uczestnicy: Ja, Z - moja dziewczyna i R - nasz ziomek
Policjanci z Centralnego Biura Śledczego przez dwa tygodnie szkolili w Meksyku tamtejszych policjantów w zwalczaniu przestępczości narkotykowej, przede wszystkim w likwidowaniu produkujących narkotyki
Policjanci z Centralnego Biura Śledczego przez dwa tygodnie szkolili w Meksyku tamtejszych policjantów w zwalczaniu przestępczości narkotykowej, przede wszystkim w likwidowaniu produkujących narkotyki laboratoriów. Jak powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski, przez dwa tygodnie trzech polskich policjantów szkoliło ok. 40 meksykańskich funkcjonariuszy, którzy na co dzień rozpracowują gangi narkotykowe. - Meksyk od wielu lat boryka się z problemem przemytu i produkcji narkotyków.
Cztery lata temu prezydent tego kraju ogłosił plan walki z gangami narkotykowymi. Od tego momentu kartele narkotykowe zaostrzyły walkę o obszary swoich wpływów. Są coraz brutalniejsze w stosunku do policji, polityków oraz zwykłych mieszkańców Meksyku. W ostatnich 4 latach w wojnach narkotykowych zginęło tam ponad 23 tys. osób, każdego tygodnia znajdowanych jest kilkadziesiąt ofiar gangów narkotykowych - dodał rzecznik. Jak podkreślił, w ostatnich latach w Meksyku zaobserwowano też zmianę rodzaju działalności karteli narkotykowych, które z przemytu kokainy przerzucają się na produkcję narkotyków syntetycznych, głównie metamfetaminy.
- Policja meksykańska nie jest wystarczająco przygotowana do przeciwdziałania temu zjawisku. Szkolenie prowadzone przez funkcjonariuszy Wydziału Operacji Międzynarodowych CBŚ koncentrowało się na wykrywaniu, badaniu i likwidacji nielegalnych laboratoriów produkujących narkotyki syntetyczne - wyjaśnił Sokołowski.
Polscy policjanci uczyli więc meksykańskich kolegów jakie są metody produkcji narkotyków syntetycznych, jakie wykorzystuje się do tego półprodukty, a także w jaki sposób przeprowadzić bezpiecznie akcję, począwszy od wejście do laboratorium, skończywszy na demontażu sprzętu. Koszty związane z udziałem polskich ekspertów w szkoleniu pokryte zostały w ramach planu Merida, finansowanego przez USA i mającego na celu wsparcia walki z przestępczością narkotykową w Meksyku.
moja dziewczyna i trzezwy kolega ktory przyjechal po jakims czasie / lokalne torfowiska, pozniej dom, miekki koc + picie i zarcie
uczestnicy: Ja, Z - moja dziewczyna i R - nasz ziomek
Tak się zdażyło, że kilka dni przed opisywanymi wydarzeniami złamałem sobie nogę i z tego powodu siedziałem całymi dniami w domu. Codziennie wpadał do mnie kumpel, który pod pretekstem przynoszenia zeszytów zaopatrywał mnie również w inne ciekawe rzeczy :) Nasz poziom wtajemniczenia jest raczej niewielki, częste przygody z MJ, tabletki oraz fukanie ;]
piątek 25.02.2005
Spróbowałem DXM. Kupiłem sobie Acodin w tabletkach (30x15mg, 5,5zl) i w
sprzyjających warunkach (u babci na wakacjach) go sobie spożyłem na łonie
natury, zapijając sokiem truskawkowym. Przez pierwsze pół godziny delikatne
efekty placebo, a ze nie chciało mi się czekać to poszliśmy do babci. Tam
zmęczony po harówce jaką miałem wcześniej zasnąłem na łóżku. Dziwny to był
sen, czas płynął niesamowicie szybko, czyste rozluźnienie, żadnych obrazów
itp. jedynie jak usłyszałem coś o narkotykach w telewizji (we śnie !)
Komentarze