Zmusiła dziecko do wdychania oparów marihuany. Internauci nie darowali

Czwórka mieszkańców Rezerwatu Indian Forth Hall w amerykańskim stanie Idaho paliła skręta z marihuaną przy dziecku. Nagranie zdarzenia trafiło na Facebooka.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2
Paulina Kwiatkowska

Komentarz [H]yperreala: 
Rzecz z pewnością niegodna pochwały, ale czy gorsza od wciąż chyba dość u nas powszechnego palenia tytoniu przy dzieciach?

Odsłony

375

Czwórka mieszkańców Rezerwatu Indian Forth Hall w amerykańskim stanie Idaho paliła skręta z marihuaną przy dziecku. Nagranie zdarzenia trafiło na Facebooka.

Policja zatrzymała dwie kobiety widoczne na nagraniu. Usłyszały zarzut stworzenia zagrożenia dla dziecka. Pozostała dwójka jest jeszcze na wolności, ale funkcjonariusze są w trakcie wnioskowania o nakazy aresztowania także dla nich.

Wideo zszokowało internautów. KPVI podaje, że pod postem szybko pojawiły się komentarze wyrażające zarówno zaniepokojenie, jak i złość. Policja z Forth Hall podziękowała mieszkańcom rezerwatu, którzy zgłosili sprawę i umożliwili sprawne aresztowanie.

Zatrzymane nie widziały w tym nic złego. Dla nich dmuchanie dymem marihuany w twarz dziecka było jedynie niewinną zabawą. Malec jednak uporczywie odwracał głowę, nie chcąc wdychać oparów.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana

29.10.09

  • Bad trip
  • Benzydamina

senność, oczekiwanie na przyjemne przeżycie, znudzenie wakacyjne, wieczór

Wakacje spowodowały u mnie stan wzmożonego apetytu na eksperementy narkotyczne. Skończyłam pracę i przyjęłam do siebie pod dach psa babci, ponieważ ona wyjechała. Rano zakupiłam w aptece specyfik i tripa zaplanowałam na wieczór/noc, ponieważ była to sprawdzona metoda, dzięki której moi domownicy nie są w stanie zidentyfikować co robię. Obecnie w domu był tylko mój ojciec oraz pies babci. Cała reszta wyjechała.

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe

To było drugie spożycie grzybów w moim życiu. Pierwszy raz to było kilka sztuk, od których miałem niesamowita chichrę. Pokrótce może napiszę o tej pierwszej fazie. We wrześniu 1998 r. po raz pierwszy z Uadrolem wybraliśmy się na grzyby. Zebraliśmy kilkanaście sztuk na próbę. Zapodałem je sobie i oczekiwaliśmy na efekty. Nie miałem oczywiście żadnych halunów po tej niewielkiej ilości, ale tzw. chichrę. I to dopadła mnie u Uadrola. Śmiałem się non-stop. Uadrol się nie pytał czy mam haluny. Nie mogłem mu nic powiedzieć, bo cały czas się ryłem.

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Nastawienie pozytywne, okoliczności ryzykowne- wszyscy domownicy byli ze mną w domu

Dzień wcześniej razem z M. zaplanowaliśmy tą podróż, niestety (jak zobaczycie później) nie wszystko poszło po naszej myśli...

Wyruszyliśmy więc do apteki koło 15:00, pod pretekstem pojechania do maka. Zrobiliśmy zakupy i udaliśmy się w jakieś spokojne miejsce niedaleko mojego domu. Koło 16:00 już zjedliśmy po 2 opakowania Dexacaps. Chwilę jeszcze tam zostaliśmy, a następnie poszliśmy do mnie.

Jak dotarliśmy (koło 16:20) zaczęły się już pierwsze, delikatne efekty. Zaczęliśmy oglądać jakieś pierdoły na YouTube'ie, w sumie nie wiem przez ile.