Czas wyborczej gry

[G2:1211 class=left]W czasie kampanii wyborczej, kiedy świat w środkach masowego przekazu przybiera czarno-biały obraz, prawdziwa rzeczywistość przesączona staje się iście orwellowską esencją. Politycy, a za nimi aparat państwowy, czy też media, korzystając z panującej w przygniatającej części społeczeństwa xenofobii, niewiedzy, lub zwykłej pochodzącej z szarości życia frustracji, atakują w sposób bezpośredni, lub pośredni, indywidualności czy też organizacje i różnorodne inicjatywy.

slu

Kategorie

Odsłony

617
[G2:1211 class=left]W czasie kampanii wyborczej, kiedy świat w środkach masowego przekazu przybiera czarno-biały obraz, prawdziwa rzeczywistość przesączona staje się iście orwellowską esencją. Politycy, a za nimi aparat państwowy, czy też media, korzystając z panującej w przygniatającej części społeczeństwa xenofobii, niewiedzy, lub zwykłej pochodzącej z szarości życia frustracji, atakują w sposób bezpośredni, lub pośredni, indywidualności czy też organizacje i różnorodne inicjatywy. Swoista medialna nagonka - polowania, służyć mają budowaniu wrażenia, iż prowadzące ją grupy są tymi białymi – dobrymi, a nie czarnymi – złymi. Hasła walki z korupcją, złem, patologiami społecznymi, często prowadzą do atakowania ludzi czy środowisk, których motywacją jest obrona praw człowieka, czy niesienie światła wiedzy. W rzeczy samej, czas wyborów w medio-sferze staje się prawdziwym czasem wojny, w którym pozytywne inicjatywy często stają się ofiarami bezdusznego i ślepego systemu, inspirowanej przez kłamstwa - politycznej gry. Niestety zadane rany, często potrafią zniszczyć ludzi czy inicjatywy, lub wyrządzić im niepowetowane straty. Ten scenariusz, powtarza się nieustannie, i to nie tylko na narodowym, ale także, może przede wszystkim, na międzynarodowym poziomie. Na naszym podwórku ostatnia kampania wyborcza przyniosła wyrazisty przykład tego mechanizmu, poprzez zmasowany atak medialny na gazetę konopną Spliff. Gazeta ta przedstawiona jest jako swoiste narzędzie szatana, zachęcające do brania narkotyków. Autor artykułu, który zapoczątkował prawdziwe medialne trzęsienie ziemi i powtarzanie tych samych kłamstw przez masowe media wogóle nie zwraca uwagi na merytoryczne artykuły odnoszące się do problemów użytkowników narkotyków, dla niego, to tylko propaganda dilerów narkotyków. Na fali tej medialnej prowokacji, prokuratura wszczęła nawet oficjalne dochodzenie mające wyjaśnić jak gazeta polonijna – jak oficjalnie nazywa ją znajdujący się w Berlinie wydawca, znalazła się w Kędzierzynie-Koźlu na Opolszczyźnie. Dla Polaków może być prawdziwym szokiem przemilczana informacja, iż podobne pisma ukazują się w całej europie zachodniej i są jedną z nielicznych możliwości adwokacji alternatywnej polityki narkotykowej, czy zwracania uwagi na absurdalną, szczególnie widoczną w naszym kraju, wstrząsającą sytuację praw użytkowników narkotyków, zarówno tych legalnych jak i nielegalnych. Ta marginalizacja, bo za medialnymi prowokacjami, idą także realne działania wymierzone w konkretnych ludzi i organizacje, prowadzi do odrzucenia mających oparcie w naukowych badaniach idei, które sprawdzają się przecież w różnorodnych europejskich eksperymentach. Takie podejście, ma niestety wymierny wpływ na możliwości adwokacji tych praw, czego efektem jest niesprawiedliwe prawo, dotykające najbardziej tych, którym niby to prawo ma pomagać... Artur Radosz Polska Fundacja Polityki Narkotykowej TRANSFORMACJA http://drugpolicy.pl

Komentarze

Armageddon (niezweryfikowany)
truth. Mi wcale nie przeszkadza, że mówisz wiele razy o tym samym. Mów jak najwięcej. Każde kłamstwo trzeba sprostowywać 100 razy. Co najbardziej w tym bolesne, żeby zafałszować prawdę starczy tylko raz skłamać.
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Nazwa substancji:bezydamina 0.5g/59 kg. (doustnie oczywiście)

Poziom

doświadczenia:marihuana(duużo),amfetamina(raz),Aviomarin,alcohol,kofeina,efedryna(kilka

razy przed w-f)

Set&Setting: wieczór,godz.21.35,starzy u znajomych do 22,chęć doznania

halucynacji.



  • Dekstrometorfan
  • Retrospekcja

Smutek, zamartwianie się na zapas. Własny pokój pozbawiony światła.

Pojechałem do prawie centrum miasta, żeby zrobić znienawidzoną przeze mnie podróż między aptekami. Kiedyś, jak dobrze pamiętam była w tym szczypta jakieś adrenaliny, nie rozumiem, skąd ona się brała, lecz teraz miałem zupełnie inny problem. W mojej głowie od czasu do czasu gra muzyka, której wcześniej nie słyszałem i jest to ciekawe na swój sposób. Czasem natomiast wciąż i naokoło słyszę niezrozumiałe głosy dwóch ludzi, którzy tak jakby, kłócą się ze sobą. Nie rozumiem ani słowa, ale mętlik w głowie nie pomaga w farmaceutycznych zakupach.

  • Grzyby halucynogenne

Rodzaj substancji: suszone halo-grzybki


Ilosc: okolo 30 sztuk.


Doswiadczenie: grzybki - pierwszy raz, marihuana - od czasu do czasu (z

rozna czestotliwoscia) przez jakies 3 lata, bielun - raz (BAD), speed - 2x

(to nie dla mnie)





Zawsze chcialem opisac swoja jazde po grzybach, ale robie to dopiero teraz

po ponad pol roku od tamtego dnia, glownie za sprawa tego ze poczytalem

kilka artykulow na neuro-groove i pozazdroscilem ich autorom ;-)))

  • 5-MeO-MiPT
  • Grzyby halucynogenne
  • Problemy zdrowotne

Meo Mipt: Set nastrój dobry, podniecony, brak złych myśli. Setting: dość kolorowy pokój i chwila w mieście. Grzyby: Set nastrój dobry, trip trochę nieoczekiwany. Setting: cały czas las.

Nie jest to zwykły TR. Zamieszczam tu historię bad tripa, oraz flashbacka który nastąpił miesiąc później pod działaniem łysiczek lancetowaych, których działanie też opiszę. Użyte imiona są fałszywe. Wszelka zbieżność przypadkowa. Nie myślałem o pisaniu trip raporta więc nie zwracałem uwagi na czas.