Nawet matrioszka nie była moja

Decyzja polskiego sądu okręgowego to świetny przykład dla Kirgizji. Chcemy zreformować wymiar sprawiedliwości, ale prezydent to blokuje. Chcemy rozwalić ten klanowo-plemienny system. Jest szansa- po uwolnieniu z polskiego aresztu, gdzie był przetrzymywany jako podejrzany o przemyt heroiny, mówi Omurbek Tekebajew, lider kirgiskiej opozycji.

slu

Kategorie

Odsłony

1613
Decyzja polskiego sądu okręgowego to świetny przykład dla Kirgizji. Chcemy zreformować wymiar sprawiedliwości, ale prezydent to blokuje. Chcemy rozwalić ten klanowo-plemienny system. Jest szansa- po uwolnieniu z polskiego aresztu, gdzie był przetrzymywany jako podejrzany o przemyt heroiny, mówi Omurbek Tekebajew, lider kirgiskiej opozycji.Rz: We wtorek wieczorem pogranicznicy na lotnisku Okęcie znaleźli w pana bagażu narkotyki, a w piątek był pan już wolny, może pan wracać do Kirgizji. Jest pan zaskoczony rozwojem wydarzeń? Omurbek Tekebajew: Jestem bardzo zadowolony z pracy polskiego wymiaru sprawiedliwości. Sąd uznał, że mogłem stać się ofiarą prowokacji, i nie widział podstaw do aresztowania. Wziął też zapewne pod uwagę sytuację polityczną w moim kraju. Sędzia chyba w nocy szukała informacji w Internecie na temat Kirgizji. Cieszę się, że nie leciałem przez Singapur. Dobrze też, że nie zatrzymano mnie w Stambule, przez który dotarłem do Warszawy. Kirgiskie służby zwlekały jednak z wysłaniem informacji na mój temat i zdążyłem dolecieć do Polski. Traktowano mnie tu życzliwie. W moich stronach inaczej by to wyglądało - przeciwko mnie przemawiałoby to, że mam czarne włosy, pochodzę z kraju islamskiego i złapano mnie z podejrzanym przedmiotem. Jak doszło do znalezienia tego przedmiotu w pańskim bagażu? Polscy pogranicznicy zatrzymali mnie, bo mieli od kirgiskich służb tę informację na mój temat. Znaleźli w mojej walizce matrioszkę, a w niej zawiniętą w folię paczkę. Pies nie wyczuł narkotyku. Przeprowadzono trzy analizy zawartości paczki. Specjaliści stwierdzili, że jest w niej heroina. Ale nie w czystej postaci - ponad połowę stanowił proszek przeciw malarii i reumatyzmowi. Jeden z polskich pograniczników nawet żartował, że ktoś chciał się mnie tanio pozbyć i pożałował czystej heroiny. Skąd pewność, że ktoś panu podrzucił narkotyk? Grupa kirgiskich deputowanych przeprowadziła szybkie śledztwo na lotnisku w Biszkeku. Wszystko zarejestrowały kamery, na zapisie wyraźnie widać, że moja walizka znika na 15 minut w gabinecie szefa bezpieczeństwa lotniska. Wszyscy są przekonani, że to prowokacja. Matrioszka należała do pana? Matrioszkę też podrzucili. Była już wcześniej używana, nie nadawała się na prezent. Deputowani już wiedzą, w którym gabinecie funkcjonariuszy służb specjalnych wcześniej stała. A pana zdaniem, czyja to była prowokacja? Myślę, że właśnie służb bezpieczeństwa. Od dawna mnie śledziły, podsłuchiwały. Spodziewałem się prowokacji. Tym razem spuściłem bagaż z oka, normalnie walizki na lotnisku sprawdzano przy mnie, ale teraz był zamknięty salon dla VIP-ów i mój bagaż zabrano. Przez jakiś czas był bez mojej kontroli. To moja wina. Kto dał rozkaz służbom? Służby bezpieczeństwa podlegają prezydentowi Kurmanbekowi Bakijewowi, ich wiceszef jest bratem prezydenta, a doradca ministra bezpieczeństwa - synem prezydenta. Jestem przedstawicielem opozycji. Bakijew, zanim stanął na czele państwa po zeszłorocznej rewolucji, która odsunęła od władzy jego poprzednika Askara Akajewa, zobowiązał się do reform. Ale gdy go wybrano, nie przeprowadził ich. Jest jak za Akajewa, korupcja i bezprawie. W maju opozycja zażądała ustąpienia prezydenta, datę akcji protestacyjnej wyznaczono na 16 września, termin się zbliżał, dlatego ludzie Bakijewa chcieli mnie zdyskredytować. Decyzja polskiego sądu wywołała reakcję w Kirgizji, prezydent nieoczekiwanie spotkał się z opozycją, powiedział, że nie ma nic wspólnego z prowokacją, w co nie wierzę. Zapowiedział też wyjaśnienie szczegółów prowokacji. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu walczył pan razem z Bakijewem przeciw Akajewowi, a teraz domaga się pan jego ustąpienia? Bakijew nigdy nie walczył z Akajewem. Skorzystał z sytuacji i stanął na czele narodu. Czyli rewolucja i wygnanie Akajewa były niepotrzebne? Do rewolucji doszło spontanicznie. Chcieliśmy zmian zgodnych z konstytucją. Ale wszystko potoczyło się inaczej. Co zrobi opozycja po pana powrocie do Biszkeku? Nie wiem, czy od razu będą jakieś demonstracje. Wystąpienia publiczne planowaliśmy na jesień. Decyzja polskiego sądu okręgowego to świetny przykład dla Kirgizji. My też chcemy zreformować system wymiaru sprawiedliwości, ale prezydent to blokuje. Chcemy rozwalić ten klanowo-plemienny system. Jest szansa. Rozmawiał Jerzy Haszczyński, Rzeczpospolita Wićej o zatrzymaniu Omurbeka Tekebajewa tutaj
Zajawki z NeuroGroove
  • Morfina
  • Pozytywne przeżycie

