W trosce o środowisko, diler postanowił dostarczać narkotyki w eko-opakowaniach

W ramach wsparcia ruchu #LessWaste pewien diler postanowił zadbać o środowisko. Zamiast pakować narkotyki w foliowe woreczki, zaczął używać wielorazowych pojemników.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

hiro.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

3706

W ramach wsparcia ruchu #LessWaste pewien diler postanowił zadbać o środowisko. Zamiast pakować narkotyki w foliowe woreczki, zaczął używać wielorazowych pojemników.

Co prawda, do tej pory dilerzy narkotyków nie byli pionierami ochrony środowiska, ale ta sprawa może się już wkrótce zmienić. A to za sprawą pewnego młodzieńca, który postanowił sprzedawać narkotyki w eko-opakowaniach.

Jeden z klientów dilera, pochodzący z Birmingham, powiedział: Dostałem gram kokainy w tym małym pojemniczku, a mój diler powiedział, że nie będzie już używał plastikowych woreczków ze strunowym zapięciem. Jeśli będę chciał, mogę przynieść mu pojemnik, a on go ponownie napełni. Powiedział, że tak jest lepiej dla środowiska.

Chociaż kokaina sama w sobie nie jest przyjazna środowisku, to diler całkiem serio potraktował sprawę, dodając, że jego klienci są, zwłaszcza hipsterzy, są zachwyceni nowym sposobem pakowania narkotyków.

Szanse, że zmiany w pakowaniu narkotyków obiegną całą branżę, są małe, ale zawsze to kilka tysięcy plastikowych woreczków mniej! #BabySteps!

Oceń treść:

Average: 9.1 (13 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Tripraport

Pewien poniedziałek godzina 13.15, szkoła , przerwa między lekcjami( po wf )

Ja, Sandra, Ola, Marta, Ania, Dominika ,Aga

Razem z Sandra stwierdziłyśmy , że najaramy dziewczyny wymienione wyżej. Oprócz Ani i Dominiki wszystkie przeżyły przynajmniej swój pierwszy raz z jaraniem.( Dominika z nami nie paliła)

 

Miałyśmy gdzieś ok. 3g. Oprócz 2 lufek nie miałyśmy żadnego sprzętu wiec zabrałyśmy sie za robotę.

Godzina 13.25

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set - Podekscytowanie, lekki strach i niepewność przed zażyciem LSD. Paląc marihuanę nadzieja na przedłużenie "tripa". Setting - 4 osoby biorące oraz 1 tripsitter (którego serdecznie pozdrawiam <3), muzyka (link poniżej).

A więc tak, chciałbym zacząć od tego że jest to mój pierwszy post, ja i pierwszy napisany raport na tym forum. Z góry przepraszam za jakieś niedociągnięcia, ale przed tripem postanowiłem że zacznę aktywnie uczestniczyć w funkcjonowaniu forum.

Może się przedstawię

Jestem (M). Od dawien dawna marzyłem o zażyciu mocnej substancji psychodelicznej lecz albo brakowało mi czasu, albo pieniędzy. Poniżej przedstawiam mój dzień w którym zacząłem przygodę z psychodelikami.

Karton o którym mowa kupiłem 2 tygodnie przed zażyciem od zaprzyjaźnionego kumpla.

  • Powój hawajski

Doświadczenie: THC, Salvia Divinorum, LSA

Set & Setting Dzień po ostatnim egzaminie w sesji, ciekawość i duża doza sceptycyzmu; miejsce: wąwóz, osiedle, własny pokój. Wyśmienita pogoda (ciepło i słonecznie).

Substancja: 6 nasion HBWR „extra strong”

Wiek: 23 lata

Waga: 82 kg

  • 25C-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Las na niewielkich wzgórzach, dom, ławka na ogrodzie. Nastawienie pozytywne.

 Swoją przygodę z psychodelikami rozpocząłem od NBOMe 25c. Z racji wielu przypadków hospitalizacji po NBOMach oraz tego że jestem bardzo podatny na wszystkie używki postanowiłem zacząć od bardzo małej dawki stopniowo ją zwiększając. Na pierwszy raz w domu zarzuciłem około 1/6 kartonika 1mg. Poczułem wtedy tylko lekkie wyostrzenie i nasycenie kolorów, niewielką euforię i empatię do członków rodziny i zwierząt.

Chciałbym jednak głównie opisać swoją drugą próbę z 25c. Byłem wtedy u rodziny w małej wiosce położonej w dolinie, gdzie po 2 stronach na niewielkich wzgórzach jest las.