Paracetamol i leki na kaszel – broń w rękach nastolatków

Codziennie na oddziale Nefrologii Dziecięcej, Dializoterapii i Leczenia Ostrych Zatruć w Szczecinie przebywa kilkudziesięciu małych pacjentów. Zajmują kilkanaście nowoczesnych sal. Wszystkie poza jedną. Dziś jest ona pusta. "Trafiają tu w piątek, sobotę, czasem w niedzielę".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Szczecin
Alicja Wirwicka

Odsłony

1060

Jest dziewczynką, ma od 12 do 15 lat i właśnie przeżyła swój mały życiowy dramat - tak statystycznie wygląda pacjent oddziału szczecińskiego szpitala w Zdrojach zajmującego się leczeniem ostrych zatruć. Nie chodzi jednak o narkotyki i dopalacze, choć tych wciąż jest dużo. Nastolatki najczęściej sięgają po leki, które można znaleźć w każdej domowej apteczce. Później rozpoczyna się walka o ich życie.

Codziennie na oddziale Nefrologii Dziecięcej, Dializoterapii i Leczenia Ostrych Zatruć w Szczecinie przebywa kilkudziesięciu małych pacjentów. Większość z nich trafiła tutaj z powodu chorób nerek. Przechodzą dializy. Zajmują kilkanaście nowoczesnych sal. Wszystkie poza jedną. Dziś jest ona pusta. - Trafiają tu w piątek, sobotę, czasem w niedzielę - słyszę.

To sala specjalna, przeznaczona dla specjalnych pacjentów. W rogu widać obiektyw kamery, na sali znajdują się tylko łóżka dla starszych pacjentów. Do tych łóżek przypinane są pasy. Nie zawsze, ale wtedy, gdy na oddział trafia pacjent po amfetaminie lub innych narkotykach. - Czasem bywają agresywni, potrafią opluć, wyzywać, a nawet uderzyć. Dlatego stosujemy środki bezpieczeństwa. Później, gdy działanie narkotyków słabnie, zaczynają żałować i są spokojni - mówi mi jeden z lekarzy.

Tacy pacjenci nie pojawiają się jednak często. Znacznie częściej do szczecińskiej kliniki trafią nastolatkowie, którzy zażyli leki. Czasem są to tzw. psychotropy, leki na kaszel, zdarzają się nawet leki antykoncepcyjne. Lista substancji, którymi zatruwają się młodzi ludzie ma kilka stron. Kiedy pytam o nią kierownika Kliniki, odpowiedź pada szybko. - Bezwzględnie zwróciłbym jednak uwagę na paracetamol oraz na wszystkie leki, które znajdują się w naszych domowych apteczkach - mówi prof. Andrzej Brodkiewicz, kierownik Kliniki Nefrologii Dziecięcej, Dializoterapii i Leczenia Ostrych Zatruć w Szczecinie. - Taka zdestabilizowana nastolatka, która chce pokazać swój bunt przeciwko rodzicom, czy szkole, jest w stanie wziąć absolutnie wszystko, co w danej chwili ma pod ręką - dodaje.

Lekarze mówią o nastoletnich dziewczynach, bo to one najczęściej - według statystyk - sięgają po leki z domowej apteki. Zdaniem specjalistów, zazwyczaj nie chodzi jednak o próbę samobójczą, a o "krzyk rozpaczy" i próbę zwrócenia na siebie i swoje problemy uwagi. Czasem chodzi o szkołę, zły kontakt z rodzicami. Częściej o zawód miłosny. Tymczasem zażycie powyżej 20 gramów paracetamolu jest właściwie śmiertelne. - I nie jest to szybka i łatwa śmierć - mówią lekarze.

- Na szczęście w ciągu ostatnich kilku lat nie mieliśmy ani jednego przypadku zgonu pacjenta po zatruciu - mówi prof. Brodkiewicz. - Nie było też potrzeby wysyłania żadnego z pacjentów na transplantację do Centrum Zdrowia Dziecka. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał tego robić - dodaje.

Profesor Andrzej Brodkiewicz szczecińską Kliniką kieruje od siedmiu lat. Jak sam przyznaje, w tym czasie liczba małych pacjentów wzrosła znacznie i z każdym kolejnym rokiem wciąż ich przybywa. Dlatego lekarze apelują zwłaszcza do rodziców.

- Część zatruć, zwłaszcza wśród tych najmniejszych dzieci to oczywiście zatrucia przypadkowe, czyli te, kiedy niedopilnowane dziecko wzięło nasze leki. Dlatego zawsze powtarzamy, by trzymać je w niedostępnym miejscu, by nie zostawiać ich np. na stole. Wystarczy naprawdę chwila nieuwagi - mówi Brodkiewicz. - Jeśli mówimy o starszych pacjentach, to tutaj najważniejsza jest rozmowa, zrozumienie dla nastolatków. To bardzo ważne, by znać swoje dzieci i ich problemy - dodaje.'

