Buddyjski mnich złapany z metamfetaminą. Miliony tabletek znalezione w klasztorze

Buddyjski mnich trafił do policyjnego aresztu w Myanmarze po tym, jak znaleziono u niego ponad 4 milionów pigułek metamfetaminy. Myanmar to jeden z największych producentów narkotyków w całej Azji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
pch,az

Odsłony

1236

Buddyjski mnich trafił do policyjnego aresztu w Myanmarze (Birma – przyp. red) po tym jak znaleziono u niego ponad 4 milionów pigułek metamfetaminy. Myanmar to jeden z największych producentów narkotyków w całej Azji.

Do aresztowania mnicha doszło w miejscowości Maungdaw w stanie Rakhine tuż przy granicy z Bangladeszem. Duchowny, który jechał samochodem, miał w samochodzie 400 tys. tabletek metamfetaminy. Jeszcze więcej (prawie 4 mln. tabletek) policja znalazła w pobliskim klasztorze, w którym mieszkał mężczyzna. Mnich trafił do aresztu. Nie wiadomo skąd miał narkotyki.

Sprawa zbulwersowała opinię publiczną. Buddyjskich mnichów obowiązuje bowiem całkowity zakaz brania narkotyków, picia alkoholu i uprawiania seksu, nie mówią już o handlu zakazanymi substancjami na wielka skalę.

Produkcja metamfetaminy to coraz większy problem w państwach azjatyckich. Narkotyki są tam bardzo tanie. Kupno jednej tabletki metafetaminy w Myanmarze to równowartość hamburgera w sieciówce. Metamfetamina dostępna jest w dwóch rodzajach: „jaba” - czyli niedużych różnokolorowych tabletek, które zawierają domieszki innych środków, oraz „szabu” – czyli oczyszczonej wersji narkotyku. W Myanmarze od dawna produkuje się też opiaty. Przez wiele dziesięcioleci tzw. Złoty Trójkąt, czyli pogranicze Birmy, Tajlandii i Laosu, było globalną stolicą narkotyków. Wytwarzane tam heroina trafiała na wszystkie rynki świata: w tym do USA i Europy.

Oceń treść:

Average: 5.6 (8 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Był to jeden z weekendów w wakacje 2003. Zaczeło się w piątek, wiadomo jak każdy weekend. do wyboru mam dwie opcje: impreaz housowa albo wyjazd na dziełke z ekipą, wybieram tą pierwszą zwłaszcza, że opcja działkowa jest aktualna cały weekend. a jak impreza to trzeba jechać do sklepu--->telefon--->dojazd, odbiór--->powrót, wszystko w 15min. bez problemów. zakupiliśmy z kumplem jedną sztukę fety, 6 draży i funfa(5g zioła)-wszystko dla nas dwóch- i czekamy do godziny wyjścia. ustawiliśmy się o 21 z nim i z kumplem z lachą.

  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Sam w całym domu. Żadnych współlokatorów, tylko ja i gałka muszkatołowa. Po lekkim biegu do sklepu, dobrze nastawiony, ze świetnym humorem po dwóch piwach.

Siedząc w nocy przy piwie, w jednym momencie stwierdziłem, że mam ochotę na coś więcej. Przez myśl przeszło mi benzo i kodeina, ale było to po północy więc niestety apteki pozamykane. Siedze i głowię się, co by tu można zażyć i przyszła mi do głowy gałka muszkatołowa. Pamiętam, że kawałek ode mnie jest sklep 24/7 więc ubrałem buty i przebiegłem się tam. 

 

Wparowałem do sklepu, lecz niestety była już tylko w postaci przyprawy, starta gałka. Nie rozwodząc się za wiele, kupiłem trzy paczki po 15g 

  • 4-ACO-DMT
  • 4-HO-MET
  • Metoksetamina
  • Problemy zdrowotne

Wieczór, pokój, nastrój wyrównany.

Data tripa: 10.04.2014
 Od początku wybór poszedł na metodę podania domięśniowego. Wszystko wymieszałam razem i rozpuściłam w 3,5 ml wody. Zwykle nie mam problemu z wejściem do mięśnia, tutaj nie chciałam ewentualnie marnować materiału podając go podskórnie. Dlatego też zanim poszedł strzał upewniałam się. Zdawało mi się, że weszłam w mięsień, do tej pory w sumie nie jestem pewna jak w końcu było. Bliżej jest wersji tego, że poszło IV, co jak wiadomo = duże zaskoczenie, bo szybsze wejście i zdecydowanie mocniejsze.

  • Pierwszy raz
  • Szałwia wieszcza (Salvia divinorum)

Ciekawość, raczej pozytywne nastawienie

Wczoraj odebrałem paczkę z Zamnesii. Muszę przyznać, że byłem pozytywnie zaskoczony – przesyłka dotarła z Niderlandów w zaledwie dwa dni i wszystko było starannie zapakowane. W środku znajdował się ekstrakt z Salvia divinorum x40. Szczerze mówiąc, do dziś nie wiem, co mną kierowało przy wyborze tak mocnej wersji. Do domu wróciłem podekscytowany, ale z otwarciem saszetki postanowiłem poczekać do wieczora. Na początek nabiłem niewielką ilość do lufki, żeby sprawdzić, czego mogę się spodziewać.