Powstał pierwszy na świecie gin infuzowany marihuaną

Australijska firma Cannabis Co. chwali się tym, że stworzyła pierwszy na świecie gin infuzowany marihuaną.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl
Maciej Wernio

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

189

Australijska firma Cannabis Co. chwali się tym, że stworzyła pierwszy na świecie gin infuzowany marihuaną. Gdyby Snoop Dogg nagrywał dziś album "Doggystyle", prawdopodobnie piłby tylko to.

Na bazie konopi indyjskich można zrobić niemal wszystko (naszym ostatnim faworytem są lody). Australijska firma przygotowała więc trunek dla wszystkich fanów muzyki Snoop Dogga i nawyków imprezowo-żywieniowych F. Scott Fitzgeralda. Ich Hemp Gin to alkoholowy trunek destylowany przy użyciu mircenu - jednego z terpenów odpowiadających za charakterystyczny zapach konopii (często nazywany jej sercem). Butelka zawiera niecałe 800 mililitrów i możemy kupić ją za ok. sto dolarów w oficjalnym sklepie Cannabis Co.

Firma twierdzi, że dzięki użyciu mircenu ich gin można po części traktować jako suplement diety i odnowy biologicznej. Jego główną zaletą jest jednak smak - trunek kusi nas bowiem aromatami gumy balonowej, lawendy, sosnowego lasu i szałwii oraz delikatnym połączeniem rozmarynu, żywicy i goździków.

Pierwsza limitowana edycja 300 butelek trunku rozeszła się w ciągu 3 dni. Następna jest póki co dostępna w preorderze, ale nie wiemy, kiedy ruszy ich wysyłka (powinno udać się jednak przed świętami Bożego Narodzenia).

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Bufedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pierwszy raz

Mieszkanie. Godzina około południa.

Zażycie 25B-nbome, było moim drugim spotkaniem z psychodelikami. Pierwszym był 2C-D, które bardzo mi się podobało, ponieważ dawało piękne efekty wizualne (trip raport do przeczytania w moich raportach), dlatego też zdecydowałem się na następne przygody z tymi pięknymi substancjami.

Rzecz działa się trochę ponad miesiąc temu, na spokojnie można było chodzić po dworze w krótkiej koszulce. W tym dniu świeciło słońce, było bezwietrznie oraz bardzo ciepło. Idealny dzień, do tego sobota; wolne.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana

Dom po remoncie (straszny burdel, wszędzie wala się folia bąbelkowa i śmieci po zeszłonocnej libacji), las, znowu dom, sala prób.

Waga: 70kg.

Data: 20.11.2010

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie
  • Zolpidem

Wiek: 21

Waga: 65

Set and Setting: własny pokój

Doświadczenie: MJ, Bieluń, Salvia Divinorum (liście), DXM, Kodeina, Methoxetamine, LSD, Psylocybine, 4-Aco-DMT, Foxy Methoxy, 2C-C, 2C-E, 2C-P, 25D-NBOMe, Ampetamine, Extasy, 3,4 DMMC, Flufedron, Mefedron, Bufedron, Brefedron, MeOPP, JWH-210, JWH-018, Clonozepanum, Estazolam, Fenazepam, Zolpidem

Dawkowanie: DXM - 525 mg, Zolpidem - 10 mg

  • Szałwia Wieszcza

Do testów podszedłem ambitnie.

Pierwsza próba około godziny 14 1/10 grama inhalacja na spółę z kolegą. Efekt marny aczkolwiek odczuwalny intensywnie. wrażenie przechodzenie przez ciało jakiejś płaszczyzny.

Druga próba około godziny 16 efekt jak wyżej. Trzecia i ostatnia w tej sesji godzina 20. Ilość trochę większa od poprzednich.

Róznica tylko taka, że tym razem spaliłem cały materiał za jednym machem. Paliłem z lufy szklanej otwartej z obu stron.

Hmm, ściągnąłem chmurę odłożyłem lufę i zapalniczkę, usiadłem i już mnie nie było.