Trwają prace nad projektem przepisów ograniczających sprzedaż alkoholu

Jeśli planowane zmiany wejdą w życie, na ograniczeniu legalnej sprzedaży budżet może stracić miliardy złotych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Interia Biznes
Krzysztof Mrówka

Odsłony

225

Projekt przepisów dotyczących sprzedaży alkoholu ma pozwolić samorządom na regulowanie miejsc i godzin, w których sprzedaż będzie zakazana. Samorządy będą mogły też decydować o liczbie sklepów monopolowych na określonym terenie. Szara strefa w zakresie wyrobów spirytusowych stanowi blisko 15 proc. legalnego rynku. Jeśli planowane zmiany wejdą w życie, na ograniczeniu legalnej sprzedaży budżet może stracić miliardy złotych.

- Planowane ograniczenia w sprzedaży alkoholu, które mają dotyczyć zarówno liczby punktów, jak i godzin dostępności, oceniamy jednoznacznie negatywnie. Przede wszystkim każde ograniczenie sprzedaży alkoholu jest tak naprawdę ukłonem w kierunku szarej strefy i przekierowanie do niej popytu - podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu.

Propozycje zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości przygotowana przez PiS i Związek Miast Polskich zakładają, że samorządy będą mogły decydować o godzinach czy miejscach, w których sprzedaż będzie zakazana, określą też limity takich punktów na osiedlach. Nowelizacja ma dotyczyć sklepów oraz lokali gastronomicznych.

Samorządy mogą regulować liczbę takich miejsc w gminie, wyznaczona jest też odległość od miejsc chronionych, czyli np. żłobków, przedszkoli czy kościołów, jednak zdaniem pomysłodawców ustawy takie przepisy są niewystarczające. W Polsce jeden sklep z alkoholem przypada na 273 osoby. Normy WHO zalecają, by było to co najmniej 1 tys. osób.

Zdaniem Ptaszyńskiego wszystkie regulacje ograniczające sprzedaż wpłyną na kondycję sklepów.

- Alkohole są generatorem obrotu i marż, zwłaszcza w tych najmniejszych sklepach - podkreśla dyrektor generalny PIH.

W czerwcu ubiegłego roku ustanowiono przepisy, które w Warszawie zwiększają odległość punktów sprzedaży alkoholu od obiektów chronionych. PIH alarmuje, że sklepom odbierane są koncesje, przez co spadają ich obroty, a te nie są w stanie utrzymać się tylko ze sprzedaży produktów spożywczych. Działania Rady Miasta mogą skutkować likwidacją 100 placówek handlowych, a co za tym idzie - stratami rzędu 60-70 mln zł i zwolnieniem ok. 1 tys. osób. Dla budżetu to straty ok. 100 mln zł. Dlatego Polska Izba Handlu postuluje szersze konsultacje społeczne w tej sprawie.

- Straty budżetu, które mogłyby nastąpić z tytułu dalszego ograniczenia legalnej sprzedaży alkoholu, idą w miliardy złotych - przekonuje Maciej Ptaszyński.

Dane Krajowej Izby Gospodarczej wskazują, że szara strefa w zakresie wyrobów spirytusowych może stanowić ok. 15 proc. legalnego rynku. Podwyżka akcyzy w 2014 roku spowodowała, że nielegalny rynek rósł w siłę, zwłaszcza że stawki podatków od wyrobów spirytusowych są u nas najwyższe w regionie (także w porównaniu z krajami Unii). Na handlu nielegalnym alkoholem budżet państwa traci rocznie 1,2 mld zł.

- Najważniejsze, żeby nie dawać szans szarej strefie, a takie zakazy i ograniczenia dają je zawsze - przekonuje dyrektor PIH. - Odbywa się to zawsze kosztem legalnego handlu, który kontroluje wiek nabywców, bezpieczeństwo produktów, które np. nie zawierają metanolu. Dlatego mamy nadzieję, że nie dojdzie do radykalnych zmian.

KOMENTARZ INTERII

Jeśli co roku przez najbliższych pięć lat rynek wódki będzie maleć o 2 proc., to zmaleje o 10 punktów procentowych. Spadek roczny o 1-2 proc. to jeszcze nic, ale w następnych latach cały czas taki spadek to już problem. Chodzi o wpływy budżetowe z akcyzy, które znacznie zmaleją. Ta branża przekazuje do budżetu 11 mld zł rocznie (dane za 2015 r.) - roczny spadek z akcyzy o 1 proc. to 110 mln zł, o 2 proc. to 220 mln zł. Tylko w jednym roku. W branży (900 gorzelni rolniczych, sześć przemysłowych) pracuje 100 tys. osób - jeśli gorzelnie będą produkować mniej, będą potrzebować mniej ludzi, kłopoty ze zbytem będą mieć też dostawcy zboża i ziemniaków. W branżę i otoczenie takie spadkowe informacje bardzo biją. Szczególnie, że spadki mają się rozłożyć na lata.

Tymczasem PiS potrzebuje miliardów na swoją "dobrą zmianę",w tym na program 500+. Rezygnując z akcyzowych wpływów z alkoholu, władza poszuka pieniędzy w następnych podatkach.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 3-CMC
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Koniec miesięcznego detoksu , chęć mocnego nakwaszenia , dom/las/miasto

Siemano kolano . Tu znowu ja , mazur i moje narkotykowe spierdolenie . Chcę wam dziś opisać mojego niecodziennego tripa z 600 μg kwasa . Od razu przepraszam za błędy ortograficzne i inne niedociągnięcia ale siedzę teraz nafurany że JA PIRDOLE , kamienie mam więc wena mi się nie skończy . Jarek też wpadł ale nie mam ani szkła ani bletek więc idę zrobić bongo z jabłka i bez dłuższego przedłużania zaczynam . ( dodam że trip miał miejsce 10.12.2020 )

 

  • LSD-25


No wiec moi Kochani


Po duzym okresie oczekiwania Alicja nabrala odwagi by udac sie w podroz na

druga strone lustra.



  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Nastawienie bardzo pozytywne, chęć odbicia się od codziennej rutyny. Mieszkanie puste do wieczora.

Mimo obecnie panującej pogody dzień był dość ładny, mama oświadczyła że wraz z siostrą jedzie do babci więc postanowiłem się nie nudzić i oddałem się pożądaniu.

Kiedy około godziny 13:30 w mieszkaniu zostałem tylko ja i mój mały piesek sięgnąłem do prawej kieszeni swojej kurtki, z której wyciągnąłem dwa opakowania Tussidexu.

  • LSD-25
  • Tripraport

Otoczenie stanowi stuletnia drewniana chata obok lasu w niewielkiej wsi. Drewno, dziury po kornikach i wspinające się po ścianach pająki. Za oknem noc z pełnią księżyca. Nastawienie na brak działanie substancji i zwyczajną spokojną noc...

Około 23 po przeżuciu kartoników, ułożyliśmy się do łóżek i czekaliśmy, aż zacznie się seans, lub okaże że substancja wywietrzała. Rozpoczęło się od delikatnych skurczy mięśni. Były to jakby spięcia, które zacząłem interpretować z tym że może mi być zimno, z tą różnicą że nie czułem w ogóle chłodu. Czułem tylko, jak niektóre mięśnie mojego ciała spinają się, a serce zaczyna bić szybciej. Wkrótce pojawiły się pierwsze symptomy, które sugerowały że substancji było dość daleko od wywietrzenia…