Zobacz gdzie przemytnicy chowają narkotyki. Z psim nosem ciężko wygrać

Nie zapalił jointa w Polsce 23-letni Ukrainiec, który w podroż zabrał marihuanę i ukrył ją w dezodorancie. Ale świetnym węchem wykazała się Idea, pies szkolony przez Straż Graniczną do wykrywania narkotyków, która bez pudła znalazła marihuanę w bagażu młodego mężczyzny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Wschodni
kask

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

245

Nie zapalił jointa w Polsce 23-letni Ukrainiec, który w podroż zabrał marihuanę i ukrył ją w dezodorancie. Ale świetnym węchem wykazała się Idea, pies szkolony przez Straż Graniczną do wykrywania narkotyków, która bez pudła znalazła marihuanę w bagażu młodego mężczyzny.

Pasażerowie pozostawiają bagaże w autokarze, a sami przechodzą do pawilonu, gdzie prowadzona jest odprawa celon – paszportowa. Gdy autobus pustoszeje, na pokład wchodzi patrol straży z psem służbowym – owczarek jest specjalistą w swej profesji, czyli wyszukiwaniu narkotyków, tytoniu, broni i amunicji. To rutynowa operacja - w ten sam sposób kontrolowany jest każdy autobus z pasażerami wjeżdżający z Ukrainy do Polski.

Tak samo było we wtorek. – Podczas prowadzonej kontroli szczegółowej, pies oznaczył torbę podróżną. Jak się okazało, bagaż ten należał do 23-letniego obywatela Ukrainy – relacjonuje porucznik Dariusz Sienicki z NOSG w Chełmie. – Zaskoczony podróżny przyznał, iż w bagażu przewozi niewielką ilość marihuany, która jest ukryta… w dezodorancie.

I nieważne, że narkotyku było naprawdę mało. W sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze, a 23-latka przesłuchano w charakterze podejrzanego. Za próbę przewozu przez granice niewielkiej w tym przypadku ilości narkotyków grozi mu teraz kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Ale o tym zadecyduje sąd.

To nie pierwszy raz, gdy podróżni zza wschodniej granicy zabierają w podróż do Polski nielegalne substancje. – Tylko w tym roku, odnotowaliśmy już w NOSG ponad 100 przypadków ujawnienia niewielkich ilości substancji narkotycznych przy podróżnych przekraczających polską granicę państwową – komentuje porucznik Sienicki. – Do najciekawszych miejsc, gdzie psy służbowe ujawniły narkotyki należą kosmetyki, ale także telefony komórkowe, puszki z kawą, lekarstwa oraz już tradycyjnie skrytki konstrukcyjne w pojazdach.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

To było siedem lat temu, dokładnie 1 sierpnia 1996. Takich dat nigdy się nie zapomina, takie dni pamięta się do końca dni na tym świecie, przynajmniej ja:)
Był słoneczny dzień, olimpiada w Atlancie i Hoffman do podjęcia z BABĄ NA ROWERZE - taki obrazek jak wiecie:) Było dwóch kumpli i trochę żetonów już na koncie. Jednak BABA NA ROWERZE z 1 sierpnia 1996 była najbardziej wyjątkową z bab! Przywieziona prosto z Amsterku aż kleiła się w łapach. Była świeżutka a jej oleistość napawała nadzieją niezłej jazdy...

  • MDMA (Ecstasy)

Nazwa substancji: piguły


Poziom doświadczenia: MJ w duuużych ilościach, piguły w bardzo małych (ost. razem ponad rok



od opisywanego zdarzenia), alk


Dawka: 2 szt. w odstępach chyba godzinnych, zakrapiana alkiem


"set&setting": sylwester z moją dziewczyną i gronem znajomych... czyli zapowiadało się



nieźle...





Zaczęło się tak że kiedyś rozmawiając z dziewczyną nt. imprez, dragów itp umówiliśmy się że


  • Grzyby halucynogenne

Tera dochodze do siebie a wlasciwie dochodze do chwili wolnej

kiedy moge pisac. Od rana zrobilem juz tyle ze sam sie dziwie.


Jeden z najdziwiniejszych Sylwkow w moim life`ie :)


Normalne bylo ze 1 stycznia oznaczal dla mnie brak glosu,

zakwasy i kac total od bezrozumnej mieszanki swiatow - czyli far niente.


A dzis zasuwam jak maly motorek.



  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Pogodny dzień. Miałem ochotę pozwiedzać trochę lasu.

O godzinie 14:00 zarzuciłem dwa kartony z AL-LADem. Spakowałem do plecaka potrzebne materiały i wyruszyłem w podróż której celem była ambona (taka wieżyczka postawiona przez leśniczego czy tam myśliwego) z widokiem na wielką łąkę otoczoną lasem. Jedna z dróg prowadziła przez las, tę też obrałem. Wyszedłem z domu jakoś o 14:20 i wyruszyłem do lasu.