Zażywali narkotyki przy małym dziecku. Zatrzymali ich bydgoscy policjanci

Dzielnicowi z bydgoskiego Śródmieścia w ciągu tygodnia przeprowadzili dwie interwencje, podczas których zatrzymali dwie kobiety i dwóch mężczyzn za posiadanie narkotyków. Na domiar złego, jedna z tych par, będąc pod wpływem środków odurzających, „opiekowała się” małoletnim dzieckiem, które decyzją sądu trafiło do rodziny zastępczej. Natomiast druga była poszukiwana przez bydgoską prokuraturę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

metropoliabydgoska.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

64

Dzielnicowi z bydgoskiego Śródmieścia w ciągu tygodnia przeprowadzili dwie interwencje, podczas których zatrzymali dwie kobiety i dwóch mężczyzn za posiadanie narkotyków. Na domiar złego, jedna z tych par, będąc pod wpływem środków odurzających, „opiekowała się” małoletnim dzieckiem, które decyzją sądu trafiło do rodziny zastępczej. Natomiast druga była poszukiwana przez bydgoską prokuraturę.

Dzielnicowi z bydgoskiego Śródmieścia ustalili, że para wychowująca małoletnie dziecko może posiadać w domu środki odurzające i zażywać je w jego obecności. – Aby to zweryfikować, mundurowi pojechali do wytypowanego wcześniej mieszkania, gdzie potwierdzili swoje podejrzenia. Zastali tam 20-letnią kobietę, jej o rok młodszego partnera oraz małoletnie dziecko. Podczas przeszukania, policjanci ujawnili w ich lokalu niemal 70 gramów substancji odurzających – kryształu 2CB – informuje mł. asp. Krzysztof Bratz z zespołu prasowego bydgoskiej policji.

Narkotyki były ukryte w specjalnie przygotowanych skrytkach – mimo trudnego dostępu, dzielnicowi bez problemu poradzili sobie z ich odnalezieniem.

– W domu panował ogromny nieład, a w momencie zatrzymania para znajdowała się pod wpływem narkotyków, dlatego decyzją sądu rodzinnego, z uwagi na warunki w jakich przebywało małoletnie dziecko, zostało przekazane do rodziny zastępczej – dodaje Bratz.

Drugą interwencję dzielnicowi z bydgoskiego Śródmieścia przeprowadzili w jednym z mieszkań przy ulicy Śniadeckich w Bydgoszczy. Ustalili, że mieszka tam małżeństwo, które również może posiadać narkotyki. – Natychmiast podjęli działania. Małżeństwo, zaskoczone wizytą dzielnicowych, nie zdążyło ukryć zakazanych środków. Zarówno poporcjowany susz, jak i woreczki strunowe z innymi środkami odurzającymi, leżały na widoku – opisuje przedstawiciel biura prasowego bydgoskiej komendy.

Podczas przeszukania dzielnicowi zabezpieczyli łącznie niemal 100 gramów substancji odurzających, w tym niemal 45 gramów suszu roślinnego, 45 gramów kryształu 2-Cb oraz 16 sztuk tabletek. Ponadto, 32-letnia kobieta i jej 42-letni partner byli poszukiwani przez Prokuraturę Rejonową w Bydgoszczy celem ustalenia miejsca pobytu.

Wszystkie osoby zatrzymane odpowiedzą za posiadanie środków odurzających, za co grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności. O dalszym losie małoletniego dziecka zadecyduje sąd rodziny.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)

S&S: Wolna chata, większość czasu siedzieliśmy w małym (7,5m2) pokoju z zasłoniętymi firanami i ze zgaszonym światłem, podczas tripu raz wyszliśmy kupić browary

Dawka: 1,5g Benzydaminy, 225mg DXM i 2 piwa

O mnie: 16lat, 175cm, 55kg

Doświadczenie: THC, Amfetamina, Mefedron, Metedron, DXM, Alkohol, Datura, Gałka, Kodeina, Inhalanty, sporo shitu z dopalaczy

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Świeżo po przeprowadzce na drugi koniec kraju. W trakcie nieco trudnej aklimatyzacji do nowego miejsca, w obcym mieście, z dala od praktycznie wszystkich bliskich mi osób. Po trzech tygodniach nieskutecznych prób zapoznania się z ludźmi z nowych studiów, nareszcie koleżanka z roku zorganizowała dużą domówkę, w trakcie której miał miejsce cały trip. To, że znalazłem się na imprezie będąc na grzybowej fazie, było spontaniczne i niezaplanowane. Tego samego dnia z Bieszczad wracał kumpel - D, z którym wcześniej miałem okazję jeść grzyby. Chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (spotkać się z D a jednocześnie nie ominąć imprezy) zgarnąłem go na domówkę do niejakiej M. Z D był również jego kolega, którego znałem z widzenia - W. Pod wpływem namowy D, zjedliśmy grzyby, które w założeniu miały nas puścić zanim pójdziemy do M. Stało się jednak inaczej.

Wprowadzenie: Niniejszy raport jest retrospekcją sięgającą ok. 3 lat wstecz. Po złotym okresie z psychodelikami trwającym dobrze ponad pół roku, podczas którego zaliczałem praktycznie same bardzo udane i zapadające w pamięć tripy, przyszedł czas na serię nieco gorszych podróży. TR opisuje pierwszy z serii już-nie-złotych psychodelicznych wypraw. Żadna z nich nie skończyła się bad tripem. Nie wspominam ich jako złych. Zwyczajnie nie były one najlepsze (w nie-eufemistycznym znaczeniu tego słowa).

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Prawie wolny kwadrat. Słoneczny letni dzień. Wypoczęty organizm i chęć dotarcia jak najdalej.

Działo się to na jednej z wsi, poza czasem i przestrzenią. W domu była tylko babcia, ale tym jakoś przejmować się nie musiałem. Słoneczny letni dzień czyste niebo, cisza, spokój, godzina 9 rano. Ogółem dzień w sam raz żeby nachlać mordę albo zorganizować miłego, przyjemnego tripa.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Gotowa na nowe przeżycia, kompletnie rozluźniona, oczekiwałam wrażeń sama w swoim łóżku.

Moja przygoda z narkotykami trwa już kilka miesięcy, być może dziwnie to zabrzmi, ale bardzo lubię ćpać sama w nocy. Nie muszę się wtedy obawiać kaca moralnego związanego z moim zachowaniem, każdy objaw zażycia substancji czuję bardzo dokładnie i potrafię się na nim skupić. Z kolei w towarzystwie, nie zwracam uwagi na szczegóły mojej fazy i czuję tylko, że mi przyjemnie. Kupiłam jedną niebieską tabletkę o nazwie punisher. Kilka osób ostrzegało mnie, że jest mocna, ale nie przejmowałam się tym bo jej degustacja miała odbyć się samotnie w domu.