "Dziś modne jest demaskowanie okropieństw rewolucji [...] powiada się że rewolucje mają nieciekawą przyszłość. Ale w ten sposób dochodzi się do pomieszania dwóch pojęć - przyszłości rewolucji w historii i rewolucyjnego stawania się ludzi. W obu przypadkach nie mówi się nawet o tych samych ludziach; ich jedyną szansą jest rewolucyjne stawanie się, wyłącznie ono może przysłonić wstyd, stanowić odpowiedź na to, co nie do zniesienia." Bo jak pisze Michel Foucault "człowiek zbuntowany jest w gruncie rzeczy niewytłumaczalny. Musi istnieć jakieś zerwanie, które przerywa bieg historii, i długa seria powodów, by człowiek 'na prawdę' wolał ryzykować życie od pewności bycia posłusznym".[/quote] kiedys sie zastanawialem, czego brakuje mi w doktrynie politycznej walki, ktora w zasadzie prowadzil swietlisty szlak, i powiem ci, ze tym czyms byla haga teraz ducha cze widac jeszcze bardziej, niz kiedys. Ten kryzys, wraz z odejsciem busha i mam nadzieje przetrzebieniem neoconu, moze na zawsze zmienic ta planete, bo to globalny proces, oni wszedzie mieli swoje wplywy i to od wiekow teraz, kiedy wraca skandal iran-contra, z dokladnie taka sama obsada, co w czasach dawniejszych, rodzi sie nadzieja na prawdziwa wiosne ludow no i ta 'prawie tajna wojna' stosowanie militarnych operacji sluzb specjalnych Stanow Zjednoczonych oraz Izraela na terytorium pans trzecich, wymierzonych w obiekty cywilne, osoby cywilne, wrecz spoleczenstwo obywatelskie - atakowano wszystkich w mysl zasady - przylacz sie, lub zgin - zwyklych ludzi, przedstawicieli organizacji, dziennikarzy, a nawet osoby duchowne - wszystko to przez stworzenie militarnej piatej kolumny!!! sluzby specjalne, a w szczegolnosci kontr-wywiad, powinien w pierwszej kolejnosci bronic spoleczenstwa obywatelskiego i sfery politycznej, przed militarnymi operacjami, a nie byc sila napedowa tychze... Bush otworzyl tym samy trzecia wojne, choc to prawo obowiazuje w Stanach Zjednoczonych (i to nie do konca) to nie obowiazuje w wolnym swiecie i suwerennych i wolnych narodach - co jest chyba podstawa zawarta w deklaracji ONZ Powiem szczerze, genewa go zje w butach za to, a jest tego znacznie wiecej. Tego wlasnie brakowalo w doktrynie swietlistego szlaku w wlace w silami, ktore tworzyly miedzy innymi szwadrony smierci, czy 'zielony wermacht', kuklux klan w jeszcze dawniejszych... Tyle, ze dzis, dla przykladu - Boliwia jest wolna, niepodlegla i suwerenna. Po 400 latach i od dawna prowadzi sledztwa na temat zamorskich aktywnosci bialej oligrchii skupionej w Santa Cruz. Wiesz do kogo pije ta szklaneczke waltersa? Sa forty, oj sa, jeden taki jest o pol mili od Sopotu, w strone Gdyni.... A jest tego wiecej, Nikaragua, Ekwador, Peru... Europejskie i amerykanskie wyrzyny widziane z wysokosci La Paz. Tam juz od wiekow nie stapal zaden czlowiek... Sami mordercy i k.... Wiesz o czym mowie? O Pentagramie...
slu
[g2:1823] [g2:1825]
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Tripraport

Nie oczekiwałem, że zadziała co było zgubne ale o tym niżej. Ludzie w pewnym momencie po prostu popchneli mnie w złe myślenie.

Zacznę o tego co było w tym przypadku zlekceważeniem, mianowicie blottery wróciły do mnie po 3 miesiącach. Dałem je znajomemu ale nie miał okazji ani chęci na tripa więc zwrócił mi je z myślą "żeby się nie zmarnowały". Niestety wcześniej przeczytałem na jednym z podobnych forum, że listki po trzech miesiącach tracą wartość a te które miałem były w " Moim" posiadaniu ponad 4 miechy (z leżakowaniem u koleżki licząc). Z tą myślą bez zastanawienia załadowałem 1 listek...  

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

nastawienie – wieczny optymista, miejsce – dom w małej pięknie położonej miejscowości.

Spotkałem na mieście kumpla. Pokazał mi z uśmiechem na twarzy swoje zakupy, w reklamówce znajdowała się paczka aco i 2 saszetki proszku do mycia cipek. Przypomniał mi się mój pierwszy i w tan czas jedyny, bardzo mocny trip po aco. Wyrzuciło mnie wtedy w kosmos a ciało rozpadło się w nicości, nawet myśli momentami rozpływały się i przestawały istnieć, byłem przez jakiś czas na 4 plateau.  Znając potencjał niewinnego leku na kaszel postanowiłem to powtórzyć, tym razem zmniejszając dawkę.

  • Dekstrometorfan

nazwa substancji - DXM

poziom doświadczenia użytkownika - DXM, MJ, efedryna i parę innych...


dawka, metoda zażycia - 450 mg -tussidex (doustnie:))


"set & setting" - Luz na twarzy :) / dom, pozny wieczor, starzy w drugim pokoju.

  • Bieluń dziędzierzawa (datura stramonium)
  • Bieluń dziędzierzawa (datura stramonium)

Wydarzenia te miały miejsce w październiku 1997. Był dzień nauczyciela więc nie było szkoły i postanowiłem przyjechać do domu. I tak jakoś wyszło że znalazłem się na imprezie u kumpla. Nic nadzwyczajnego, każdy coś pił, leciala muza itp. W pewnym momencie kumpel wyciągnął kilka kasztanów. Rozłupał jednego i spytał czy chce. Nie czekając na odpowiedź zaczął wpieprzać jego zawartość. Skusiłem się i zeżarłem z pół kasztana. Smak był całkiem ok tylko suchość mnie później denerwowała.