Indonezja: Islamski duchowny sprzedawał uczniom metamfetaminę. Narkotyk miał przybliżać do Boga

Nauczyciel religii w islamskiej szkole z internatem został oskarżony o sprzedaż metamfetaminy swoim wychowankom. Miał twierdzić, że substancja pomoże im w zbliżeniu się do Boga, a teraz czeka go proces - informują w piątek indonezyjskie media.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

niezalezna.pl/PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

358

Nauczyciel religii w islamskiej szkole z internatem został oskarżony o sprzedaż metamfetaminy swoim wychowankom. Miał twierdzić, że substancja pomoże im w zbliżeniu się do Boga, a teraz czeka go proces - informują w piątek indonezyjskie media.

46-letni Ahmad Marzuki prowadził zajęcia religii we wsi na wyspie Madura, w północno-wschodniej części Jawy. Miał twierdzić, że narkotyk jest halal, czyli sporządzony według muzułmańskich przepisów rytualnych i że podniesie zdolności uczniów do zapamiętywania cytatów z Koranu, zbliżając ich do Boga.

Po zatrzymaniu 20 stycznia duchowny wyjaśnił, że wiedział, iż metamfetamina jest w Indonezji nielegalna, ale w Koranie nie znalazł bezpośrednich argumentów przeciwko niej.

Przyznał też, że sam używa tego narkotyku. Zanim policji udało się do niego dotrzeć, mężczyzna przez dwa miesiące ukrywał się, prowadząc w tym czasie zajęcia w szkołach w jawajskich miastach Surabaya i Mojokerto.

Grozi mu do 20 lat więzienia i grzywna w wysokości 10 mld rupii (708 tys. USD).

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • acodin
  • DXM
  • Pozytywne przeżycie

Lekki stres przed połknięciem pigułek, własny pokój, zgaszone światła, łóżko słuchawki

 23:30 Zarzucam Acodin, potem przystępuje do oglądania filmu na YT. 

 

00:00 światło z ekranu telefonu zaczyna się lekko rozmywać, a przyjemne ciepło rozlewa się po moim ciele, do odczucia jest lekkie odrealnienie, myśli stają się chaotyczne. Ciało staje się cięższe, chodzi się normalnie, jednak nogi wydają się cięższe.

 

00:40 Muzyka brzmi na bogatszą, bardziej pełną, połączenie gitary elektrycznej i sampli w „ok computer” brzmi nieziemsko, pogłębia odrealnienie.

 

  • Bad trip
  • Szałwia Wieszcza

Słoneczko, drzewka, ptaszki i tak dalej. Nastawienie- w moim przypadku strach, nie ukrywam. Ale i lekka nadzieja. Gdyby jej nie było, oddałbym woreczek z Divnorum jakimś biednym dzieciom.

Okazja do konfrontacji ze strachem nadarzyła się szybciej niż myślałem. Dlatego właśnie piszę dzisiaj drugi raporcik. Ten będzie krótszy, za co chwała niech będzie światu. Gdyby szałwia trzymała dłużej, mógłbym teraz siedzieć zapłakany w kaftanie.

  • Amfetamina

Beta-fenyloizopropyloamina. Biały krystaliczny proszek o gorzkim smaku, czasem

o ostrym zapachu. Sprzedawany w postaci proszku lub tabletek, kapsulek. Działa

silnie pobudzajaco na OUN i kore mózgową, pobudza dzialalność psycho-ruchową.

Zmniejsza łaknienie, zmniejsza zmęczenie fizyczne i psychiczne, poprawia samopoczucie,

w większych dawkach powoduje bezsenność. Dawka śmiertelna to 1 gram, dawka śmiertelna

dla dziecka to 0,1 grama. Częste stosowanie prowadzi do stanów lękowych, apatii

  • Bad trip
  • Inhalanty

dzień jak każdy inny, miałem ciśnienie żeby się czymś odrealnić

Wyszedłem z domu około godziny 19 w celu zakupienia paczki papierosów i gazu do zapalniczek w osiedlowym sklepie. Skąd ten chory pomysł mógł mi przyjść do głowy... Zaraz po wyjściu odpaliłem szluga i wziąłem pierwszego macha z butli. Po kilku sekundach poczułem mrowienie nóg i dziwnie "zakręcony" umysł. To był dopiero początek bo gdzieś około godziny spędziłem siedząc z dziewczyną i paląc szlugi, warto dodać że zanim do niej dotarłem to gaz już przestał działać.

II uderzenie (godzina 20:00)