Zrozpaczona matka dzieli się zdjęciem syna umierającego po zażyciu narkotyków

Szesnastoletni Reece Murphy zmarł w poniedziałek po przyjęciu narkotyku. Jego matka, Sarah Lush, podzieliła się zdjęciami w nadziei, że inni młodzi ludzie i ich rodzice będą bardziej świadomi niebezpieczeństw stwarzanych przez narkotyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Buzzed

Grafika

Odsłony

889

Żaden rodzic nie chce, aby jego dziecko kiedykolwiek miało do czynienia z narkotykami. Jak mogą, chronią je przed tym, aby nigdy nie doświadczyły używek, które niejedną osobę sprowadziły na złą drogę.

W przypadku Sarah Lush było tak samo. Jednak jej historia to nie tylko sama troska o syna, tylko pożegnanie się z dzieckiem, które zdecydowało się wziąć narkotyki…

Choć to bardzo odważne, w sieci opublikowała zdjęcie syna tuż po tym, gdy wziął pigułkę ecstasy

Szesnastoletni Reece Murphy zmarł w poniedziałek po przyjęciu narkotyku. Jego matka, Sarah Lush, podzieliła się zdjęciami w nadziei, że inni młodzi ludzie i ich rodzice będą bardziej świadomi niebezpieczeństw stwarzanych przez narkotyki.

Do tragedii doszło w niedzielę. Chłopak bardzo szybko trafił do szpitala

"Nigdy nie pogodzę się z tą stratą. Mój syn był miły, zabawny i opiekuńczy. Moje serce jest puste, chcę się obudzić z tego okropnego koszmaru. Nie wyobrażam sobie życia bez mojego dziecka.

Większość z was może myśleć, że narkotyki są dobre, zabawne i nieszkodliwe, ale nie są i nigdy nie będą, bo mogą doprowadzić do śmierci. Okazuje się, że Reece wziął narkotyki już kilka razy przed śmiercią i pewnie myślał, że nic mu się nie stanie, ale tego nie wie nikt. Nikt nie wie, jak w danej chwili zareaguje Twój organizm. Proszę nie bierzcie narkotyków, niszczą życie i rodziny.

Wziął narkotyki z kolegami. W tej tabletce było coś, co miało na niego bezpośredni wpływ. To było coś złego. Jego narządy jeden po drugim przestały funkcjonować. Pielęgniarki były przy nim 24 godziny na dobę, ale rozkładały w rozpaczy ręce. Nigdy nie opuściły jego łóżka i co chwilę coś przy nim robiły. Mimo wszystko jego stan z sekundy na sekundę się pogarszał. Niestety przegrał tę walkę i zmarł"

Policja obecnie bada sprawę śmierci chłopaka. W grupie, w której brał narkotyki, był jeszcze 30-latek, który trafił do szpitala w ciężkim stanie.

Oceń treść:

Average: 4.4 (5 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

"Narkotyki, narkotyki..." CO KONKRETNIE. To jak mieć uczulenie na kalarepe i mówić: MAM UCZULENIE NA WARZYWA.
zwieracz (niezweryfikowany)

Dobrze czytam że wziął MDMA? Jak po czymś takim można umrzeć... chyba że było tam jakieś inne gówno
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

Nazwa substancji: piguły


Poziom doświadczenia: MJ w duuużych ilościach, piguły w bardzo małych (ost. razem ponad rok



od opisywanego zdarzenia), alk


Dawka: 2 szt. w odstępach chyba godzinnych, zakrapiana alkiem


"set&setting": sylwester z moją dziewczyną i gronem znajomych... czyli zapowiadało się



nieźle...





Zaczęło się tak że kiedyś rozmawiając z dziewczyną nt. imprez, dragów itp umówiliśmy się że


  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Lekkie zmęczenie, dobry humor, pozytywne nastawienie, ciekawość. Wolna chałupa, ja i moja dziewczyna, która towarzyszyła mi pierwszego dnia.

Oto mały raport, w którym będą przeplatały się opisy doświadczeń z dwóch dni, podczas których zniknęło 78 tabletek. Jedna w kawie. :(

Idąc za radą użytkowników [H] wrzucałem tabletki robiąc przerwy, i zagryzałem cytryną. 

T: 0m (~21:30)

[Tutaj popełniłem kardynalny błąd, ponieważ zaniedbałem kwestię S&S]

 Siedząc w salonie przy laptopie poczułem, że Dex powoli "puka do drzwi." Nastąpiły zmiany w odbiorze bodźców, które raczej trudno mi opisać ze względu na to, że był to mój dziewiczy rejs.

  • LSD-25

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego

namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście

spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam

paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś

wkręcam ;-)

  • Dekstrometorfan
  • Uzależnienie

Acodin biorę od kilku lat. Zaczęło się po prostu od chęci spróbowania czegokolwiek. Był pierwszym lekiem, który brałam w celach rekreacyjnych. Szczerze? Nienawidzę fazy po tym specyfiku. Nie lubię tego zamieszania w głowie, tego panującego wokół chaosu. Lek nie wyostrza zmysłów. Czasem zdarza się, że powoduje miłość do całego świata i chęć czynienia dobra.  Jednak więcej ma wad niż zalet. Nigdy więcej.