Pięć ton kokainy ukryte w kwiatach. Największa akcja w historii policji

ostarykańska policja poinformowała o przeprowadzeniu największą konfiskatę narkotyków w swojej historii. Ponad pięć ton kokainy było ukryte w kontenerze z kwiatami, który w niedzielę miał zostać załadowany w porcie Limon na wschodzie kraju, nad Morzem Karaibskim.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Justyna Lasota-Krawczyk
rmf24.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

145

Kostarykańska policja poinformowała o przeprowadzeniu największą konfiskatę narkotyków w swojej historii. Ponad pięć ton kokainy było ukryte w kontenerze z kwiatami, który w niedzielę miał zostać załadowany w porcie Limon na wschodzie kraju, nad Morzem Karaibskim.

Narkotyki ukryto w przesyłce z kwiatami ozdobnymi, która miała dotrzeć do Rotterdamu w Holandii - sprecyzował minister spraw wewnętrznych Kostaryki Michael Soto Rojas.

W związku ze sprawą policja aresztowała również 46-letniego obywatela Kostaryki.

Podejrzany kontener zauważono w piątek. Nazajutrz policja odkryła 202 walizki, zawierające w sumie 5 048 paczek po ok. 1 kg kokainy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kokaina

Doświadczenie: wcześniej troszke paliłem trawe (średnio 2-3/mieś) i miałem pewne doświadczenia z fetą ale nic poza tym...





Substancja: Alk. 0,5 fety i 0,5 koksu na 2 osoby





Ogranicze sie tylko do najwazniejszych przeżyc pomijając info o drętwiejącym języku itd. bo w pozostalych trip-raportach odnajdziecie dokladniejsze sprawozdania.

  • Grzyby halucynogenne
  • Inne
  • Pierwszy raz

Ciepły letni dzień, pierwsza połowa czerwca, podróż z kolegą (D), z którym zdarzyło mi się już kiedyś wybrać na skromnego tripa na połowie kartona. Grzyby własnoręcznie wyhodowane przez D z growboxa przywiezionego z Amsterdamu. Pierwszy test owoców jego pracy jak i mój pierwszy raz z grzybami. Swobodne, bezstresowe podejście do psychodelików po niedawnych próbach z LSD. Nastawienie na wrażenia podobne do kwasu, ale krótsze. Spacer po lasach niedaleko domu D.

 

Wstęp: Podobnie jak wszystkie poprzednie moje raporty, TR pisany po upływie dłuższego czasu. W tym wypadku jest to 2,5 roku. Podawane czasy nie są więc dokładne. Podróż była raczej krótka. Rozmów też nie prowadziliśmy zbyt wiele. Zdarzyło się jednak kilka niecodziennych rzeczy, których nie było mi dane doświadczyć na kwasie. Raport nie będzie więc taki znów najkrótszy.

  • Kodeina
  • Problemy zdrowotne

W momencie zażywania:Toaleta w Galerii Handlowej. Jak już zaczął się trip:Dom moich dziadków, potem własny dom. Nastawienie dobre, jak zwykle gdy brałem kodeine,po raz drugi 600mg po prostu musiałem zaspokoić głód.

16:00:

Mając przy sobie czterdzieści złoty wychodze z domu, z zamiarem odwiedzenia znanych mi już aptek i zakupienia mojego ulubionego Thiocodinu.
Pierwsza apteka,wchodze i Pani za ladą się pyta:"To co zawsze", ja odpowiadam krótkim "Tak", kłade pieniądze na lade wychodze>.

Dalej prawie taka sama sytuacja.

16:40

Wchodze do tłocznej galerii, ide do kabiny dla niepełnosprawnych ponieważ jest zamykana na klucz i jest jednoosobowa, z blistra wyciągam 10 tabletek Thiocodinu, i wrzucam je do buzi następnie zapijając colą, czynność powtarzam 4 razy.