Pomocy? Gdzie mogli wysłać mojego byłego-narkomana?

0AsiaSfinks0

Odsłony

24

Nie mam pojęcia gdzie on się znajduje. Martwię się. Może macie jakieś pomysły gdzie on teraz może być? Oto co wiem:
- jego rodzice nie chcą powiedzieć gdzie jest, mówią tylko, że "na wyjeździe"
- Był przez tydzień na oddziale psychiatrycznym HCP w Poznaniu. Wypisał się na własne żądanie, powiedzieli że w takim razie nie przyjmą go już z powrotem.
- uzależniony od amfetaminy, zachowywał się jak człowiek dotknięty psychozą amfetaminową
-pamiętam, że jego matka mówiła, że jeżeli on znowu się naćpa po wyjściu z ośrodka HCP (a naćpał się) to zadzwoni na policję i zabiorą go do ośrodka zamkniętego.
-mało prawdopodobne że jest w ośrodku prywatnym, ponieważ jego rodzice mają problemy finansowe.
-mieszkał w woj. Wielkopolskim w okolicy Szamotuł.
.
Gdzie on może teraz być?
Może macie jakieś pomysły?

Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, podekscytowanie. Przyjaciel, który był moim opiekunem od samego początku nastawiał mnie bardzo pozytywnie, nawet osoby, którym o tym mówiłam, a nie miały nigdy styczności z grzybkami nastawiały mnie pozytywnie. Spożycie na łonie natury na piaszczystej plaży, nieopodal las. Tripowi towarzyszył przyjaciel, opiekun. 28 wrzesień 2012, słoneczna niedziela. Start ok. 14-20. Celem było poznanie dogłębniej siebie i ciekawość w jaki sposób owa podróż wpłynie na odbieranie i tworzenie prze zemnie sztuki. Jeden z ważniejszych i piękniejszych dni w moim życiu.

W starej chatce w środku lasu, nad rozżarzoną kulą kucały cztery czarownice.  Śliczne, młode, kolorowe. Dłońmi i paluszkami przebierały, zaczarowane mikstury w rondelku, który stał obok. Szykowały. Falowały, etnicznie  wirowały, radośnie się śmiały. Wrzucały różne składniki: trawę, grzyby, magiczne psychodeliki i inne matki natury  riki tiki.  Mieszały, dookoła wywaru się przemieszczały, nad ziemią fruwały. „Kosteczkę czekolady” kosztowały. Dymki z ust do ust sobie wpuszczały, po czym radośnie się śmiały.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Set: niepewność połączona ze stresem; Setting: dobra atomsfera, pokój kumpla, na kwadracie obecna jeszcze jego mama.

Jak wiadomo, na kumpli zawsze można liczyć, lecz kiedy Jaś zaproponował mi podczas jednego z moich wieczorków z minecraftem (tak, lubię klocki) nieznane mi kompletnie substancje, byłem nieco zdziwiony. Szybkie spojrzenie w przeglądarkę na frazy "kodeina" i "benzydamina" trochę mnie zaniepokoiło, gdyż z aptecznego stuffu nie zwykłem korzystać, ba, nie dopuszczałem do siebie myśli o wpierdalaniu tabsów. Wydawało mi się to poniżej mojego poziomu, jak widać mój poziom okazał się wiele niższy, niż sam miałem w zwyczaju sądzić, bo...

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

  • Inne

Psychodeliki


- mówi mama


rację ma ma


rac nie pali,


a czytając


faję tli







< niebezpiecznie.. >





Wiem już niestety


na czym polega prawdziwa paranoja,


jestem w szoku!


Po trochu


przyswaja mi się świat realny


na nowo


kolorowo być miało


się zeschizowało