info:
autor: molasar [ja :)] [mam 21 lat]
doświadczenie z dragami: tylko psychodeliki, 4 lub 5 podróży w przeciagu 3
lat
rodzaj i ilość substancji: [informacja zawarta w tekscie właściwym]
witam wszystkich amatorów psychodelicznych podróży!
W styczniu było ich o połowę więcej niż w grudniu. Średnio codziennie lekarze ratowali pacjenta, który zatruł się dopalaczami.
W styczniu było ich o połowę więcej niż w grudniu. Średnio codziennie lekarze ratowali pacjenta, który zatruł się dopalaczami. Na szczęście nie było przypadków śmiertelnych. Co miesiąc szpital informuje Sanepid o liczbie pacjentów, którzy zażyli dopalacze.
- Najczęściej są to młodzi ludzie i to się nie zmienia - mówi toksykolog, dr Eryk Matuszkiewicz. - Jest widoczny wzrost używania. Pewnie to jak zawsze jest wypadkowa dostępności, zainteresowania. Mamy też część pacjentów - to nasi stali pacjenci, którzy po raz kolejny są tutaj u nas. Żeby wskazać większą prognozę, musimy poczekać jeszcze miesiąc lub dwa, ale teraz o około 50, 40 procent jest więcej tych pacjentów niż w grudniu ubiegłego roku.
Przedwczoraj w okolicy Politechniki Poznańskiej ratownicy udzielali pomocy młodemu mężczyźnie, który dziwnie się zachowywał. Niewykluczone, że był pod wpływem dopalaczy. Ratownicy zawieźli go do szpitala.
Pacjenci, którzy trafiają na oddział toksykologii pytani przez lekarzy, skąd mieli dopalacze, nigdy nie przyznają się, że je kupili. Twierdzą, że je znaleźli lub dostali.
Poznański Sanepid dwa razy w tygodniu kontroluje punkt przy Mostowej, gdzie już wcześniej były próby sprzedaży niebezpiecznych środków. W ubiegłym roku na wszystkie takie punkty w Poznaniu inspektorzy nałożyli kary finansowe w sumie na ponad pół miliona złotych.
info:
autor: molasar [ja :)] [mam 21 lat]
doświadczenie z dragami: tylko psychodeliki, 4 lub 5 podróży w przeciagu 3
lat
rodzaj i ilość substancji: [informacja zawarta w tekscie właściwym]
witam wszystkich amatorów psychodelicznych podróży!
dom, popołudnie, własny pokój, fotel przed kompem
05.08.2008
Nazbierałem ostatnio sporą ilość suszu z mojej szałwii, nadszedł więc czas na ich spalenie. Ilość, oceniając na jakieś 5 gramów, postanowiłem przeznaczyć na ekstrakt, co też uczyniłem. Z suszu uzyskałem troszkę ponad pól grama (może 0,6 - 0,7) ciemnozielonego ekstraktu. Mówiąc szczerze, nie byłem przekonany o jego mocy, dotychczas nie paliłem jeszcze liści, ani ekstraktu z własnej rośliny.
Nazwa chemiczna: alfa-metyltryptamina; 3-(2-aminopropyl)indol; IT-290; 3-IT
Set - Podekscytowanie, lekki strach i niepewność przed zażyciem LSD. Paląc marihuanę nadzieja na przedłużenie "tripa". Setting - 4 osoby biorące oraz 1 tripsitter (którego serdecznie pozdrawiam <3), muzyka (link poniżej).
A więc tak, chciałbym zacząć od tego że jest to mój pierwszy post, ja i pierwszy napisany raport na tym forum. Z góry przepraszam za jakieś niedociągnięcia, ale przed tripem postanowiłem że zacznę aktywnie uczestniczyć w funkcjonowaniu forum.
Może się przedstawię
Jestem (M). Od dawien dawna marzyłem o zażyciu mocnej substancji psychodelicznej lecz albo brakowało mi czasu, albo pieniędzy. Poniżej przedstawiam mój dzień w którym zacząłem przygodę z psychodelikami.
Karton o którym mowa kupiłem 2 tygodnie przed zażyciem od zaprzyjaźnionego kumpla.