Jay i Cichy Bob - Kevin Smith sprzedaje marihuanę, by promować reboot

Kevin Smith postanowił w nietypowy sposób promować reboot filmy Jay i Cichy Bob kontratakują.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

naekranie.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

104

W ostatnich dniach kampania promocyjna projektu Jay and Silent Bob Reboot rozkręciła się na dobre. W środę pokazywaliśmy Wam plakat, który nawiązuje do wydarzeń ukazanych w Avengers: Endgame. Teraz zaś reżyser i zarazem odtwórca jednej z tytułowych ról, Kevin Smith, postanowił w naprawdę nietypowy sposób podejść do kwestii marketingowej. Połączył on bowiem siły z firmą Caviar Gold, która w niektórych amerykańskich stanach oferuje możliwość zakupu marihuany medycznej (reklamując ją jako "najsilniejszą marihuanę na świecie").

Facebookowy post, w którym Smith zapowiadał całą akcję, został już usunięty; filmowiec pisał w nim:

"Chcecie kupić trochę zioła od Jaya i Cichego Boba? Z wielką radością pragnę ogłosić, że połączyliśmy siły z Caviar Gold (twórców mojej ulubionej marihuany), by dać wam indicę (odmiana nasion - przyp. aut.) nazwaną Snoogans, sativę nazwaną Snoochie Boochies i hybrydę, którą nazwaliśmy Berserk."

Dodając jeszcze:

"Trzy Nasiona Złota to paliwo fabularne w reboocie Jaya i Cichego Boba, więc od początku prac nad scenariuszem marzyłem o tym, by do realnego świata trafiły trzy fałszywe odmiany. Dzięki Caviar Gold będziecie więc mogli zapalić mój nowy film."

Smith podawał również listę miejsc, w których będzie zażywał publicznie specyfik. Trzeba przypomnieć, że jest on jednym z najbardziej znanych propagatorów zalegalizowania marihuany w całych Stanach Zjednoczonych.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Tripraport

Kopenhaga, piękny dzień, pozytywne nastawienie.

Liczymy spadających Duńczyków

Leżymy na dachu kopenhaskiej gliptoteki, spoglądając na ludzi drących się obok, w Tivoli. Kiedy kolejka górska irracjonalnie zwalnia, kiedy spadający swobodnie wagonik zdaje się toczyć powoli w dół, kiedy kręcący się obok ludzie zaczynają ruszać się jak muchy w smole, decydujemy, że pora iść dalej.

* * *

Kiedy zeszłego poranka zaproponowałem żonie, żebyśmy poszli do Tivoli, spojrzała na mnie krzywo i zapytała:

— I będziesz chciał jeździć na karuzelach?

  • Grzyby halucynogenne

Wczesniej nigdy nie mialem zamiaru jeść grzybków, choć doświadczenie z innymi Dragami mam spore bo na koncie oprócz MJ, amfetaminy, XTC, znalazły się także papierki (LSD), a przeciez to także mocne psychodeliki, a raczej najmocniejsze. Grzybków poprostu bałem się zjeść, że trafią mi sie jakieś trujące......ale do rzeczy jak już się trafiły to jeszcze w dodatku na uczelni załatwiła mi koleżanka od swojego kumpla bo akurat przywiózł świerze z południa Polski. Były świerze więc zakupiłem od niego dwie porcje (dla mnie i dla kolegi). Było ich po około 30 sztuk na głowę.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Chciałem tylko odlecieć, jak najdalej od wszystkiego.

Ponad rok nie brałem żadnego aptecznego syfu, niestety przypomniałem sobie o tym, przeglądając Internet. Trafiłem na jakąś informację o opioidach. Przeczytałem kilka linijek tekstu, który pomimo przeczytania nie włożył do mojej głowy żadnej informacji, zamyśliłem się o tym, że dawno już nie brałem niczego z apteki. Nie byłbym w stanie przeżyć tego okresu bez czegoś innego i z całą pewnością zastąpiłem sobie to chociażby amfetaminą i inną chemią. Będąc na przymusowym odwyku od dwóch miesięcy, coś pękło we mnie i nie byłem już w stanie chować się przed aż nadto szarą rzeczywistością.

  • 4-HO-MET

A więc zgodnie z wpojoną mi w liceum zasadą która okazuje się niezłym kwasem dobrym zwyczajem jest zacząć od szczegółu po czym przejść do ogółu.

Od kilku dni miałem pewien problem. Nie mogłem się porządnie wypróżnić. Fajnie się zaczyna trip report, nie? Ale to niech sobie tam tkwi w podświadomości bo zabieram Cię drogi czytelniku na wycieczkę! ;) Oczywiście w odpowiednim momencie z tej podświadomości problemik zostanie wyciągnięty ale o tym później.

Jedziemy!