USA: Żołnierze z bazy nuklearnej zawieszeni. Zażywali kokainę

14 żołnierzy z ochrony bazy rakietowej strategicznych sił nuklearnych USA zawieszono w służbie w związku z dochodzeniem w sprawie przestępczości narkotykowej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

dziennik.pl/PAP

Odsłony

293

14 żołnierzy z ochrony bazy rakietowej strategicznych sił nuklearnych USA zawieszono w służbie w związku z dochodzeniem w sprawie przestępczości narkotykowej - poinformowały w piątek amerykańskie władze wojskowe.

Powołując się na nie agencja AP podała, że w co najmniej kilku przypadkach chodzi tu o zażywanie kokainy. Niemal wszyscy bądź nawet wszyscy objęci dochodzeniem żołnierze służyli w formacji ochrony 90. skrzydła rakietowego w bazie Warren w stanie Wyoming. Baza ta obejmuje rozproszone w terenie podziemne silosy z międzykontynentalnymi pociskami balistycznymi.

Związane z narkotykami zarzuty wobec tych 14 żołnierzy są wiarygodne - powiedział dziennikarzom generał Robin Rand, który stoi na czele globalnego dowództwa uderzeniowego sił powietrznych USA. Dodał, że sprawa dotyczy personelu niższej rangi oraz czynów popełnionych w czasie wolnym od służby. Rand odmówił jednak sprecyzowania, jakie konkretnie narkotyki żołnierze zażywali.

Oceń treść:

Average: 9 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Nazwa substancji: Dekstrometorfan


Dawka: 450 mg przy wadze 70 kg


Doświadczenie: dxm,ganja,gałka,efedryna,tabaka no i oczywiście etanol





To było moje drugie spotkanie z dxm, chociaż to pierwsze było bardzo lightowe(jedynie 150 mg).

  • 4-ACO-DMT

Set n' settings: ok. 21 w nocy, dość spora altanka do której wbiliśmy się bez wiedzy właściciela. Jedyny 'budynek' w obszarze ok. kilometra. Drewniana podłoga oraz ściany, obwieszone wszelakiego rodzaju akcesoriami rolniczymi. Jedyne źródła światła to kilka malutkich dziureczek w ścianie oraz okno, przez które wbiliśmy się do środka.

  • Szałwia Wieszcza


Salvie zamowilem sobie ze sklepu zagranicznego. Jeszcze nigdy nie doswiadczylem czegos tak mocnego. Dziwne jest tez to, ze mimo ogromnego doswiadczenia jakie niesie ze soba trip z Szalwia, nie odczuwamy jego ciezaru, a po calej ceremonii czujemy sie rzesko, jak po przebudzeniu, zadnych zwal, zadnych fleszbekow, wspominamy calosc tak jakby wydarzyla sie pare dni temu, a my mielismy przez ten czas okazje na przemyslenia i ulozenie sobie w glowie tego co sie zdarzylo.