Wpadł boss gangu „Air Gandzia”, przemycającego awionetką marihuanę z Hiszpanii do Polski

Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali organizatora gangu, który awionetką przemycał marihuanę do Polski. Ujęto także, skoligaconego z nim Niemca, pomagającego w operacjach przemytniczych oraz handlującego „trawką” na swoim terenie. Przerzut narkotyku z Hiszpanii przez Francję i Niemcy zajmował kilka dni, a jednorazowo do samolotu ładowano ok 70-90 kg marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

160

Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali organizatora gangu, który awionetką przemycał marihuanę do Polski. Ujęto także, skoligaconego z nim Niemca, pomagającego w operacjach przemytniczych oraz handlującego „trawką” na swoim terenie. Przerzut narkotyku z Hiszpanii przez Francję i Niemcy zajmował kilka dni, a jednorazowo do samolotu ładowano ok 70-90 kg marihuany.

Pod koniec lipca br., śledczy z Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie oraz CBŚP, poinformowali o zatrzymaniu dwóch osób, które na pokładzie awionetki przemyciły do Polski 73 kg marihuany. Funkcjonariusze oszacowali wartość kontrabandy na 3,6 mln zł.

Mężczyźni wpadli miesiąc wcześniej, w trakcie przeładunku „trawki” na lotnisku w Zielonej Górze, z samolotu do podstawionego na płytę lotniska samochodu. Z ustaleń operacyjnych wynikało, że narkotyk został kupiony w Hiszpanii.

Bezcenny nabytek

Za sterami samolotu siedział doświadczony pilot, wynajęty przez przemytników do szkolenia członka ich grupy. Instruktor okazał się bardzo cennym nabytkiem dla „Air Gandzia” (jak grupę ochrzcili śledczy). To on miał zorganizować dla gangu awionetkę, którą za 200 tys. euro kupiono na Ukrainie i w częściach przemycono do Polski. Miał też wskazać niewielkie lotniska w kraju i Europie Zachodniej, na których można było lądować, bez wzbudzania zainteresowania służb. Lot na trasie Polska-Niemcy-Francja-Hiszpania, zajmował kilka dni.

Co ciekawe, jeden z członków gangu odnowił dla potrzeb przemytniczych operacji swoją licencję pilota. Awionetka startowała z lotniska na terenie jednego z krajowych aeroklubów. Aż do wpadki, samolot nie był nigdy kontrolowany.

Instruktor nie ograniczał się tylko do nauki pilotażu członka gangu, ale zajmował się także naprawami samolotu w czasie rajdu po Europie.

Boss i niemiecki łącznik

W ostatnich dniach funkcjonariusze CBŚP zatrzymali Krystiana T. oraz obywatela Niemiec – Wernera L. Pierwszy z mężczyzn uważany jest przez śledczych za szefa gangu i pomysłodawcę „Air Gandzia”. – To on miał sfinansować zakup awionetki oraz samochodów, używanych do przewozu narkotyków. Werbował także ludzi do określonych zadań podczas nielegalnych operacji. Zorganizował także regularne dostawy marihuany z Hiszpanii, przemyt „trawki” do Polski i Niemiec oraz bazę noclegową dla załogi awionetki – mówi tvp.info jeden ze śledczych.

Krystian T. usłyszał zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz przemytu do Polski znacznych ilości narkotyków. Na razie śledczy zebrali dowody, że chodzi o co najmniej 83 kg marihuany, choć liczba ta może być kilkukrotnie większa.

Z kolei Werner L., skoligacony z domniemanym bossem, jest uważany za rezydenta „Air Gandzia” na terenie Niemiec. – Awionetka z narkotykami lądowała na jednym z lotnisk w okolicach Hamburga. Werner L. odbierał dostawę od przemytników, a następnie sprzedawał narkotyki swoimi kanałami. Mężczyzna organizował dla załogi awionetki bazę noclegową w Hamburgu wraz z transferem członków grupy z lotniska do tego miejsca – przekonują śledczy.

Niemiec odpowie za „udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udzielania pomocy do przemytu co najmniej 20 kilogramów marihuany”.

Obaj mężczyźni zostali aresztowani. Grozi im do 15 lat więzienia.

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że „Air Gandzia” przemyciła z Hiszpanii nawet kilkaset kilogramów marihuany. Narkotyk pakowano w taki sposób, aby jak najbardziej wykorzystać każdą wolna powierzchnię w kabinie awionetki.

Ustalono także, że co najmniej dwóch członków gangu było związanych z jednym z klubów motocyklowych z Poznania. Śledczy badają, czy nie współpracowali oni z gangami motocyklowymi działającymi na terenie Niemiec.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)

Komentarze

szpula (niezweryfikowany)
Zapewne ogladali "Barry Seal: Król przemytu" .]
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Dawka: 3 saszetki do podzielenia miedzy mnie a E.



Miejsce: miasto nad naszym morzem- typowo

turystyczne (niemalo ludu na ulicach), cieply, letni, wakacyjny

dzionek :).



O nas: dwie postrzelone osiemnastki, kochamy

facetów, imprezy a przede wszystkim wakacje (kiedy mamy szanse razem

gdzies wyjechac- niestety nie mieszkamy zbyt blisko siebie)


  • Marihuana


A więc zacznę od tego, że benzodiazepiny wcinałem długo przed tym jak zacząłem na dobre przygodę z THC, i trzeba przyznać że w przeciwieństwie do thc nie przyniosły mi pozytywnych wrażeń... Jednak nie mogłem nie spróbować połączenia thc i benzodiazepin; dodam że połączenie bz z alkoholem nie odniosło dobrych skutków...

  • Marihuana

czarodziej sztuk 1




wrzucilem do pyska okolo 20:20 i zaszedlem do kumpla, stare malzenstwo. wczesniej

wypilem dwa piwka.

do 24 kompletnie nic, wypilem zrezygnowany piwko i zabakalem z wodnej,

kwas ani drgnie, jednak w polaczeniu z ziolem zaczal powoli wchodzic

testy



  • cevy - mizerne, porzucilem je od razu

  • 25C-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

11:00 Spotkałem się z dwoma kumplami na klatce schodowej. Rozwinąłem sreberko z maluteńką szczyptą białego proszku i w miarę możliwości podzieliliśmy substancję na trzy równe części. Zostałem uprzedzony, że znajduje się tam łącznie ok. 3 mg 25-CNBOMe (chociaż proch był przy mnie sypany "na oko" dlatego nie mam żadnej pewności jaka masa została wsypana do sreberka. Przy takich małych jednostkach masy jest to zajebiście trudne do określenia).