"Myślałam, że umiem przestać. Nie umiałam"

Tylko w ubiegłym roku na szczeciński oddział zajmujący się zatruciami u dzieci, trafiło 370 pacjentów z ostrym zatruciem. Większość stanowili ci, którzy zażyli właśnie leki. Ci, którzy w ten sposób dokonali próby samobójczej, każdorazowo trafiają na oddział psychiatryczny. Z kolei 98 przypadków dotyczyło narkotyków, z czego najwięcej nastolatków sięgało po amfetaminę. Ci zazwyczaj mają od 14 do 18 lat i zaczynają "życie towarzyskie". Tak było w przypadku Kaśki. Dziś ma 19 lat i szuka dobrej terapii. Od kilku miesięcy "jest czysta", jednak - jak sama mówi - nie czuje się zdrowa.

- Pierwszy raz spróbowałam, gdy miałam 15 lat. Na imprezie. Wszyscy próbowali, więc nie chciałam być gorsza. Później już poszło falowo. Myślałam, że mam nad wszystkim kontrolę, że umiem przestać. Ale nie umiałam - opowiada. Kiedy mówi, jej dłonie poruszają się nerwowo. Dotyka włosów, kilka razy szybkim ruchem drapie się po nosie. Obciąga rękawy.

- Pierwsza terapia okazała się farsą. Wytrzymałam dwa miesiące. Zaraz po wyjściu z ośrodka sięgnęłam po heroinę. Znów byłam na dnie. Kilka miesięcy temu zaczęłam od zera i od tej pory jestem czysta. Walczę o normalne życie - dodaje.

Takich osób jak Kaśka jest znacznie więcej. Według danych europejskiej agencji ds. narkotyków, ponad 93 mln Europejczyków sięgnęło w swoim życiu po nielegalne substancje, a od trzech lat wzrasta liczba zgonów w wyniku przedawkowania. W tym samym raporcie możemy przeczytać, że w naszym kraju w ciągu ostatniego roku 9,8 proc. młodych ludzi w wieku 15-34 lat korzystało z marihuany. Amfetaminy - według oficjalnych statystyk - w ciągu ostatniego rok zażywało 0,4 proc. młodych Polaków.

Oceń treść:

Average: 8.5 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Pełna świadomość, dobre przygotowanie.

Odkad pamietam, zawsze ciągnęło mnie do używek z gatunku tych “otwierających umysł”. Kiedyś w podstawówce mieliśmy zadanie zrobić plakat promujący jakas akcje anty-narkotykowa i podczas robienia researchu pierwszy raz przeczytałem o grzybach halucynogennych. Nie rozumiałem wtedy dlaczego dorosli tak bardzo bali się tych substancji, dlaczego nie uczyli nas o innych zastosowaniach niż rekreacyjne? Wiadomo, zakazany owoc smakuje najlepiej i wtedy już wiedziałem, ze za pare lat nastąpi moment, w którym ich sprobuje samemu.

  • GBL (gamma-Butyrolakton)

HBW (LSA) + GBL + Szałwia

Dawka: 5 nasion, 2 + 1,5 ml, 0,2 ekstraktu x5 + 0,7g suszu

Waga: 63 kg

Doświadczenie: Moje: GBL - dużo razy, LSA - kilka razy, Szałwia - dużo razy; Koleżanki: GBL - trzeci raz.


  • Dekstrometorfan
  • Inhalanty
  • Miks

Pozytywne,mój pokój,rodzice w pokoju za ścianą.

Witam wiem, że jest aż od groma tripów z dxm. Lecz nie ma chyba żadnego z mieszanki dxm i butanu, która jest warta uwagi!

 

Trip raport jest rzecz jasna pisany następnego dnia.

T+00:00(22:30)

Laduję 50 tabletek w około pół godziny po kolejnych 20 min kolejne 10.

 

T+01:00 

Dopiero teraz odczuwam działanie dxm na około 50-60 % peaku. Po zamknięciu oczu lekki efekt wirowania lecz jeszcze żadnych CEV-ów.

T+02:00 (peak)

  • Dekstrometorfan


Nazwa substancji : Dextrometorfani hydro-bromidum :P (Acodin-tabsy)


Doswiadczenie : Maria , Haszyk , DXM , Feta , Salvia Divinorum , Aviomarin , oraz wszelkie alkohole . . . Czyli w miare



doswiadczony :)


Dawka : 450mg DXM, doustnie


"set & setting" : Drugi raz 450mg, lekka obawa po pierwszej dosyc mocnej jezdzie. Pusty zaladek. Dom i reszta miasta . . .


Efekty : Dżizys... MASAKRA