Substancja: Mak lekarski (Papaver somniferum).

 

 

Sposób przyjęcia: W postaci makiwary, doustnie (p.o)

 

Doświadczenie: Alkohol,Nikotyna,THC,Psylocybina,LSA,Mistrycyna,Tramal,

Oksykodon,Fentanyl,Kodeina,DXM,Efedryna i różne etnobotaniczne rośliny.

 

  • 4-HO-MET
  • Pozytywne przeżycie

Zmęczony psychicznie, fizycznie po pracy, lecz pozytywnie nastawiony do nocnego tripa. Pokój, noc, łóżko i słuchawki.

Namaste!

Mój pierwszy TR na Neurogroove, proszę o wyrozumiałość. Gdzie niegdzie mogą się trafić opisy w stylu strumienia świadomości, myślę, że przy opisywaniu doświadczeń psychodelicznych taki sposób zdaje egzamin. Niestety, wiele subtelnych szczegółów jest już nie do odzyskania na następny dzień. To po prostu trzeba przeżyć :)

 

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie dość standardowe, nic specjalnego. Pozytywny nastój, nieco bardziej przmyśleniowy.

To co się stało na długo zapadnie w moją pamięć...

Pojechaliśmy wieczorem do ziomka bo miał wolną chatę, zapaliliśmy blanta i trochę posiedzieliśmy, w sumie nic ponad normę.

Odczucia wtedy mogę określić na 5/10 w mojej skali najarania. Towar miałem już kilka dni wcześniej w nieco większej ilości. Tego dnia pozbywaliśmy się ostatniej sztuki. Od początku mówiłem że ta odmiana mi się nie podoba, słabo pachniała i z wyglądu sprawiała wrażenie , że będzie conajwyżej przeciętnym buszkiem. Realia były nieco inne, paliliśmy ją kilka razy:

  • DPT
  • Marihuana
  • Ruta stepowa
  • Tripraport

Spotkanie z jedną z najbliższych mi osób, w dodatku także psychonautą biorącym udział w ceremonii. Chęć wspólnego przeżycia czegoś wspaniałego i dającego samahdi. Ostatnimi czasy psychodeliki i tematy krążące w około ich stały się istotnym elementem mojej osobowości. Pozwoliły mi dostrzec zagłębione w nieświadomości problemy rzutujące na moje zachowanie w dorosłym życiu. Była to także chęć sprawdzenia siły DPT z iMAO. Z mojej strony chciałem by było to odświętne szamańskie doświadczenie. Duży wpływ na mnie miało zażyte wcześniej LSD i fakt przeczytania Tybetańskiej Księgi Umarłych.

 

 

Do mojego przyjaciela przyjechałem pociągiem. Odebrał mnie w te wczesne popołudnie z dworca i chwilę później już rozsiedliśmy się w herbaciarni na miłych pufach i zajęliśmy rozmową w oczekiwaniu na białą herbatę. Wymieniłem z nim kilka zdań na temat LSD zjedzonego kilka dni wcześniej oraz oczekiwania związane z połączeniem ruty z DPT. Podczas picia herbaty omówiliśmy też czytane przez nas namiętnie książki Grofa czy raport Strassmana z badań nad DMT. Ustaliliśmy, że podjedziemy do znajomego po zielsko i następnie zajmiemy się już tylko sednem doświadczenia.