Już dość długo nie brałem xtc, coś koło roku. Jakoś chciałem odpocząć od tej substancji, bo co chwila miałem z nią jakiś problem. A to wziąłem za dużo i miałem potem za mocną jazdę, a to piguły średniej jakości się trafiały.
Witam. Przychodzę z pytaniem czy ktoś jest w stanie określić czym w większym przybliżeniu jest substancja którą dostałem, oraz jaki test może ją wykryć.
Mianowicie: znajomy poprosił mnie o montaż większej ilości kryształu na co oczywiście zgodziłem się za nie wielką przysługę.
Teraz do rzeczy: gość od którego to brałem powiedział mi że sztukę puszcza za 80 zł. (dopóki nie spróbowałem, myślałem że chyba jest nienormalny)
Powiedział że na ten kryształ mówią "ocet". Towaru nie dostałem w grudach czy też kamieniach tylko w większości w proszku. Jeśli już znajdzie się jakaś grudy to kruszy się jak kokaina, dosłownie wystarczy raz przejechać kartą i dostajemy gładziutki proch.
Substancja w smaku jest gorzka bardziej niż standardowy kr. Nie ma po niej spływu (przynajmniej takiego jak po zwykłej Krysi, która w moim przypadku powoduje odruch wymiotny pomimo przeżartego już nosa).
Zażyta do nosowo wydaje się być niezwykle słodka, i pachnie jak cukierki. Gdy ją wciągam, dużo wpada mi prosto do ust, przy czym zaczynam się dusić co uniemożliwia dalszą konsumpcję. Proch, nie powoduje euforii. Zaczyna działać jakieś 15 minut po zażyciu a aby uzyskać pożądany efekt wystarczy nie wielka ilość. Jakiś czas po zażyciu na podniebieniu odczułem dziwne uczucie którego nie jestem w stanie opisać. Na zwale paranoja i lekkie haluny.
Trochę na spontanie wzięte można powiedzieć, bo miało być brane parę dni później na imprezie, ale ostatecznie zmieniłem zdanie. Byłem pozytywnej myśli i chciałem po prostu przeżyć coś miłego samemu ze sobą.
Już dość długo nie brałem xtc, coś koło roku. Jakoś chciałem odpocząć od tej substancji, bo co chwila miałem z nią jakiś problem. A to wziąłem za dużo i miałem potem za mocną jazdę, a to piguły średniej jakości się trafiały.
Kto powiedział że trip raport musi być napisany przez jedną osobę? Pomimo delikatnego chaosu, który ciężko ominąć w tekście tego typu, uważam że to ciekawy sposób na opisanie działania danej substancji. Tekst współtowarzysza tripa został więc wątpliwie okraszony moimi dopiskami, enjoy.
Czex jak obiecalem tak tez przelewam namiastke moich doznan po
papierku marki Bart Simpson
Podzieliliśmy 2 kwadraciki na 4 rowne polowki. Delikatnie
pincetom i zyletką zeby go nie wytrzec. Na szczescie w sobote
wyszlo troche sloneczka i decyzja zapadla. ok 13.30 przyjelismy
po polowce w samochod i nad morze.Zostawilem zegarek w domu
chcialem sie zgubic w czasie i przestrzeni calkowicie. Do plazy
mam jakies 12 km. Dojechalismy do Uniescia k. Mielna. Brak