Sowy umierają w pobliżu nielegalnych upraw marihuany

Nowe badania wskazują, że kilka gatunków, w tym północna sowa plamista, giną w pobliżu nielegalnych upraw w północno-zachodniej Kalifornii.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Odsłony

335

Gdyby sowy miały prawo głosu, prawdopodobnie zagłosowałyby przeciwko legalizacji marihuany. Nowe badania wskazują, że kilka gatunków, w tym północna sowa plamista giną w pobliżu nielegalnych hodowli marihuany w północno-zachodniej Kalifornii.

Dzieje się tak dlatego, że podstawowym źródłem pokarmu sów są myszy i szczury, w których organizmach wykryto ślady trutki na szczury. Szczury i myszy przyciągane są aromatem roślin konopi, a hodowcy rozkładają trutki w pobliżu upraw, aby chronić rośliny.

Sowa plamista jest wymieniona jako gatunek na wyginięciu, a nie tylko one padły ofiarą trutek na szczury. Testy toksykologiczne wykazały, organizmy około 40% z 84 martwych sów zawierały ślady trutki na szczury, które utrudniają zdolność do krzepnięcia krwi i mogą powodować niekontrolowane krwawienie wewnętrzne.

Nielegalne plantacje marihuany często powstają na terenach obszarów leśnych, które są siedliskami sów cętkowanych i ich krewnych. Eksperci twierdzą, że chociaż marihuana jest już legalna w Kalifornii, to obserwują wzrost nielegalnych upraw marihuany, co może być dramatyczne w skutkach dla wielu gatunków.

“Tysiące nielegalnych upraw i tylko garstka biologów, którzy są głęboko zaniepokojeni, ze nie ma wystarczających środków ochronnych. Jeśli nikt nie bada poziomu chemikaliów używanych przez hodowców, to leśne środowisko może służyć jako źródło ekspozycji na chemikalia. Nie tylko dla sów, ale także dla innych zwierząt.” – powiedział Jack Dumacher, ornitolog z Kalifornijskiej Akademii Nauk.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 3-MeO-PCP
  • Pierwszy raz

Samotnia w pokoju z przejściami do kuchni i salonu.

 

T=13:00

T+0:00         

Włączam Dead Can Dance.

Przy pomocy szydełka do dredów wsypuję do fajki odrobinę 3-meo-pcp i podgrzewam. Zapach przypomina palony plastik. Nie czuję żadnego działania dlatego ostrożnie łapię kolejne buchy. Nie chcę zajść za daleko. Czuję delikatny stan marihuanowego upalenia możliwe jednak, że to przez wczorajsze wieczorne jaranie. Smak topionych butelek pozostaje w ustach i gardle. 

T+0:15

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Pozytywnie, ciepły, letni dzień, ogromna ciekawość, ustronne miejsce

Był ciepły, letni dzień. Kolega (będę go określać K.) zaproponował mi nowy towar. Nie wiedziałam dokładnie co to jest i jak działa. Byłam ciekawa... "sprawdzę, jak jakieś gówno to przestanę palić". Okazało się, że to był dopalacz. Jaki? Dokładnie nie wiem, prawdopodobnie Mocarz.

 

  • 4-ACO-DMT
  • Tripraport

Nastawienie do doświadczenia raczej pozytywne, chociaż wcześniej tego dnia mój nastrój wahał się od zadowolenia do żalu i złości. Moje mieszkanie, otoczenie bezpieczne, zatem byłam gotowa nawet na bardzo silne doznania.

Właściwie byłam już bliska rezygnacji z pisania tego raportu, ale ostatecznie po dzisiejszej lekturze zapisków innych użytkowników tego portalu jednak zmieniłam zdanie.

  • 1P-LSD
  • Przeżycie mistyczne

Zaraz po pracy, na dworze chłodno aczkolwiek przejaśniło się. Słońce coraz niżej nad horyzontem. W domu spokój, nikogo nie ma, czysto i świeżo. Humor bardzo dobry, ponieważ wiem co mnie czeka

15:00 wyjście z pracy, szybko złapać tramwaj i kierować się prosto do domu. Plan oczywiścię się udało i już o godzinie 15:40 równo wziałem wszystkie blottery. Powrót do domu, włączam kompa, biore plecak lece do sklepu. 16:10 wychodzę ze sklepu i odczuwam pierwsze efekty - lekko skrzywiony humor, zmienia się postrzeganie przestrzeni, "spięcie" na karku oraz ogólna zmiana myślenia. Zaskoczyło mnie tak szybkie działanie, ale to zapewne przez dawkę, którą brałem. Blottery pogryzłem i zjadłem.