Wielka obława celników. Ponad dwie tony narkotyku w szczecińskim magazynie

2,5 tony "płynnej substancji do produkcji pigułek gwałtu" przechwycili szczecińscy celnicy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Szczecin
Monika Bielik

Odsłony

819

2,5 tony płynnej substancji do produkcji pigułek gwałtu przechwycili szczecińscy celnicy. Narkotyki były przechowywane w pustostanie przy Tamie Pomorzańskiej. Zatrzymano też dwie osoby, które miały zajmować się produkcją GBL, czyli tzw. płynnej pigułki gwałtu.

Do szczecińskiego magazynu funkcjonariusze Izby Celnej weszli w piątek przed południem. Wyprowadzili stamtąd młodego, ubranego w dres mężczyznę. Na głowę miał naciągnięty kaptur.

Przed budynkiem stał samochód firmy kurierskiej. Celnicy będą sprawdzać, co kurier ma wspólnego ze sprawą. W magazynie przy Tamie Pomorzańskiej funkcjonariusze znaleźli 2,5 tony chemikaliów w beczkach i butelkach.

- Chemikalia zostają zabezpieczone. Współpracujemy w tym zakresie ze strażą pożarną. Chemikalia zostaną też przebadane - informuje rzecznik prasowy Izby Celnej w Szczecinie Michał Szadokierski. - Na razie wszystko jest szczelne. Jak ruszymy, zobaczymy jak można to wywieźć. Transport chemikaliów będzie konwojowany i dostarczony do miejsca, gdzie bezpiecznie będzie można to złożyć.

Celnicy prowadzą działania nie tylko w Szczecinie. Łącznie w Polsce przejęli 20 ton substancji. - Z 20 ton przechwyconej substancji można wyprodukować około 9 milionów porcji detalicznych. Tak naprawdę już 2 mililitry tego narkotyku, o którym mówimy, powoduje utratę przytomności u osoby, która go zażyje. Substancja ta może być zastosowana m.in. jako pigułka gwałtu - wyjaśnia Szadokierski.

Narkotyk miał być sprzedawany w Polsce, ale także za granicą. - Magazyn przy Tamie Pomorzańskiej to miejsce dystrybucji, rozlewania z opakowań zbiorczych, beczek 200-litrowych, do pojemników o mniejszej pojemności - dodaje rzecznik Izby Celnej w Szczecinie.

Akcja jest prowadzona równocześnie w kilku większych miastach Polski oraz kilku miejscowościach w regionie. Rzecznik Izby nie zdradził szczegółów. Dodał tylko, że sprawa jest rozwojowa. Na razie nie wiadomo jaka kara grozi zatrzymanym.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

Nazwa substancji: Ecstasy(Versace Niebieskie)


Poziom doswiadczenia: Baaardzo niedoswiadczony, ecstasy drugi raz, wczesniej jadlem polowke jakiejs polopiryny, po ktorej nic sie nie stalo :)


Dawka, metoda zażycia: Jedna tabletka, doustnie


Set&Setting: Nadzieje na lepszego niz ostatnio dropsa, chcęć dobrej zabawy, dyskoteka


Efekty: Euforia, błogostan




  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Bardzo mroźny Wielki Piątek roku 2013 w okolicach Wrocławia. Data została wybrana całkowicie spontanicznie, być może tego samego dnia. Za scenę wydarzeń posłużyła szeroko rozumiana przestrzeń wiejska. Nastrój pozytywny, oczekiwania raczej niewielkie, nastawienie na przeżycia czysto rozrywkowe przy znacznym dystansie do doświadczeń egzystencjalno-mistycznych. Współtripowicze ogarnięci, reszta osób - niezbyt.

Na chwilę przed pierwszym tripem poprzysięgłem sobie, że wykreślę z osobistego słownika wyrazy takie jak Wszystko, Wszechświat, Śmierć, Życie, Miłość, Nienawiść oraz Fraktal, bo smutna prawda sprowadzała się to tego, że przygoda z mahometem w zamierzeniu miała być czymś mało refleksyjnym i możliwie pozbawionym tandetnego mistycyzmu. Tak zwany rozpiździel na systemie wartości słabo komponował się z solidną dawką tak zwanej rekreacji, na którą od jakiegoś czasu liczyłem.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Audioriver Festival, pierwszy dzień

Całość rozegrała się na festiwalu Audioriver w Płocku. Audioriver jest dwu i pół dniowym festiwalem muzyki elektronicznej ściągającym ludzi na plażę nad Wisłą od dobrych kilku lat. Jego motto to „Intependent Worlds Festiwal” jednak te „niezależne światy” to głównie techno, drum and bass i ogólnie IDM. Był to nasz pierwszy wyjazd na tego typu festiwal i jako tabula rasa postanowiliśmy poznać to wszystko będąc pod wpływem LSD.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie pozytywne z chęcią przeżycia czegoś nowego. Chyba podświadomie nawet oczekiwałam, że przeżyję/zobaczę coś co da mi wiarę w życie.

Zaczęliśmy razem z chłopakiem o 18:00. Znajomy chłopaka raz/dwa razy w roku ma dostawę, tym razem wypadła w połowie listopada. Przypominam sobie, że moje pierwsze bliskie spotkanie z kapeluszami odbyło się dwa lata wcześniej w podobnym czasie. "To nie może być przypadek!"- myślę i żuję każdego grzybka z osobna - dokładnie jak za pierwszym razem, kiedy żołądek nie poradził sobie i część tripa wisiałam na toalecie. Przy kolejnych razach do spożycia potrzebowałam jakiejś przegryzki. Poszatkowane nadzieniem do tosta lub posypka na bułce + kleks z  ketchupu, który skutecznie zabija smak.